Ron Hill przez 52 lata nie miał ani jednego dnia przerwy w bieganiu. Aż do stycznia 2017

Autor: Marcin Nagórek • 05.02.2017
By Verhoeff, Bert / Anefo [CC BY-SA 3.0 nl (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/nl/deed.en)], via Wikimedia Commons

By Verhoeff, Bert / Anefo [CC BY-SA 3.0 nl (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/nl/deed.en)], via Wikimedia Commons

Po ponad 52 latach były zwycięzca maratonu w Bostonie, Brytyjczyk Ron Hill, zrobił sobie dzień wolny od treningu. Wcześniej biegał codziennie, ustanawiając nieoficjalny rekord świata w ilości kolejnych nieprzerwanych dni treningowych.

Ron Hill z pewnością może być uznany za wariata – pytanie tylko, czy w pozytywnym czy negatywnym sensie. Trudno uznać za zupełnie normalnego kogoś, kto wstaje i kuśtyka po szpitalu w przeraźliwie wolnym tempie dzień po operacji kolana, mimo protestów lekarzy, chcąc zaliczyć swój codzienny bieg. Albo zrywa się z łóżka z gorączką, mimo choroby i wychodzi z domu na deszcz, aby wytruchtać przynajmniej milę. A to właśnie robił Hill, którego marzeniem było 50 lat nieprzerwanego, codziennego biegania co najmniej jednej mili dziennie. Udało się, a poziom poświęcenia i motywacji, który osiągnął, doprowadził m.in. do złamania bariery 2:10 w maratonie i wygranej w Bostonie.

Seria Rona Hilla trwała dokładnie 52 lata i 39 dni, czyli razem 19 033 dni i zakończyła się 29 stycznia tego roku, kiedy 78-letni biegacz poczuł silny ból w klatce piersiowej. W tym czasie pokonał blisko 260 tysięcy kilometrów. W swoim najlepszym okresie był najlepszym maratończykiem świata, z życiówką 2:09:28, która mogła być rekordem globu – wynik 2:08:33 Australijczyka Dereka Claytona ustanowiony rok wcześniej jest czasami poddawany w wątpliwość, jeśli chodzi o wiarygodność trasy.

Był drugim w historii człowiekiem, który pobiegł maraton szybciej niż w 2:10. Hill przebiegł w życiu 115 maratonów, z tego 112 w czasie poniżej 2:50, 103 poniżej 2:45 i 29 poniżej 2:20. Część z nich przebiegł boso. Jego największym sukcesem było zwycięstwo w Bostonie w 1970 roku, z rekordem trasy – 2:10:30, a także mistrzostwo Europy oraz Wspólnoty Igrzysk Brytyjskich. W szczytowym okresie biegał grubo ponad 200 kilometrów tygodniowo, równocześnie pracując na pełnym etacie – Brytyjczyk nigdy nie był profesjonalnym biegaczem.

Hill był pionierem nie tylko w maratonie, ale także w branży odzieży sportowej. Będąc chemikiem z wykształcenia, w 1970 roku założył własną firmę, która jako pierwsza na świecie produkowała odzież do biegania ze sztucznych włókien. Część z nich została odkryta i opracowana przez samego Hilla. Marka Ronhill jest do dzisiaj dostępna na rynku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *