Plan treningowy do 40. PZU Maratonu Warszawskiego – 3:00

Autor: Jakub Karasek • 28.05.2018

plan-3h

Dla kogo jest ten plan?

Plan na łamanie 3 godzin w maratonie to już nieco wyższa szkoła jazdy i dotyczy doświadczonych biegaczy. Idealny kandydat powinien mieć już na koncie kilka półmaratonów i rekord życiowy na tym dystansie w okolicach 1:25. W nogach trzeba mieć również co najmniej kilka tygodni treningu wprowadzającego lub po prostu zaliczony sezon wiosenny.

Plan na 3 godziny zakłada tygodniowy kilometraż na poziomie od ok. 70 do ok. 90-95 km oraz 6 dni treningowych w tygodniu. Jest dość wymagający, dlatego przystępując do niego należy realnie ocenić swoje możliwości i aktualny poziom. Jeśli czujecie się na siłach i marzycie o wyniku poniżej 3 godzin na królewskim dystansie, zachęcamy do realizacji poniższych przygotowań.

Legenda:

W planie znajdują się różnorodne środki treningowe. Są to:

BS – bieg spokojny – Jest to w pełni komfortowy bieg, w tempie, które w razie biegu w parze lub grupie, pozwoliłoby Wam rozmawiać z innym biegaczem. W przypadku zawodników szykujących się do łamania 3 godzin w maratonie, w zależności od samopoczucia, warunków atmosferycznych i długości treningu, tempo biegów spokojnych na ogół powinno mieścić się w przedziale ok. 4:30-5:30/km.

P – przebieżki – przebieżki to krótkie fragmenty dynamicznego biegu – na ok. 75-95% maksymalnej prędkości. Ich celem jest pobudzenie mięśni nóg, poprawa techniki biegu, a także „pozostanie w kontakcie” z szybszymi tempami. Zapis 6×100 m P należy rozumieć jako 6 przebieżek na dystansie ok. 100 m. Przerwą pomiędzy przebieżkami może być spacer w stronę przeciwną do biegu. Pomiędzy biegiem spokojnym a przebieżkami można wykonać kilka lekkich ćwiczeń rozciągających.

ZB – zabawa biegowa – w naszym planie zabawa biegowa ma formę ustrukturyzowaną i czasy trwania poszczególnych odcinków szybszych oraz wolniejszych fragmentów biegu są dokładnie rozpisane oraz podane są orientacyjne tempa, jakie należy osiągać na szybszych fragmentach. W przypadku tych treningów należy zwrócić uwagę, by pierwsze odcinki po rozgrzewce wykonywać nieco wolniej niż ostatnie.

BNP – bieg z narastającą prędkością – jak sama nazwa wskazuje jest to bieg podczas którego stopniowo podkręcamy tempo. Ważne, by starać się zachować tę stopniowość i nie przyspieszać gwałtownie, a po prostu w momencie, w którym czujemy, że nogi same zaczynają nas nieść coraz bardziej do przodu i z czasem osiągać założone w planie tempa. Pamiętajmy, by kontrolować poziom zmęczenia – ten rodzaj treningu ma nas zmęczyć, ale nie wyczerpać.

BT – bieg tempowy – jest to bieg ciągły (np. 8 km) lub przerywany (np. 3×3 km) na nieco dłuższych odcinkach, które należy pokonywać w określonym tempie. Nie należy utożsamiać go z biegiem progowym, biegiem tempowym z polskiej, amerykańskiej czy jeszcze innej szkoły treningowej. Jest to po prostu trening, na którym poruszamy się w określonym w planie tempie (w tym przypadku najczęściej w okolicach tempa docelowego ~4:15/km).

BZ – bieg zmienny – ten środek przypomina trochę zabawę biegową, jednak charakteryzuje się mniejszym zróżnicowaniem stosowanych temp. W porównaniu z zabawą biegową odcinki „szybsze” są biegane nieco wolniej (na ogół w tempie półmaratonu), zaś przerwy nieco szybciej (w tempie biegu spokojnego, nie zaś truchtu).

Podbiegi – czyli dość dynamiczny bieg pod górkę. Można określić je jako przebieżki wykonywane na wzniesieniu. Przerwy pomiędzy podbiegami to spacer w dół.

Int. – trening interwałowy biegany na odcinkach o określonej długości, w określonym tempie i z określonymi przerwami wypoczynkowymi (w truchcie).

ZOBACZ TEŻ: Plan treningowy na złamanie 2:50

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger