Przelicznik WMA – pierwszy na mecie niekoniecznie pierwszy w klasyfikacji?

Autor: Jakub Karasek • 09.05.2017

victor_kipchirchir

Zasady rywalizacji biegowej są proste – dobiegasz jako pierwszy – wygrywasz. Czy jednak zawsze? Fot. Archiwum magazynbieganie.pl

Bieganie jest dyscypliną bardzo prostą, zrozumiałą i łatwo mierzalną – kto pierwszy przekracza linię mety – wygrywa. Czy, zakładając, że dany zawodnik nie oszukiwał (doping, gra nie fair, falstart, itp.), jest możliwe, żeby ostatecznie nie został zwycięzcą? Pozornie wydaje się to niemożliwe, ale okazuje się, że… nie zawsze.

Być może za jakiś czas w niektórych biegach ostateczną kolejność będziemy poznawać nie poprzez obserwację bezpośredniej rywalizacji na linii mety, ale oczekując na wydruk komunikatu z oficjalną klasyfikacją. Jeśli organizatorzy zawodów biegowych zaczną traktować jako ostateczne rezultaty wyniki obliczone poprzez zastosowanie przelicznika WMA, biegi mogłyby zacząć przypominać nieco skoki narciarskie ze swoimi przelicznikami za wiatr i belkę, a klasyfikacje wielu imprez uległyby ogromnym zmianom. Ale o co chodzi?

Czym jest przelicznik WMA?

W ostatnich latach obserwujemy coraz większe zainteresowanie bieganiem wśród osób w zaawansowanym wieku. Rywalizacja w kategoriach weteranów na zachodzie cieszy się rosnącą popularnością już od kilkudziesięciu lat i z coraz większą siłą dociera również do Polski. Powstały m.in. imprezy dedykowane mastersom, jak np. Mistrzostwa Świata i Europy Weteranów, w tym także halowe imprezy, wystarczy wspomnieć np. rozgrywane w Polsce w 2015 r. Halowe Mistrzostwa Europy Weteranów w Toruniu (w 2019 r. Toruń będzie gospodarzem Halowych Mistrzostw Świata Weteranów). Powstaje również szereg inicjatyw i organizacji zajmujących się bieganiem osób 35+, zbieraniem i analizowaniem statystyk i wyników poszczególnych grup wiekowych. Tych danych jest już tak dużo, że na ich podstawie opracowano specjalny przelicznik – WMA.

Czym jest WMA? Skrót WMA pochodzi od Światowej Federacji Lekkoatletycznej Weteranów (World Masters Athletics). Przelicznik WMA pozwala oszacować wartość indywidualnego rezultatu każdego biegacza bez względu na wiek. Bardzo łatwo zobrazować to na konkretnym przykładzie: jeśli dwaj zawodnicy uzyskają w półmaratonie czas 1:30 i jeden z nich ma 25 lat, a drugi 60 lat, to już na pierwszy rzut oka widać, że wynik 65-latka jest pod względem sportowym lepszym osiągnięciem. Statystycznie na świecie jest zdecydowanie więcej 25-latków niż 65-latków, którzy są w stanie osiągnąć taki czas na dystansie 21,0975 km. Chociaż w klasyfikacji generalnej obaj zawodnicy znajdą się tuż obok siebie, to po zastosowaniu przelicznika starszy z nich będzie znacznie wyżej. Wynik młodszego jest „warty” 1:30:00. W przypadku 65-letniego biegacza jest to ekwiwalent czasu 1:10:09 – właśnie taki wynik musiałby uzyskać 25-latek, by w klasyfikacji WMA znaleźć się obok starszego kolegi.

W jaki sposób obliczany jest wynik WMA? Czas każdego zawodnika uzyskany na konkretnym dystansie w sekundach jest mnożony przez współczynnik przyporządkowany do wieku. Korzystając z powyższego przykładu, przelicznik dla 25-letniego zawodnika wynosi 1. Dlatego wynik 1:30:00 odpowiada… 1:30:00. W przypadku 65-latka, aby obliczyć „wagę” tego rezultatu, czas 1:30:00 należy zamienić na sekundy – otrzymujemy 5400 sekund. Następnie mnożymy je przez przelicznik właściwy dla wieku zawodnika – w tym przypadku jest to 0,7784 – co daje 4208,76. Zamieniając ten czas na minuty i zaokrąglając do pełnych sekund otrzymujemy wynik 1:10:09. Załóżmy, że nasz 65-latek to kobieta, która uzyskała taki sam czas w półmaratonie. W tym przypadku jej wynik należałoby pomnożyć przez 0,7218, wynik tego działania to 3897,72. Po przeliczeniu na minuty i zaokrągleniu do pełnych sekund, okazuje się, że jej czas byłby ekwiwalentem wyniku 1:04:58 – tylko 6 sekund gorzej niż aktualny rekord świata kobiet na tym dystansie!

Przeliczniki WMA zostały opracowane na podstawie danych statystycznych z wielu lat i wyników tysięcy imprez biegowych. Są one aktualizowane co kilka lat – ostatnia aktualizacja miała miejsce w 2015 r. Tabele z współczynnikami dla poszczególnych kategorii wiekowych i płci z podziałem na poszczególne dystanse można znaleźć pod tym linkiem.

WMA jako klasyfikacja podstawowa w imprezach biegowych?

Stosowanie klasyfikacji WMA w zawodach biegowych jako podstawowej mogłoby przynieść rewolucyjne zmiany w rezultatach końcowych imprez. Dość powiedzieć, że rekord świata weteranów w kategorii wiekowej M-80 w maratonie należący do niedawno zmarłego Eda Whitlocka i wynoszący 3:15:54 (osiągnięty w wieku 80 lat), po przeliczeniu jest ekwiwalentem wyniku 2:02:58 osiągniętego przez zawodnika w wieku od 19 do 31 lat, czyli tylko o 1 sekundę gorszy od aktualnego rekordu świata na tym dystansie! Gdyby Whitlock osiągnął ten czas w Berlinie w 2014 roku (i wciąż miał wtedy 80 lat), kiedy padł rekord świata i gdyby organizatorzy przyjęli jako główną klasyfikację WMA, Kanadyjczyk stanąłby na podium tuż obok Dennisa Kimetto. Mało tego, gdyby rekordy świata również przeliczać według tego współczynnika, Whitlock byłby rekordzistą przez niemal 3 lata (swój czas osiągnął w Toronto w 2011 r.).

ed_whitlock_fb

Ed Whitlock – jeden z najlepszych biegowych weteranów ostatnich lat.

Jak bardzo różnią się wyniki końcowe standardowej klasyfikacji a klasyfikacji WMA, można sprawdzić na podstawie rezultatów z tegorocznego 10. PANAS Półmaratonu Ślężańskiego:

Klasyfikacja OPEN

Klasyfikacja WMA

Nieprzypadkowo pojawia się odwołanie właśnie do tej imprezy. Po tegorocznej edycji organizatorzy zapytali uczestników o ich opinie na temat pomysłu wykorzystania klasyfikacji WMA jako klasyfikacji głównej w przyszłorocznej edycji zawodów. Kto wie, być może 11. edycja Półmaratonu Ślężańskiego przyniesie zupełną rewolucję w biegowej rywalizacji?

Czy klasyfikacja WMA powinna być główną klasyfikacją w imprezach biegowych?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *