Jak pokonać Półmaraton Babia Góra? Radzi reprezentant Polski w biegach górskich

Autor: Dariusz Marek • 21.05.2017

babia-gora-22-09-2012

Nie każdy może się zgodzić z uznaniem Babiej Góry jako nietypowym punktem na mapie kraju. Dopiero gdy poczuje się, czym jest wspinaczka na Diablak, docenia się potęgę i niesamowitość klimatu tego miejsca. Dariusz Marek podpowiada, jaką strategię obrać na bieg w tych szczególnych warunkach.

Babia Góra żyje i jest szczególna. Byłem tam zimą, byłem tam latem. Nigdy warunki panujące na tej górze nie były przewidywalne. Ba, nie były normalne nawet dla mojego klasycznego postrzegania rzeczywistości, a częstotliwość zmian pogodowych potęgowała i weryfikowała moje postrzeganie. Za każdym razem odkrywam ten szczyt na nowo. Wspinaczka w górę jest trudna i momentami niebezpieczna, a na wierzchołku tej góry jest jałowo – prawie nic.

Podstawy

Warto wiedzieć, że bieg na dystansie dłuższym niż półmaraton górski po rejonie Diablaka jest trudny. Jeśli nie znasz tego miejsca, to – by nie użyć słowa ostrzegam – uprzedzam cię, że jest to twardy orzech do zgryzienia gdy rozpatrujesz zdobycie Babiej Góry biegiem. Na taki wysiłek trzeba być przygotowanym, ale nagroda, jaką są szczególne doznania fizyczno-mentalne jest jedyna w swoim rodzaju. Fizycznie główną rolę w tym begu odgrywa siła biegowa oraz wytrzymałość ogólna. Istoty jest również rozsądek i spryt.

Trasa

Są to zawody organizowane przez ekipę Chaszczok, wiec można być pewnym że trasa biegu nie będzie prowadzić po łatwych ścieżkach, czy po lekkich szlakach. Ten bieg daje każdemu śmiałkowi możliwość sprawdzenia swojego charakteru w nietypowy biegowy sposób.

Przed tobą 1450 metrów do pokonania w pionie po wąskich ścieżkach, chaszczach, lasem oraz na otwartych przestrzeniach, kamieniach i szlakach. Brak punktów odżywczych a na finiszu czeka jeszcze tzw. runda dodatkowa – czyli podbieg po stoku narciarskim.

Profil trasy

Analiza profilu trasy to podstawa do opracowania wizualizacji jej trudności w stosunku do naszej aktualnej, szacunkowej formy fizycznej. Daje to też pogląd temu, czego można się spodziewać na danym odcinku biegu. Kiedy trasa się wznosi, a kiedy opada w dół. Uwaga: profil nie ukazuje całego piękna terenu wraz z jego trudnościami tuż „pod nogą”. Rada : do szacunkowego osobistego obciążenia dodaj sobie około 30% więcej wysiłku jaki będziesz musiał włożyć by ukończyć ten bieg, które wynika z trudności technicznej terenu. Wtedy na nowo oblicz swoje hipotetyczne możliwości i rozłóż odpowiednio swoje siły by mieć zapasy energii na cały dystans.

Taktyka

Rozpocznij bieg względnie spokojnie jak na swoje możliwości. Bardzo łatwo jest stracić większość zmagazynowanej energii na początku biegu. Najpierw musisz się wspiąć kilka kilometrów w górę, a następnie zbiec, więc się oszczędzaj!

Pierwszy etap – czyli jedna trzecia trasy – prowadzi głównie pod górę, i jest najbardziej siłowa. Gdy rozpoczniesz wyścig krajobraz zmieni się błyskawicznie – las zgęstnieje. Pod nogą będzie ścieżka a na niej najpierw kamyczki, następnie kamienie i później kamienne schody.

Rozsądek w dobieraniu sposobu podbiegania – na tym warto się skoncentrować. Czy ktoś potrafi podbiegać odcinki o profilu ponad 150 metrów w pionie na kilometrze trasy? Tak, ale nie zawsze jest to korzystniejsze niż przejście do marszu. Jest kilka wskazówek które pomogą łatwiej się przemieszczać, oraz zaoszczędzić sporo energii do wykorzystania w dalszej drodze ku Diablakowi.

Rada : na podbiegu pracuj całym ciałem, tzn. mocno ramionami w rytm z krokiem biegowym. Odbijaj się na śródstopiu, i tak też staraj się lądować by skakać po kamieniach niczym ping-pong. Twoje łydki mają tu duże pole do popisu nie wspominając nawet o „czwórkach” i ” dwójkach”. Przy takiej wspinaczce biegowej mięśnie będą piekły, piekielnie piekły. Rada : biegnij oszczędnie, tzn. dostosuj się do profilu podbiegu i podnoś nogi do poziomu który on wymaga – nie wyżej. Nic nie pomoże podnoszenie kolan „do brody” a tylko zabierze niepotrzebnie cenne paliwo. Wczuj się i postaraj zasymilować z terenem. Dobieraj swój krok pod trudności terenowe oraz stromiznę. Rada : jeśli będzie to korzystniejsze, przejdź do marszu z rekami wspartymi na kolanach, lekko pochylony w przód. Po kilku takich podejściach twoja postawa naturalnie się zbalansuje i przyjdzie ci z łatwością w taki sposób wspinać się wyżej. Co jakiś czas prostuj sylwetkę by odciążyć plecy i w takiej formie ruchu, pnij się krok za krokiem ku mecie. W biegach górskich chodzenie jest usprawiedliwione. Ma być skutecznie!

Za kosodrzewinami trasa zmienia swój charakter – bieg granią jest zupełnie innym wyzwaniem niż bieg w lesie. Tu już łatwiej o szybszy bieg ponieważ profil trasy łagodnieje, ale za to co chwila pojawiają się krótkie, lecz strome podbiegi. Uwaga : w tym momencie trasy pogoda może się zmienić odczuwalnie. Kurtka wiatrówka – która jest obowiązkowym wyposażeniem uczestnika biegu – może się przydać. Po około 9 kilometrach zdobędziesz Babią górę. Od tego momentu zaczynają się zbiegi. Na początek dwa kilometry w dół po kamieniach ze spadem 100 a nawet około 200 metrów w pionie na kilometr! Dalej szlakiem dwa kilometry znowu pod górę aż do Małej Babiej. Rada : podczas zbiegów bądź skoncentrowany i staraj się robić to z lekkością zamiast twardo lądować krok za krokiem. Zgrabne ruchy całego ciała będą amortyzować i ułatwią drogę w dół. Sztywne opadanie i mocne lądowania spowolnią cię i narażą mięśnie oraz stawy na niebezpieczeństwo kontuzji. W twoim zbieganiu musi być duża dawka „luzu”.

Rada: buty z „noskami” będą dobrym rozwiązaniem bo nie trudno jest zahaczyć o kamień palcami, a przy pędzie w dół może być to bolesne – i niebezpieczne. Tam gdzie jest bardzo stromo zbiegaj zygzakami – od jednej do drugiej strony poruszając się w dół trasy. Nie musisz całym sobą zajmować szerokości szlaku, wystarczy jak stopy będziesz układał w asekuracyjny sposób zmieniając lekko kąt obciążenia. Teraz doznania fizyczne po wcześniejszej wspinaczce – które w momencie przejścia do zbiegu zweryfikują jak mocne masz nogi ogólnie – są specyficzne. Człowiek czuje że żyje w takich momentach. Zbieganie jest równie wymagające jak podbieganie ale rządzi się swoimi prawami. Na tym biegu to ułożenie kamieni morze być wyznacznikiem miejsc lądowania twoich stóp – nie zawsze będzie to spójne z twoją wolą. Więc drogi sportowcu bądź skoncentrowany i używaj rozsądku. Zbieg po prostu jest trudny a złość lub irytacja odbiera satysfakcję z całej zabawy.

Pogoda

Jest zmienna. Nieprzewidywalna. Kapryśna i w ciągłym ruchu. Spodziewaj się wszystkiego więc dostosuj ubiór odpowiednio do swojego doświadczenia. Sprawdzaj pogodę już tydzień przed zawodami i dzień w dzień analizuj jej zmiany. Na trasę zabierz ze sobą to co będziesz uważał za stosowne, nie bój się plecaka pełnego zaopatrzenia.

Podsumowanie

Jest to jedyny taki – bo „inny” pod względem trudności – półmaraton w Polsce. Trasa jest specyficzna, wymagająca ale piękna – taka dzika. Człowiek może poczuć pierwotną wolność ale też porządnie „dostanie w kość” podczas tych zawodów sportowych, niezależnie od osobistego przygotowania nań.Ostatnia rada : nie walcz z trasą! Zaniechaj stawiania oporu Babiej Górze, przyjmij to co w danej chwili ma do zaoferowania i bądź skupiony przeżywając w całości każdy krok jaki po niej stawiasz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *