fbpx

Agnieszka Jerzyk trzecia w IRONMAN 70.3 South Africa

16357944_1319732591383468_389700461_o

Fot. archiwum zawodniczki

Agnieszka Jerzyk, wielokrotna mistrzyni Polski i uczestniczka igrzysk olimpijskich w Londynie i Rio de Janeiro, zajęła wczoraj trzecie miejsce w zawodach serii IRONMAN 70.3 w Afryce.

Zawody odbywały się 29 stycznia 2017 w afrykańskim Buffalo City. Agnieszka relacjonuje swój start na fanpage’u:

Pierwsze zawody z cyklu Ironman 70.3 3 kończę 3 miejscem na podium🥉przyjechałam tu walczyć o podium i z tym wracam.
Najważniejsze jest to, że wiem gdzie uciekły mi minutki, by być najlepszą. To jest wszystko do nadrobienia 😁
(…)
Same zawody rozpoczęły się nie wesoło. Bo od żółtej kartki, za to że przed zawodami weszłam do wody by się rozgrzać. W ITU to normalne a w IM dostaje się żółte kartki 😜 Chyba wychodzą z założenia, że na takim dystansie zdążysz się rozgrzać 😂
W konsekwencji na nawrotce części kolarskiej (po 45km) musiałam się zatrzymać, złożyć kilka autografów i mogłam ruszyć dalej. Wtedy straciłam z oczu Susie Cheetham 😧 Na dodatek powrotna cześć była z wiatrem i z górki, zabrakło mi przełożeń, a kto mnie zna wie jak twardo jeżdzę. Mielić nie potrafię 😧Tu straciłam bardzo wiele.
Ostatnie 10 km do mety pojawił się podjazd a z nim skurcze 😫 Masakra !!! Zwalniam do 10km/h i tak jade przez 2 km nogi wracają do siebie 🙂 ale ja boje się znów przydusić.
Schodzę na bieg 🏃🏻‍♀️🙂 pierwsze 4 km idealne tempo 👍🏼 Pojawia się górka i pojawiają się skurcze 😫 znów zaciągam hamulec i tupie po 4:20 😠 nogi odpuszczają więc przyspieszam 🤗 ale niestety wszystko z ogromna kontrola. Pilnuje aby nikt nie naszedł mnie z tyłu by nie stracić podium 💪🏼 Nogi raz po raz dają o sobie znać. Z każdym kilometrem sztywnieją co raz bardziej 😧
Przekraczam metę z uśmiechem 😁 i twardymi jak żelazo nóżkami 😂
To była piękna lekcją, z której wyniosłam bardzo wiele. Począwszy od tego jak przykleić żele do ramy 🙈skończywszy na tym, że muszę więcej popedałować 👍🏼🚴🏻‍♀️
Wiele cennych wskazówek dała mi tez zwyciężczyni zawodów Jodie Cunnama Swallow co było bardzo miłe 👏🏼
Ogólnie bolało ale było fajnie 😍
Dziękuje Wam za wszystkie gratulacje ❤ a jeszcze bardziej dziękuje tym co rano wstali i śledzili mnie na Ironman.com – przemiłe 😘
Dziękuje też trenerowi za dobre dwa miesiące przygotowań ( teraz wiemy na czym stoimy 👊🏼) i klubowi 64-sto
za to że mogłam się tutaj ścigać 😘

Pełne wyniki zawodów

16441578_1319732261383501_518747963_n

Agnieszka zameldowała się na mecie z czasem 4:47:49, osiem minut za zwyciężczynią, Jodie Cunnamą. Jeśli to nazwisko może brzmieć niektórym nieznajomo, należy w tym miejscu uściślić, że Jodie Swallow – bo tak brzmi jej nazwisko panieńskie – to olimpijka z Aten, a także wielokrotna triumfatorka w zawodach na dłuższym dystansie i rekordzistka w kategorii zwycięstw w zawodach IRONMAN 70.3. Pomiędzy Brytyjką a Polką linię mety przekroczyła Susie Cheetham, zdobywczyni 6. miejsca w mistrzostwach świata IRONMAN na Hawajach w 2015 roku.

Agnieszka, zapytana o plany na tegoroczny sezon, powiedziała nam:

W tym sezonie chce sprawdzić siebie 😊 (body soul and mind) na połówkach Ironmana. Wystartuje w około 4-5 IM 70.3 😊 do tego dorzucę dwa starty na dystansie IM51.5 😊 W tym jeden prawdopodobnie w stolicy by pokazać się polskiej publiczności. Nie rezygnuje z dystansu olimpijskiego stąd w moim kalendarzu kilka startów w Pucharach Europy. Po tym sezonie będzie czekała mnie decyzja w którym kierunku uderzyć. Pozostać na dystansie olimpijskim i ścigać się w Tokio 2020 czy walczyć o Hawaje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger