Jak zacząć pływać? Fakty i mity – część 2

Pływanie, ułożenie dłoni

W poprzednim artykule odpowiedzieliśmy na pytanie: dlaczego triathloniści nie powinni skupiać się wyłącznie na pływaniu kraulem i dlaczego nie należy lekceważyć roli nawrotów pływając w basenie? Teraz wracamy do faktów i mitów dotyczących specyfiki treningu pływackiego w triathlonie. Opowiemy o pływaniu „ciągów”, generowaniu napędu z nóg i skupieniu na technice, a nie sile.

Przeczytaj również artykuł: Jak zacząć pływać? Fakty i mity cz. 1

Zwiększenie udziału treningów na basenie spowoduje spadek wyników w pozostałych konkurencjach?

Zgłaszają się do mnie triathloniści, którzy postanowili poświęcić kolejny rok przygotowań koncentrując się na poprawieniu pływania. Decydują się zmniejszyć znacznie udział treningów biegowych, rowerowych, na rzecz tych w basenie. Rozpoczynają sezon pogodzeni z myślą, że wyniki w bieganiu mogą ulec pogorszeniu. Na koniec sezonu startowego prowokacyjnie zadaję im pytanie: czy i w jakim stopniu nastąpił spadek ich sprawności w bieganiu w związku ze zmianą proporcji treningów? W większości przypadków odpowiedź brzmi: nie pogorszyły się, a wręcz uległy poprawie!

Pływanie „ciągów”?

Triathlon jest dyscypliną wybitnie wytrzymałościową. Wszystkim dyscyplinom musimy poświęcić czas, którego suma daje bardzo duże objętości treningu. Zbyt duży udział jednostek w zakresach tlenowych, brak pływania z prędkościami startowymi, powoduje dodatkowe „zamulanie”się, i w konsekwencji brak postępów. Gdy ciągłe pływanie nie przynosi już poprawy wyników, należy zacząć urozmaicać trening zadaniami interwałowymi, pływać z różnymi prędkościami w zadaniach progresywnych, z negatywnym rozkładem tempa, ze zmienną prędkością, zmianą stylu itp.

Triathlonista nie potrzebuje generować napędu z nóg

Jeśli zawodnik nie doskonali na treningach umiejętności generowania napędu z nóg jest pływakiem niekompletnym i zawsze będzie ustępował miejsca pływakom bez deficytów. Podczas wyścigu w triathlonie, szczególnie gdy zakładamy piankę, która znacznie poprawia naszą wyporność, udział pracy nóg można ograniczyć, ale nie na treningach. Umiejętność pływania przy znacznym udziale pracy nóg, pozwala na poprawę balansu ciała, lepszą koordynację, właściwe napięcie mięśniowe, lepszą pozycję ciała w wodzie, bardziej wyciągniętą sylwetkę.

Nie używaj mięśni do pływania

To zasada, którą jak mantrę powtarzam na zajęciach z Mastersami i triathlonistami. Przez lata pracy z dorosłymi pływakami amatorami, zauważyłem że na początkowym etapie kobiety osiągają szybsze postępy niż mężczyźni. Nie tylko dlatego, że mają lepszą wyporność w wodzie. Kobiety nie starają się za wszelką cenę pokonać dystansu przy pomocy siły mięśni, by skrócić czas wysiłku. Próbują przepłynąć odcinek przy jak najmniejszym wydatku energetycznym. Staraj się poruszać w wodzie nie używając mięśni do pływania. W ten sposób naprawdę dużą ilość kilometrów na treningach pływają najlepsi. Na początku będziesz miał wrażenie, że kafelki na dnie basenu nie przesuwają się. Z czasem będziesz je mijał coraz szybciej, nastąpi poprawa techniki. Wówczas, gdy zdecydujesz się na „przyłożenie” siły…odpłyniesz rywalom.
Często mamy wrażenie, że dopiero przy dużej frekwencji pracy ramion i nóg napotykamy na opór wody i nasze pływanie jest skuteczniejsze. Zdecydowanie lepsze rezultaty osiągniemy, kiedy będziemy tego oporu szukali podczas wykonywania ćwiczenia w zwolnionym tempie.

Andrzej Skorykow, „Jak zacząć pływać”, Bieganie, marzec 2012.

Andrzej Skorykow – uczestnik pierwszych Mistrzostw Świata ITU w triathlonie w 1989 roku w Avignon. Wicemistrz Europy Masters w Kategorii +40 na dystansie 50 m delfinem w Kadyksie w 2009 roku, wicemistrz na Mistrzostwach Europy w Jałcie w 2011 roku, w tej samej konkurencji. Aktualny Mistrz Polski Masters na 800 m stylem dowolnym w kat. 40-44 (9:22,36). Przewodniczący Komisji Masters przy PZP. Prezes i założyciel Warsaw Masters Team, szkolącego na co dzień ponad 100 pasjonatów pływania i triathlonu.