W Suwałkach pokazała się przyszłość polskich biegów

Autor: Marcin Nagórek • 04.07.2016

Marcin Lewandowski na mityngu w Ostrawie po zwycięstwie na 1000 m. Fot. Aleksandra Szmigiel-Wiśniewska

Marcin Lewandowski już jako junior był znakomitym biegaczem. Fot. Aleksandra Szmigiel-Wiśniewska

W deszczowy weekend w Suwałkach o medale walczyli najlepsi polscy juniorzy – być może przyszli medaliści mistrzostwa świata i Igrzysk Olimpijskich. A na pewno ci, którzy w kolejnych kilku, kilkunastu latach będą tworzyć polską czołówkę w biegach.

Bycie dobrym zawodnikiem w wieku juniora, czyli 17-19 lat, nie gwarantuje sukcesu w wieku starszym. W polskich warunkach zbyt często zdarza się, że dobry młody zawodnik w wieku dorosłym jest albo przeciętny, albo kompletnie znękany kontuzjami. Tym niemniej zdarzają się chwalebne wyjątki, które w kolejnych latach decydują o obliczu polskiego sportu. Często jest to kwestia trafienia na odpowiedniego trenera. Znakomitym juniorem był i Adam Kszczot, i wcześniej Marcin Lewandowski – rekordzista Polski juniorów w biegu na dystansie 800 metrów. Obaj są teraz najlepszymi polskimi biegaczami. Maratończyk Yared Shegumo, pochodzący z Etiopii, przyjechał do Polski na jeszcze wcześniejsze mistrzostwa – juniorów młodszych, w wieku 15-17 lat. A ostatnim juniorskim nabytkiem jest Sofia Ennaoui, obecnie biegająca już na poziomie Igrzysk Europejskich.

Podczas Mistrzostw Polski Juniorów w Suwałkach można więc starać się wyłuskać biegaczy, którzy za kilka lat będą naszymi największymi gwiazdami. Duże nadzieje trenerzy wiążą z Mateuszem Borkowskim. W Suwałkach wygrał 800 metrów w czasie 1:50,72, ale w tym roku pobiegł już znakomite 1:47,62. To niewiele wolniej niż wynik Adama Kszczota w tym wieku – 1:47,16. Marcin Lewandowski dzierży rekord Polski z czasem 1:46,69. Być może Mateusz Borkowski będzie naszym kolejnym znakomitym 800-metrowcem. Na razie pobił rekord Polski na nietypowym dystansie 600 metrów w hali.

Długodystansowcy to grupa, która dojrzewa powoli, dlatego słabe wyniki mistrzostw Polski niewiele na razie mówią o dalszym rozwoju kariery biegaczy. Na 5000 metrów zwyciężył Mateusz Kaczor z RLTL ZTE Radom z czasem 15:07,48. Na tym samym dystansie wśród kobiet najszybsza była Anna Wiktorczyk z WMLKS Pomorze Stargard – 17:48,67. Rozegrano tez biegi na 3000 metrów i tu wygrywali: Agnieszka Filipowska z LKB Rudnik (9:57,30) oraz Mateusz Dębski z RLTL ZTE Radom (8:28,00). Być może któreś z nich lub inni zawodnicy ze stawki będą w przyszłości najlepszymi polskimi maratończykami.

Jeden z najlepszym wyników w Europie w kategorii juniorów ma już dzisiaj Dawid Żebrowski z MKS-SMS Victoria Racibórz, startujący na 110 metrów przez płotki, który w Suwałkach wygrał z czasem 13,58. A najlepszy czas na świecie uzyskała na 2000 metrów z przeszkodami Aneta Konieczek z WMLKS Nadodrze Powodowo – 6:35,65. Jej dwoje kolegów z klubu, Nikodem Dworczak i Maciej Żołnowski, byli najlepsi na 3000 metrów z przeszkodami wśród mężczyzn.

Nazwy klubów pokazują pewną stałą tendencję: coraz częściej najlepsi pochodzą z małych klubów, małych miejscowości. W dużych miastach jest silna konkurencja ze strony innych dyscyplin sportowych, dobrze finansowane kluby piłkarskie czy siatkarskie. One przyciągają do siebie najsilniejsza, najsprawniejszą młodzież. O przyszłości polskich biegów decyduje prowincja. Nie jest to jednak nic dziwnego. Nawet w Kenii najlepsi biegacze pochodzą z niewielkiego Iten, a w USA stolicą lekkiej atletyki jest prowincjonalne Eugene.

Pełne wyniki mistrzostw Polski juniorów dostępne po kliknięciu w link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *