Co daje bieganie? Sposoby na motywację dla początkujących

CC0 pixabay.com

CC0 pixabay.com

Najtrudniejszy pierwszy krok

Najczęściej decyzję o podjęciu regularnego biegania odkłada się ze względu na brak gotowości. ,,Jeszcze nie jestem w odpowiedniej formie” , ,,nie mam kondycji”, ,,zbyt szybko się męczę” – takie teksty można usłyszeć od kogoś, kto chciałby biegać, ale obawia się, że nie da rady. To przecież oczywiste, że jeśli do tej pory nie byliśmy aktywni fizycznie, to mamy kondycję ,,roznosiciela mleka”, jak mawiał pewien komentator sportowy. Prosta prawda jest taka, że poprawa naszej formy sama nie nastąpi. Czekanie na lepszy czas niczego nie da. Uświadomienie sobie tego pozwoli nam zrozumieć, że najlepszym rozwiązaniem jest po prostu od razu, już teraz wyjście na pobieganie.

Dylematy i ,,strach w oczach” pojawiają się także, jeśli chodzi o pójście na zorganizowany trening. Tu też zdarzają się wymówki w stylu: ,,muszę najpierw sam pobiegać”. Gdy rzeczywiście zaczniemy to robić, to bardzo dobrze, jednak może to być niestety kolejna wymówka, co oznacza że i tak zostaniemy w domu. Jest wiele argumentów przemawiających za tym, żeby nie obawiać się grupowego treningu.

Dobrze jednak trzymać się pewnych zasad. Na pierwsze takie zajęcia warto wybrać takie, które odbywają się w jednym miejscu np. na stadionie. Masz wtedy pewność, że nie będzie trzeba dotrzymać kroku bardziej doświadczonym biegaczom. W każdej chwili możesz się zatrzymać, przejść do marszu lub odpocząć, a grupa ci nie ucieknie. Nikt nie musi na ciebie czekać, a ty nie spowalniasz innym tempa. Poza tym prowadzący zajęcia określa co będzie na treningu, więc od razu stwierdzisz czy dasz radę. Możesz też go podpytać o wiele kwestii i powiedzieć, że jesteś tu pierwszy raz.

Wybierając się na samotny bieg warto określić od razu ile czasu na to przeznaczam lub jaki odcinek chcę pokonać. Można też z góry założyć, że będzie to marszobieg, gdzie długość lub czas na bieg jest dwukrotnie lub nawet trzykrotnie krótszy od dystansu pokonanego marszem. W późniejszym okresie należy te proporcje zmieniać, ale cały czas słuchając własnego organizmu. W ten sposób nie będziemy się przemęczać oraz zrażać do wysiłku, a poprawa kondycji tylko nas uskrzydli i co najważniejsze nie zniechęci do następnych treningów.

Dlaczego chcesz biegać?[/h3[

Decyzję o podjęciu aktywności ruchowej najczęściej determinują zmiany, jakie chcemy zaprowadzić w naszym życiu. To może być poprawa kondycji i ogólnej sprawności organizmu. Wielu osobom przyświeca też cel zrzucenia zbędnych kilogramów, zarówno ze względów zdrowotnych jak i wizualnych. Wiadomo przecież, że regularnie trenując zmienia się nasz wygląd na bardziej sportowy. Jednak co zrobić, by zmotywować się do systematycznego biegania?
[h3]Jak zacząć biegąć?

1. Wyznacz cel i poszukaj motywacji. Może to być:

a) utrata wagi. Tu najlepszym motywatorem jest własne lustro i oczywiście waga. Można też wypisać sobie na kartce ile chcemy zrzucić i w ciągu jakiego czasu. Taki ,,transparent” powieszony w widocznym miejscu, codziennie będzie nam przypominał o wyjściu na trening.

b) trenowanie pod okiem specjalisty. To jest świetna motywacja, bo będziemy czuli na sobie taki niewidzialny ,,pejcz”. Będzie też pewna presja, gdyż to co ktoś nam zleci wykonać po prostu trzeba zrobić. W takiej sytuacji niezręcznie będzie się wykpić od biegania. Tu wstyd nam będzie mieć jakiekolwiek wymówki.

c) przygotowanie się do wzięcia udziału w zawodach. To jest element planu nie tylko dla tych, co pierwszy raz zamierzają wystartować, ale również dla osób biegających już od jakiegoś czasu. Zawody są świetnym motywatorem, bo to konkretny i prawie namacalny cel. Dzięki niemu mamy jasno ustaloną drogę. Nawet jak się nie będzie chciało, to myśl o tym, że możemy nie dać rady dobiec do mety lub pokonać dany dystans w słabym tempie, skutecznie zmotywuje nas do wyjścia na trening.

c) rezygnacja z nałogu. Sport i aktywność fizyczna jest doskonałym sposobem, by rzucić palenie. Znane są tez przypadki biegaczy – maratończyków, którzy kiedyś zmagali się z problemem alkoholowym. To oczywiście bardzo złożonym temat i nie ogranicza się tylko do wybrania aktywności ruchowej jako jedynego sposoby na poradzenie sobie z nałogiem, ale jest świetną formą terapii i zajęciem czymś głowy.

2. Wyjście na wspólny bieg ze znajomymi

Chyba nic bardziej nie motywuje niż świadomość, że w oczach innych wyjdziemy na leni lub leszczy. Nie tylko zerwiemy się z kanapy w tempie błyskawicznym, ale też z uśmiechem na twarzy będziemy trzymać tempo narzucone przez współtowarzyszy. Wspólny bieg daje nie tylko dobre efekty treningowe, ale przynosi również wiele radości. Często mówi się o tzw. ,,tempie konwersacyjnym”. Wiadomo, że chodzi o to, żeby podczas biegu móc normalnie i bez zadyszki rozmawiać. Jednak to określenie oznacza też możliwość pogadania, a to dla wielu jest ważnym powodem, by potrenować z innymi. Można też wymienić się doświadczeniem, dowiedzieć się o metodach treningowych, nowym gadżecie biegowym i o wielu jeszcze innych sprawach.

Jak utrzymać motywację do biegania?

Nasza wyobraźnia często kreuje takie obrazy, które skutecznie potrafią zniechęcić nas do podjęcia jakiegoś działania. Jeśli chodzi o bieganie, to przede wszystkim zawsze w rozmowach pada stwierdzenie, że ktoś po prostu nie lubi biegać. Powodów jest wiele: szybkie męczenie się, uczucie dyskomfortu, pocenie się, ból w mięśniach itp. Jednak szybkie męczenie się organizmu następuje z powodu braku kondycji, a ta jest kiepska ze względu na brak… regularnego treningu np. biegowego. Prawda, że proste? Jeśli więc chcesz przestać ciężko sapać wchodząc po schodach na któreś tam piętro, podchodzić pod górkę na wycieczce krajoznawczej, zdążyć na pociąg, czy autobus, który właśnie za chwilę odjeżdża z przystanku znajdującego się 100 metrów dalej, to nie ma rady – trzeba biegać!

Korzyści z biegania

Jedną z lepszych metod motywacyjnych jest wypisanie sobie w punktach zalet jakie daje podjęcie działania. Najlepiej wypisać je dużymi literami na kartce A4, a potem powiesić w widocznym miejscu. Za każdym razem, kiedy spojrzysz na tę listę, to przynajmniej jeden z punktów skutecznie na ciebie podziała. Taka wizualizacja zawsze daje dobre efekty. Poniżej przykłady korzyści wynikające z systematycznego wychodzenia na trening biegowy:

1. Niesamowita dawka endorfin. Po prostu czujesz, że fruwasz, że możesz wszystko i nic nie jest w stanie cie powstrzymać przed żadnym życiowym wyzwaniem, bo jeśli przebiegłeś np. 10 kilometrów, to nie podołasz problemom? Oczywiście, że dasz radę! Chcesz pozbawić się tego uczucia???

2. Spadek wagi lub jej utrzymywanie na tym samym poziomie. To jest ogromna zaleta i niesamowita motywacja do systematycznego kontynuowania treningów biegowych. Jak jesteś lżejszy, to łatwiej jest wejść po schodach, podbiec do autobusu, czy też łatwiej jest się poruszać np gdy pracy zawodowej.

3. Zdrowe ciało. Ten punkt wiąże się z poprzednim. Można tu też jeszcze dodać, że regularnie biegając również w sezonie zimowym, stajemy się odporniejsi na infekcje, przeziębienia i zachorowania z tym związane. Często żegnamy się z chorobami, które dręczyły nas przez całe życie.

4. Wygląd. Sportowa sylwetka, to również niezła motywacja do wychodzenia na trening biegowy. Szczupłe, jędrne i umięśnione ciało można bez skrępowania pokazać na plaży, kąpielisku, czy basenie.

5. Spotkania z innymi biegaczami. Takie ,,ustawki” biegowe, to nie tylko świetny pomysł, by zmotywować się do pobiegania, ale też możliwość poznania ciekawych ludzi. Podczas treningów grupowych, a przede wszystkim startów na zawodach spotykamy osoby, dzięki którym możemy dowiedzieć się wielu rzeczy nie tylko na temat metod treningowych, ale też zwyczajnie z nimi po prostu pogadać o czymkolwiek.

6. Odpoczynek psychiczny. Męcząc się fizycznie ,,ładujemy” nasze wewnętrzne ,,akumulatory”. Bieg może być świetnym lekarstwem na stres. Jeśli truchtamy w samotności, to możemy wiele rzeczy poukładać sobie w głowie, przemyśleć, a często przyjdą też rozwiązania naszych problemów. Pobyć san na sam ze sobą, to bezcenna forma relaksu. Poza tym doskonale dotleniony mózg lepiej funkcjonuje.

7. Super forma. Regularne bieganie pozwala na poprawienie kondycji fizycznej. Po wieczornym treningu lepiej się wysypiamy, wstajemy wypoczęci i gotowi na nowe życiowe wzywania. Mamy więcej siły na różne codzienne czynności, a kiedy trzeba gdzieś podbiec nie ma zadyszki.