fbpx
Bieg Powstania Warszawskiego 2013. Fot. Paweł Kowalik

Wydarzenia > Relacje z biegów > Wydarzenia

23. Bieg Powstania Warszawskiego – w niepowtarzalnej atmosferze

Bieg Powstania Warszawskiego 2013. Fot. Paweł Kowalik

Fot. Paweł Kowalik

Dwa dystanse do wyboru i rekordowa, ponad sześciotysięczna liczba uczestników na mecie. Zwycięzcami biegów reprezentanci Meksyku, Ukrainy i Polski. Do tego duszno, parno; wkrótce zapada zmrok. Tak było 27 lipca w Warszawie na XXIII Biegu Powstania Warszawskiego.

W sobotni, lipcowy wieczór w Warszawie, przy powoli zapadającym zmroku,  padły dwa strzały. W odróżnieniu od wydarzeń, które miały miejsce 1 sierpnia 1944 roku, były to na szczęście tylko strzały z pistoletu startera. W ten sposób dano sygnał do rozpoczęcia XXIII Biegu Powstania Warszawskiego. Na linii startu zgromadziło się ponad sześć tysięcy biegaczy i biegaczek, którzy poprzez uczestnictwo w biegu postanowili uczcić pamięć o warszawskich powstańcach. Tradycyjnie już dołączyli do nich warszawiacy, którzy z zaciekawieniem przypatrywali się temu, co działo się w okolicach ulicy Konwiktorskiej. Sportowcy i kibice byli świadkami wydarzenia sportowego, które z roku na rok przyciąga coraz większą liczbę uczestników i chętnych, chcących je obserwować. Magnetyzuje przede wszystkim atmosfera, która dzięki staraniom organizatorów i osób zaangażowanych w bieg wytworzyła się z czasem wokół niego. Powodem, dla którego cała rzesza zwykłych, przeciętnych ludzi cały czas chce brać w nim udział, jest pamięć o powstaniu warszawskim.

Uczestnicy z powstańczymi opaskami na rękach

Każdy, kto włącza się w tego typu inicjatywę, biegnie i przekracza linię mety, staje się w pewien sposób zwycięzcą. W tym roku najwyższy stopień podium zajęli reprezentanci Meksyku, Ukrainy i Polski.

Wyniki biegu na 10 km:

Mężczyźni:

1. Jose Antonio Uribe Marino, Meksyk  30:32
2. Emil Dobrowolski 30:41
3. Michał Kaczmarek 31:10

Kobiety:

1. Vianey de la Rosa Rojas, Meksyk 35:41
2. Izabela Trzaskalska 36:16
3. Magdalena Skarzyńska 38:34

Pełne wyniki biegu na 5 i 10 km on-line na datasport.pl

Wyniki biegu na 5 km:

Mężczyźni:

1. Pavlo Veretskiy, Ukraina 14:51
2. Michał Bernardelli 15:10
3. Jacek Wichowski 15:11

Kobiety:

1. Mariola Śluarczyk 17:38
2. Wanda Panfil 19:10
3. Paulina Kalinowska 19:20

Zapisać się wcale nie było łatwo…

Miejsc na liście startowej zabrakło jeszcze przed planowanym momentem ich zamknięcia. W tym roku limit uczestników został podniesiony z pięciu do siedmiu tysięcy uczestników. Podobnie jak w ubiegłym roku, po zamknięciu zapisów istniała rezerwowa lista startowa, dzięki której istniała możliwość dopisania się do biegu w przypadku rezygnacji innego uczestnika. Pokazuje to, jak dużym zainteresowaniem cieszy się bieg w ostatnich latach.

Atmosfera – niepowtarzalna

Mały chłopczyk ubrany w żołnierski mundur z powstańczą opaską na ręku, kilku młodych chłopaków stojących z bronią w ręku przy zbudowanej barykadzie. To tylko przykłady postaci, w które wcielają się osoby zajmujące się przygotowywaniem rekonstrukcji historycznych i tym samym włączające się w organizację biegu. Dzięki takim obrazom atmosfera wokół Biegu Powstania nabiera niesamowitego kolorytu. Słysząc odgłosy wystrzałów, widząc przebiegających w pośpiechu małych chłopców trzymających broń, ma się wrażenie, że powstanie warszawskie nie jest jakąś odległą rzeczywistością, którą ciężko jest sobie nawet wyobrazić. Dziecko, które przyszło na bieg z rodzicem trzymającym go za rękę, może od niego usłyszeć: „Patrz Basiu/Krzysiu, tak wyglądał powstaniec”. Oczywiście, nic nie zastąpi np. wizyty w Muzeum Powstania Warszawskiego, ale chociażby taka próba przybliżenia, co się wtedy działo, powinna się spotkać przynajmniej ze zrozumieniem. Po biegu pojawiły się nieliczne – na szczęście – głosy, że cała ta otoczka jest jakimś nieporozumieniem i nie powinna mieć miejsca. Zdaniem osób wypowiadających się w tym tonie, nie powinniśmy czcić wydarzeń, które kończyły się tylko bezsensownym przelewaniem polskiej krwi i właśnie w takiej oprawie jak ta na Biegu. Ten punkt widzenia jest jednak bardzo wypaczony. Gdyby bowiem ówcześni powstańcy zakładali, że powstanie nie ma szans, pewnie by się wcale do walki nie zrywali. I przede wszystkim, nie walczyliby tak długo, aż 63 dni. To poświecenie, determinacja i wola walki jest godna szacunku przez pokolenia osób żyjących. Dopóki wszystko odbywa się z zachowaniem dobrego smaku, z wyczuciem i bez nadużywania chociażby symboliki i wymowy tego wydarzenia, dopóty powinniśmy się na takie uczczenie pamięci o powstaniu co najmniej godzić.

Wsłuchując się w słowa „Roty” i „Mazurka”…

Start biegu na pięć kilometrów poprzedziło odegranie „Roty”. Z kolei dwadzieścia minut później, przed samym startem na dziesięć kilometrów, biegacze i biegaczki usłyszeli „Mazurka Dąbrowskiego”. Te dwie patriotyczne pieśni świetnie podkreślały atmosferę zawodów: podniosłą i przesyconą duchem wspomnień. Niestety, nie wszystkim się ona udzieliła. Przykre jest to, że nawet przy dźwiękach hymnu narodowego wielu z nas nie potrafi się odpowiednio zachować. Na to jednak nic się nie poradzi, gdyż przymusowa edukacja szkolna dotyczy jedynie osób, które nie ukończyły lat osiemnastu…

Ciężko i parno (jak zawsze)

Już przed samym startem było wiadomo, że lekko nie będzie. Wysoka lipcowa temperatura powietrza i duchota sprawiały, że bieg był jeszcze większym wyzwaniem. W takich warunkach ciężko osiągnąć dobry wynik. W szczególności, że na trasie były odcinki, które nie pozwalały na utrzymanie dobrego, równego tempa (podbieg pod koniec pierwszego okrążenia). Oznakowanie trasy, jeżeli takowe było (z relacji uczestników biegu wynika, że jej nie było), również pozostawia wiele do życzenia. Kwestia zabezpieczenie trasy to całkiem osobna sprawa. Na tym polu potrzebna jest przede wszystkim współpraca i wzajemne zrozumienie między służbami porządkowymi a zwykłymi przechodniami, którzy przypadkiem trafili na bieg. Niestety, nie potrafimy jeszcze w pełni uczestniczyć w imprezach tego typu, gdyż nie jesteśmy sobie w stanie uświadomić, jakie zagrożenie dla matki pchającej dziecięcy wózek może stanowić zawodnik czołówki, biegnący ze średnią prędkością 20 km/h. Apele straży miejskiej, która również zabezpieczała teren, również nie odnosiły pożądanego skutku. Ze smutkiem trzeba przyznać, że na razie sami „wiemy”, co jest dla nas dobre, a co złe…

Inaczej niż w ubiegłym roku

Tegoroczna edycja różniła się w kilku elementach od poprzednich. Przede wszystkim starty biegów na dystansie pięciu i dziesięciu kilometrów zorganizowano oddzielenie. To dobre rozwiązanie wziąwszy pod uwagę to, że zwiększono liczbę uczestników obu biegów. Start „piątki” został zlokalizowany na ulicy Konwiktorskiej, natomiast „dychy” nieopodal, bo na ulicy Bonifraterskiej. Dzięki temu, że między poszczególnymi startami było dwadzieścia minut różnicy, wielu uczestników biegu na dziesięć kilometrów decydowało się na dopingowanie ruszającej wcześniej na trasę „piątki”.

Kolejną nowością, którą przygotowali dla biegaczy organizatorzy, była zmiana lokalizacji miejsca dekoracji najlepszych. Ta odbyła się w świetle jupiterów na płycie stadionowej Polonii. Każdy chętny mógł w komfortowych warunkach – bez ścisku, przepychania się i wyciągania szyi – wejść na trybuny i zobaczyć wręczanie nagród najlepszym.

Cieszy fakt, że w tym roku zdecydowano się również zaprosić liczniejszą grupę uczestników powstania. Ci zebrali największe brawa od zgromadzonych na starcie biegaczy. Ze sceny zlokalizowanej obok startu na ulicy Bonifraterskiej mogli obserwować start biegu na dziesięć kilometrów i pozdrawiać uczestników, którzy odwzajemniali się brawami.

Koszulkowy „niewypał”

Zastanawiające jest to, czym kierowali się organizatorzy, wybierając koszulkę okolicznościową na bieg. Tegorocznym partnerem technicznym była marka ASICS, której koszulki znalazły się w pakiecie startowym Biegu Powstania. Uczestnicy biegu, którzy zdecydowali się wystartować właśnie w czarnych okolicznościowych koszulkach ASICS’a, raczej niepochlebnie wyrażali się na temat jej walorów technicznych. Pominąwszy ten aspekt, niezrozumiałe wydaje się to, dlaczego w ogóle zdecydowano się na koszulki w kolorze czarnym. Jeżeli miałyby one następnie posłużyć biegaczom jako koszulki treningowe, to chyba niewielu znajdzie się śmiałków, którzy chcieliby je testować w letnim słońcu.

Za rok 10 tysięcy biegaczy na starcie?

Przy biegu rozwijającym się w takim tempie to możliwe. Jednak żeby ten wspaniały scenariusz się ziścił, niezbędna będzie organizacja zawodów na wysokim poziomie logistycznym i wyeliminowania błędów, które – niestety – powtarzają się rokrocznie. Bieg Powstania Warszawskiego jest z pewnością imprezą, na którą warto się wybrać chociaż raz w swojej karierze biegowej. Daje możliwość włączenia się do wydarzenia, które w trochę nietypowy sposób, bo na sportowo, podejmuje problematykę upamiętniania ważnych dla Polaków wydarzeń historycznych. A powstanie warszawskie z pewnością do takich należy.

Przeczytaj również: 23. Bieg Powstania Warszawskiego – zwyciężyli wychowankowie Wandy Panfil i zobacz więcej zdjęć.

mm
Paweł Kowalik

Podoba ci się ten artykuł?

0 / 5. 0

Przeczytaj też

Jeszcze nie jest za późno, by rozpocząć treningi przed biegami wirtualnymi w ramach 42. PZU ORLEN Maratonu Warszawskiego. Szczególnie na tych najkrótszych dystansach. Poznaj rady dla początkujących biegaczy. PORADNIK WERONIKI Weronika Zielińska, trenerka lekkiej atletyki, […]

Pięć rad na „piątkę” – ostatni tydzień do startu na 5 kilometrów

Już w najbliższą sobotę uczestnicy pobiegną na kultowej trasie, na której narodziła się M LIGA (ex Mała Liga). Jesteśmy pewni, że tak jak dla kolarzy, również dla biegaczy ta trasa stanie się jedną z ich […]

M LIGA CROSS RUN po raz pierwszy na otwockim MERANIE!!!

Hard Dog Race Poland po raz czwarty w konkurencji Base, czyli na dystansie 6 km z 16 przeszkodami już za nami. Impreza, której hasłem jest „sześć nóg, dwa serca, jedno zwycięstwo” odbyła się w ostatnią […]

Hard Dog Race w konkurencji Base za nami!

Już niespełna 2 tygodnie pozostały do wyjątkowej edycji 42. PZU ORLEN Maratonu Warszawskiego. Dla wszystkich, którzy wezmą udział w biegu czy to po ulicach Warszawy czy wirtualnym, mamy specjalną transmisję z poradami naszych ekspertów. Jak […]

Transmisja live: “Ostatnie szlify przed startem”

Salomon to jedna z najbardziej znanych i cenionych marek wśród fanów terenowego biegania. Takimi modelami, jak choćby doskonale wszystkim znany Speedcross, który stał się legendą pomimo, że niedawno wyszła dopiero jego piąta edycja, wzbudza zaufanie […]

Przebój wśród butów terenowych? Poznajcie Salomon Wildcross – test

Pomylenie trasy biegu może zupełnie odebrać ochotę do dalszej rywalizacji. Jednak nawet w sytuacjach pozornie beznadziejnych nie warto się poddawać. Świadczy o tym przykład Andrzeja Leończyka z rozegranego w niedzielę 37. Półmaratonu Szlakiem Walk nad […]

Przebiegł półmaraton mający 22,7 km, dobiegł jako 5. i stanął… na 2. miejscu podium!

Dzieciaki biegają. Fot. East News

Wśród biegaczy panuje powszechne przekonanie, że wczesna specjalizacja i rozpoczęcie treningów w młodym wieku zwiększa szanse zawodnika na sukces w kolejnych latach. Jak twierdzą autorzy badania opublikowanego w European Journal of Sports Science, jest… zupełnie […]

Trenujesz w młodym wieku? Możesz ograniczać swój potencjał!

Wraz z sezonem jesienno-zimowym powiększa się oferta Salomona w rodzinie “crossów”. Do sklepów właśnie trafia Wildcross wykorzystujący najnowsze materiały i technologie zapewniające pewność w błotnistym terenie. Tym samym klienci francuskiej marki będą mogli wybierać w […]

Przyczepność w każdym terenie. Wildcross dopełnia ofertę Salomona