Masa obuwia a wyniki w bieganiu

bieżnia stadion fot. istockphoto

Fot. pixabay.com

Masa w bieganiu to niezwykle istotne zagadnienie, które dotyczy także butów. Pojawiły się kolejne badania, które sprawdzają, jak masa obuwia wpływa na rezultaty.

University of Colorado Boulder nie jest tak znaną uczelnią jak Oxford, Cambridge czy Massachusetts Institute of Technology. Jednak właśnie tam znajduje się niezbyt dobrze oznaczony budynek z napisem „Sztuka i nauka”, gdzie mieści się „Locootion Lab”. Dr. Roger Kram (od 1975 r. biegacz) zajmuje się tą placówką i kieruje badaniami. W gronie naukowców jest także Shayala Kipp, wyczynowa lekkoatletka.

Badacze ci pracowali nad zagadnieniem: Biomechaniczne podstawy energetycznego kosztu ludzkiego biegania” i właśnie wtedy starali się określić, jak duży wpływ na szybkość ma masa obuwia. Badanie nieco odróżniało się od poprzednich tego typu. Naukowcom zależało bowiem na możliwie jak najmocniejszym oderwania wyników od czynników psychologicznych, szczególnie motywacji. Np. odczyt z zegarka może mieć przecież wpływ na mobilizację do poprawy czasu, podobnie świadomość posiadania cięższych butów może spowodować mimowolne spowolnienie.

Aby wyeliminować jak największą liczbę czynników, tarcze zegarków musiały być zakryte, a buty wyglądać identyczne niezależnie od masy. Wersja o większej masie miała wszyty obciążnik (100 g i 300 g), a same próby odbywały się na bieżni uniwersyteckiej.

W próbie brały udział osoby, które biegają 5 km poniżej 20 minut, więc z tempem poniżej 4 min/km. Biegacze uczestniczyli w badaniu tak naprawdę na ślepo. Nie wiedzieli co badania sprawdzają, czemu mają służyć, po prostu biegali na dystansie 3 km. Próby na bieżni pokazały, że na każde dodatkowe 100 g, rezultat na 3000 m pogarszał się o 1%. Badanie to pokazało także, że dodana masa ma taki sam wpływ na wynik jak i na koszt energetyczny wysiłku. Może to dać potencjalnie dać około minuty zysku na maratonie. Naukowcy jednak przestrzegają przed takim podejściem w normalnym, nie laboratoryjnym świecie. Normalne buty nie mają ciężarów, tam obniżenie masy wiąże się najczęściej z mniejsza amortyzacją, a to powoduje, że organizm zużywa więcej energii na pochłonięcie drgań. Nie można też zapomnieć o komforcie. Badacze zalecają, żeby masę buta traktować tylko jako pojedynczy element.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *