Pierwszy kwietniowy weekend pełen biegowych emocji

Autor: Jakub Karasek • 09.04.2018

blazej-i-henryk

Błażej Brzeziński i Henryk Szost na mecie XV Biegu Europejskiego w Gnieźnie. Już niebawem przekonamy się czy do składu reprezentacji na Mistrzostwa Europy w maratonie dołączą do nich tegoroczni uczestnicy gnieźnieńskiej imprezy – Arkadiusz Gardzielewski i Emil Dobrowolski. Fot. biegeuropejski.pl/galeria/zdjecia-dla-mediow-1.html

Za nami pierwszy pełny weekend kwietnia, a to oznacza, że biegowy sezon rozkręcił się na dobre. W ostatnich dniach padło kilka interesujących rezultatów i rozstrzygnięć.

Jednym z głównych wydarzeń minionego weekendu były starty naszych eksportowych maratończyków, przygotowujących formę na Mistrzostwa Europy. W tym gronie w najlepszej sytuacji był startujący w Hannoverze Henryk Szost, który o przepustkę na sierpniową imprezę nie musi się martwić. Rekordzista Polski w maratonie zajął 5. miejsce w tym biegu, osiągając czas 2:13:37, zostając pierwszym Europejczykiem na mecie, ale jak przyznał po biegu, pozostał niedosyt, gdyż liczył na wynik poniżej 2:10. Pozostaje nam liczyć na to, że co się odwlecze, to nie uciecze i bariera 2:10 zostanie złamana podczas imprezy docelowej.

Oprócz Henryka Szosta, swoją formę sprawdził m.in. Mistrz Polski w maratonie – Artur Kozłowski. Zwyciężył w 8. Pabianickim Półmaratonie z wynikiem 1:06:10. Jak na tak klasowego zawodnika, czas nie powala na kolana, ale biorąc pod uwagę fakt, że nad kolejnym biegaczem miał kilka minut przewagi i że był to start treningowy, nie należało oczekiwać walki o każdą sekundę. Zwłaszcza, że utrzymanie takiego samego średniego tempa podczas maratonu da Arturowi przepustkę na Mistrzostwa Europy.

Kolejni kandydaci do miejsca w reprezentacji na Berlin – Arkadiusz Gardzielewski i Emil Dobrowolski wystartowali w XVI Biegu Europejskim w Gnieźnie, gdzie na dystansie 10 km zajęli kolejno 3. i 4. miejsca z wynikami 30:18 oraz 30:23. W tegorocznej edycji Biegu Europejskiego po raz pierwszy od 2011 r. zarówno wśród kobiet jak i wśród mężczyzn na najwyższym stopniu podium stanęli Polacy. W rywalizacji panów bezkonkurencyjny okazał się Tomasz Grycko, meldując się na mecie po 29 minutach i 39 sekundach od startu, niemal 30 sekund wcześniej niż 2. zawodnik – reprezentant Kenii Joseph Mumo. Wśród kobiet z doskonałym czasem 33:30 – zaledwie 9 sekund słabszym niż rekord imprezy – tryumfowała Paulina Kaczyńska. Nowy rekord życiowy na 10 km zwiastuje wysoką formę zawodniczki, która podczas Mistrzostw Europy w Berlinie planuje start na 5000 m.

Ostatni weekend to także 45. Maraton Dębno i 38. PZLA Mistrzostwa Polski Kobiet w maratonie. O ile w klasyfikacji generalnej najstarszego polskiego maratonu zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn całe podium przypadło reprezentantom Kenii i Białorusi, o tyle walka o medale Mistrzostw Polski miała pasjonujący przebieg. Od początku biegu wszystko wskazywało na to, że są 4 kandydatki do 3 krążków: Arleta Meloch, Karolina Pilarska, Wioletta Paduszyńska i Karolina Waśniewska. W kontekście składu podium wszystko wyjaśniło się w okolicach 33.-34. kilometra, kiedy Wioletta Paduszyńska zaczęła tracić dystans do Karoliny Waśniewskiej. Ta druga zachowała na tyle dużo sił, że zaczęła wyraźnie odrabiać stratę do biegnącej przez większość dystansu na 2. pozycji Arlety Meloch. Ostatecznie dopadła ją na końcowych fragmentach i to ona zdobyła srebrny medal. Meloch wywalczyła brąz, a złoto przypadło Karolinie Pilarskiej, która pomimo dużego cierpienia na końcowych kilometrach utrzymała przewagę wypracowaną na dystansie i zdobyła pierwszy w karierze złoty medal Mistrzostw Polski. Osiągnięcie jest tym bardziej imponujące, że zaledwie 10 miesięcy wcześniej zawodniczka została mamą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger