Lizzy Hawker: „Mam potencjał, by dać z siebie więcej”

Lizzy Hawker w Nepalu. Fot. Alex Treadway

Lizzy Hawker w Nepalu. Ustanowiła rekord w biegu na 320 km z bazy pod Mount Everest do Katmandu. Pokonała trasę w 63 godziny. Fot. Alex Treadway

„Co ja tu robię? Co w ogóle pozwoliło mi pomyśleć, że coś takiego jest w zasięgu moich możliwości? 46 godzin! W tyle trzeba się uwinąć, żeby wrócić przed limitem do Chamonix. Czy to dla mnie w ogóle osiągalny cel?” – kołatało się w głowie niepozornej Brytyjki, Lizzy Hawker, gdy po raz pierwszy stanęła na starcie UTMB w 2005 roku. Mimo że to była wielka podróż w nieznane – wygrała zawody i po zwycięstwo wracała jeszcze 4 razy.

Lizzy po raz pierwszy zobaczyła prawdziwe góry, gdy mając 6 lat pojechała z rodzicami i rodzeństwem do Zermatt, z którego roztacza się widok na Matterhorn. Była oszołomiona, zakochana od pierwszego wejrzenia. W swoje książce „Runner. A short story about a long run” opowiada o łzach bezsilności, które ciekły po jej policzkach, gdy siedziała w pociągu powrotnym do Londynu.

Mówi, że wtedy w jej życiu zmieniło się wiele. Nie było jej smutno, ze względu na to, że kończą się wakacje. Czuła, że traci skarb, który właśnie odnalazła. Góry stały się jej pasją. Bieganie pojawiło się gdzieś niezależnie. I w górach nie było najważniejsze.

Lizzy Hawker podczas UTMB. Fot. Damiano Levati The North Face

Lizzy Hawker podczas UTMB. Fot. Damiano Levati The North Face

Lizzy Hawker podczas UTMB. Fot. Damiano Levati The North Face

Lizzy Hawker podczas UTMB. Fot. Damiano Levati The North Face

Gdy w 2005 roku (mając 29 lat) po raz pierwszy stanęła na starcie UTMB (ok. 160 km po Alpach) nie znała nikogo, ani nikt nie znał jej. Nigdy przedtem nie miała do czynienia z takim wyzwaniem. Ledwie kilka miesięcy wcześniej przeczytała artykuł, który objawił jej istnienie wyścigów na tak długich dystansach w górach. Stwierdziła, że UTMB będzie doskonałym zakończeniem wyjazdu w góry. Planowała trochę się powspinać, wybrać na długie wycieczki. A na koniec zrobić coś, co wydawało jej się nieprawdopodobne. To było wyzwanie. Wspomina, że zaledwie na 10 dni przed wyścigiem dorobiła się swojej pierwszej pary butów terenowych. Otoczona niemal dwoma tysiącami ludzi na rynku w Chamonix nie wiedziała czego się spodziewać po sobie, przed nią było tylko nieznane. Czy zmieści się w limicie? Albo raczej – jak daleko uda się jej dobiec? W książce szczegółowo opowiada o wspomnieniach z biegu. Pierwszej nocy przebiegniętej w górach, ze świtu, mówi o uczuciach, wrażeniach. O swoim osłupieniu, gdy we włoskim miasteczku Courmayeur, ślicznym jak z pocztówki, okazało się, że biegnie na drugiej pozycji wśród kobiet. „Drugiej?! Gdzie podziały się wszystkie kobiety?” – zastanawiała się. Do mety dobiegła pierwsza. Tak, w debiucie na 158 kilometrów po Alpach, z 8640 metrami przewyższenia.

Lizzy Hawker zwycięża po raz kolejny w UTMB. Fot. The North Face Damiano Levati

Lizzy Hawker zwycięża po raz kolejny w UTMB. Fot. The North Face Damiano Levati

Po tym pierwszym zwycięstwie przestała być anonimową Brytyjką, dostała propozycję sponsoringu od firmy The North Face i jest jedną z ich najjaśniejszych gwiazd do dziś. Choć góry i sport grały w jej życiu ważną rolę, wypełniały je również tony książek i nauka. Pracowała dla British Antarctic Survey – organizacji naukowej odpowiadającej za badania Antarktydy i wysp Antarktyki. Zajmują się długoterminowymi badaniami przyrody Antarktyki, monitorują zmiany zachodzące w oceanie i atmosferze. Przez rok przetwarzała dane spływające z placówki badawczej na dalekim, mroźnym południu, później jednak miała okazję własnoręcznie mierzyć temperaturę i zasolenie wody obmywającej brzegi Antarktydy. W 2008 roku Lizzy obroniła pracę doktorską z oceanografii i zdecydowała, że nie spełnia się do końca w skórze naukowca. Postanowiła wreszcie wyprowadzić się w góry. Zamieszkała w szwajcarskim miasteczku Scuol, jednym z najpiękniejszych w Alpach. Malownicze, staromodne kamieniczki wspinają się na wzgórze, podzielone stromymi uliczkami, nad rzeką wznosi się kościółek fotografowany namiętnie z wiszącego wysoko nad taflą wody mostu. Góry wokół są oszałamiające. Lizzy podjęła pracę w szkole biegania (Laufschule Scuol) – jakkolwiek abstrakcyjnie nie brzmiałoby to dla Polaka, to w Szwajcarii istnienie wszechstronnego centrum poświęconego bieganiu po górach – chyba nikogo nie dziwi. Hawker prowadzi tam zajęcia i wycieczki biegowe w języku angielskim (i włoskim). Jest zapaloną narciarką, wspinaczem, z zamiłowaniem chodzi po górach. – Kocham skialpinizm i skitoury, cross-country. Kocham się wspinać, chodzić po górach – mówi w wywiadzie dla National Geographic. – To wszystko jest dobre na budowę ogólnej wytrzymałości. Oczywiście musisz trenować bieganie, jeśli chcesz biegać, bo jest specyficzne, w szczególności, jeśli chcesz pracować nad szybkością. Ale wierzę, że wszystkie doświadczenia budują osobę, którą się jest. Jeśli chodzisz po górach, to poza poprawą wydolności, adaptujesz się również do warunków pogodowych, jesteś też przez wiele godzin na nogach. Im gorsze warunki pogodowe, na które jesteś wystawiony, tym więcej wiesz z czym jesteś w stanie sobie poradzić – opowiada.

Lizzy Hawker podczas wyścigu Mustang Trail Race 2013. Fot. Richard Bull

Lizzy Hawker podczas wyścigu Mustang Trail Race 2013. Fot. Richard Bull

Co ciekawe, podobnie jak Rory Bosio – zeszłoroczna zwyciężczyni UTMB, twierdzi, że nie ma zielonego pojęcia ile przebiega w ciągu roku. – Osiągnęłam wysoki poziom wytrzymałości. Dopasowuję swój trening do zawodów, do których się przygotowuję. Biegam też na szosie. Uwielbiam różnorodność. Jakbym miała szacować to pewnie 80-100 mil w tygodniu – mówi. Osiągnięcia Lizzy na różnych dystansach pokazują, że rzeczywiście lubi różnorodność i jest długodystansowym monstrum, zamkniętym w małym kobiecym ciele. We wrześniu 2011 roku ustanowiła rekord świata kobiet w biegu 24-godzinnym w Llandudno w Walii, pokonując dystans 247,07 km, byłą również mistrzynią świata w biegu na 100 km (w 2006 roku przebiegła ten dystans w czasie 7:28:46). Swoją życiówkę w maratonie na asfalcie ustanowiła podczas wyścigu na 56 km – Two Oceans w RPA. Pobiegła wówczas 42,195 km w 2:45:02. Na dychę biegała w 36:26. Poza UTMB wygrywała w innych prestiżowych wyścigach – stumilowcu Rabbit Run w Kolorado i Spartathlonie, ustanawiając rekord trasy kobiet. W 2007 roku ustanowiła rekord biegu na 320 km z bazy pod Mount Everest do Katmandu – 77 godzin i 36 minut. Później wyśrubowała ten wynik do 63 godzin w 2013 roku. Takie długie wyścigi ekspedycyjne kręcą ją najbardziej. Na 2015 rok zaplanowała wielkie wyzwanie – 1600 km przez Nepal. Dwa ostatnie lata były dla niej bardzo trudne, borykała się z nieustannie powracającymi kontuzjami, walczyła z sześcioma złamaniami zmęczeniowymi, przestawała biegać, leczyła je i gdy wracała do biegania, szwankowała kolejna rzecz. To był dla niej bardzo trudny czas. Wygląda na to, że wychodzi na prostą.

Lizzy Hawker w Katmandu. Fot. Alex Treadway

Lizzy Hawker w Katmandu. Fot. Alex Treadway

Lizzy Hawker w Katmandu. Fot. Alex Treadway

Lizzy Hawker w Katmandu. Fot. Alex Treadway

– Ciągle uważam, że mam potencjał by dać z siebie więcej. Zawsze myślę, że mogłabym zrobić więcej. Zaskakuje mnie jednak, gdy patrzę wstecz ile udało mi się dokonać – podsumowuje Hawker.

W 2015 roku Lizzy będzie miała okazję sprawdzić się jako organizatorka. 20-22 sierpnia odbędzie się pilotażowa, zerowa edycja biegu Ultra Tour de Monte Rosa, trzyetapowy wyścig na 110 km z Cervinii do Grachen. Pierwsza, oficjalna edycja będzie miała miejsce w roku 2016 i będzie bardzo ambitna, na 150 km trzeba będzie pokonać 10 000 m pod górę! Lizzy zainspirowała się do stworzenia tego wyścigu biegający po szlaku, który pokonywała wiele razy, trenując do UTMB.
Strona imprezy: www.ultratourmonterosa.com

Lizzy Hawker. #2LANDSCAPE_always-moving_2

Więcej o projekcie biegu w Nepalu można znaleźć na www.facebook.com/thenorthface.europe, a o Lizzy w filmie: The Power in me/ Always moving oraz w jej książce.

Chcesz zapytać Lizzy o bieg w Nepalu osobiście? Wejdź na:
www.twitter.com/thenorthfaceeu lub:
plus.google.com/+TheNorthFace.
Najciekawsze z nich, wraz z odpowiedzią Hawker zostaną opublikowane na stronie: www.thenorthfacejournal.com.

Odwiedź również stronę Lizzy Hawker: lizzyhawker.com

 Nagrody Lizzy Hawker: 

2013 National Geographic Adventurer of the Year
2012 Women of the Year Award
2011 International Association of Ultrarunners (IAU) Athlete of the Year
2011 Female Athlete of the Year, The North Face
2008 Fell Runners’ Association (UK) Long Distance Award
2006 Road Runners Club (UK) John Jewell Award for outstanding performance by British Distance Runner

Komentarze