Piotr Falkowski i Jagoda Wąsowska
26-06-2015
Bieg Rzeźnika. W świecie biegowym hasło magiczne. Krążą o tym biegu opowieści prawdziwe i nieco zmyślone. Marzenie wielu. Moje też, ale wydawało mi się, że droga do niego jest baaaaardzo daleka. Wiedziałam jednak, że kiedyś to zrobię i zaczęłam przygotowania. Zaplanowałam, że przez dwa lata przygotuję się do Rzeźnika. W ubiegłym roku pobiegłam Rzeźniczka, jesienią Ultramaraton Bieszczadzki i Łemko-30, na...
Więcej »
08-06-2015

Ten wyjazd, a właściwie urlop, planowaliśmy od dawna. W tym roku naszym głównym biegowym celem był debiut w kultowym Biegu Rzeźnika. W drodze w Bieszczady postanowiliśmy zahaczyć o Wysową-Zdrój, przepiękną miejscowość w Beskidzie Niskim. Piotr zakochał się w niej jesienią ubiegłego roku, w styczniu spędziliśmy tam tydzień na zimowej regeneracji, a teraz przyjechaliśmy potrenować.

Więcej »
14-04-2015

W warszawskiej połówce startowałam po raz piąty, nieprzerwanie od moich biegowych początków w 2011 roku. W jubileuszowej, dziesiątej odsłonie brało udział mnóstwo znajomych, z niektórymi umówiliśmy się, że na start pojedziemy pociągiem, było więc wesoło i sympatycznie.

Więcej »
31-03-2015

Łemkowyna Ultra Trail. Znalazłam się na tym biegu trochę przypadkowo. Dwa tygodnie wcześniej pobiegłam UltraMaraton Bieszczadzki (było bosko!) i nie planowałam już większych startów. W Cisnej byłam jednak bez mojego męża – w ostatniej chwili obowiązki służbowe przekierowały go na Maraton Poznański. Taka sytuacja zdarza się, na szczęście, niezbyt często. Nie że obowiązki służbowe ważniejsze, ale że jadę bez niego albo on beze mnie.

Więcej »
02-03-2015
Nie sądziłam, że w tym roku rozpocznę sezon biegowy tak wcześnie. Choć... nie do końca jest to chyba prawda, bo przecież już w październiku zapisałam się na Zimowy Maraton Bieszczadzki. Dopiero jednak w grudniu uświadomiłam sobie, że to jest tak wcześnie, na początku roku. No a początek roku to dopiero początek treningów, przygotowywanie do startów na wiosnę... Ostatecznie jednak pobiegłam...
Więcej »