fbpx

Dieta > Zdrowie i motywacja

Bieganie bez glutenu na zawodach

Banany i inne owoce. Fot. Istockphoto.com

Drożdżówki, ciastka, krakersy – pyszności na punktach odżywczych. Aromatyczne pasta party dzień przed startem, sos zagęszczany mąką na mecie. Niestety – sam gluten. Jak bezglutenowo i bez ssania w żołądku wybrnąć z kilkugodzinnej imprezy biegowej?

Biegacz ze zdiagnozowaną nietolerancją glutenu zasadniczo wie, jak się odżywiać. Na śniadanie przed treningiem może zjeść np. kaszę jaglaną z owocami i bakaliami, beglutenowy chleb z dżemem, miodem lub twarogiem, płatki ryżowe gotowane na mleku z dodatkiem świeżych owoców. Do momentu, kiedy sam może zadbać o swoje jedzenie, bez problemu jest w stanie trzymać się diety bezglutenowej i nie głodować. Gorzej, kiedy przychodzi czas startu w długich (maraton, ultra) zawodach i nie wszystko zależy od niego.

Ślinka cieknie na pasta party

Niestety żaden bezglutenowiec nie naje się na tradycyjnym pasta party, które czasem jest wliczone w pakiet startowy większej imprezy biegowej. Jak sama nazwa wskazuje – serwowany jest makaron, zazwyczaj najbardziej pospolity, czyli pszenny. Niestety biegacz na diecie bezglutenowej na pasta party musi przyjść ze swoim pudełeczkiem. Brzmi niezbyt komfortowo, ale warto się o to zatroszczyć – zwłaszcza gdy impreza odbywa się daleko od domu i nie ma możliwości ugotowania sobie na miejscu odpowiedniego posiłku. Od razu warto dodać,  że nie ma czego żałować – pasta party to raczej tradycyjne spotkanie niż rzeczywiście smakowity posiłek. Przygotowanie makaronu dla tysięcy ludzi tak żeby był smaczny i bogaty w dodatki nie jest prostą sprawą…

Co zjeść dzień przed startem zamiast michy makaronu z dodatkami? Zdecydowanie można zjeść na przykład… michę makaronu z dodatkami. Wystarczy wybrać makaron bezglutenowy, a dodatki zazwyczaj stanowią już dużo mniejszy problem (szpinak, łosoś, kurczak, sos pomidorowy – bez problemu da się to przyrządzić w wersji bezglutenowej). Zamiast makaronu pszennego można ugotować sobie makaron ryżowy, sojowy (chiński), gryczany, kukurydziany lub makaron z różnych mąk pozbawiony glutenu. Innym rozwiązaniem jest zjedzenie ryżu, kaszy gryczanej lub ziemniaków z dodatkami – to również są dobre źródła węglowodanów.

Kurczak z ryżem, lekkostrawny obiad dla biegacza. Węglowodany i białka

Ładowanie węglowodanami na mieście

Jeśli zawody odbywają się daleko od domu, a jedziemy na nie z grupą znajomych, częstą tradycją jest popołudniowe lub wieczorne wyjście na miasto w przeddzień startu w celu zaaplikowania sobie porządnej porcji węglowodanów. Wówczas wybór pada najczęściej albo na pizzerię, albo na włoską restaurację (makarony). W takich miejscach bezglutenowiec zwykle może jedynie obejść się smakiem. Rozwiązaniem jest namówienie znajomych na miejsce, w którym jest większa szansa na różnorodne menu, w którym znajdzie się też coś w stylu domowych obiadów – łatwiejszych w modyfikacji do wersji bezglutenowej. Warto takiego miejsca poszukać już wcześniej, przed wyjazdem, w internecie, żeby nie musieć włóczyć się po mieście w poszukiwaniu upragnionej restauracji. Pomocna będzie także strona programu Menu bez Glutenu, na której można wyszukać wszystkie lokale, które proponują całkowicie bezglutenowe pozycje w menu.

Zawody bez glutenu

Oczywiście nie ma takich. Jeszcze. Bezglutenowiec musi dziesięć razy bardziej zastanowić się, co będzie jadł podczas biegu. Dotyczy to przede wszystkim długich dystansów –zwłaszcza biegów ultra – podczas których po prostu trzeba coś jeść, żeby mieć siłę na dalsze napieranie (na maratonach na szczęście na punktach odżywczych królują banany). Po pierwsze warto, a nawet należy, dowiedzieć się, co dokładnie będzie serwowane na punktach odżywczych. Słowo „dokładnie” jest tutaj kluczowe. Na przykład odpowiedź „czekolada” nie wystarczy – trzeba dopytać, jakiej firmy będzie to czekolada. Nie wszystkie są bowiem bezpieczne dla osób na diecie bezglutenowej. Jeśli na punktach odżywczych będą dostępne banany, rodzynki, orzeszki, pomarańcze i arbuzy, to dobra nasza. Jeśli tylko drożdżówki, krakersy, ciastka i czekolada z glutenem – jesteśmy ugotowani.

Można próbować zasugerować organizatorowi lekką modyfikację przepakowego menu. Im mniej komercyjny bieg, tym będzie to łatwiejsze. Być może dla organizatora nie ma znaczenia, jakiej firmy czekoladę wybierze i będzie mógł zaserwować tę, która nie zawiera glutenu (np. czekolady firmy Goplana). Możemy też spróbować poprosić o dorzucenie do puli jedzenia bananów czy rodzynek – zje to chętnie każdy zawodnik, a bezglutenowiec nie będzie musiał biec z pustym żołądkiem lub pełnym plecakiem.

Jeśli wiemy, że punkt odżywczy nie będzie nas w stanie wykarmić, niestety jesteśmy skazani na zabranie ze sobą większej ilości bezglutenowych przekąsek. Swoją drogą i tak warto to zrobić. Podczas długiego biegu dobrze sprawdzą się właśnie banany i rodzynki, bezglutenowa czekolada, a także dające glukozowego kopa batony. Glutenu nie zawiera na pewno Snickers i Bounty (informacja od Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej).

Punkt żywieniowy na Chudym Wawrzyńcu - jest w czym wybierać bez glutenu. Fot. Marcin Franke

Punkt żywieniowy na Ultramaratonie Chudy Wawrzyniec. Bezglutenowiec ma w czym wybierać.

Wyżerka na finiszu

Sytuacja podobna do ślinki cieknącej podczas pasta party. Jeśli organizator zapewnia posiłek regeneracyjny na mecie, rzadko kiedy jest on w pełni bezglutenowy (nawet jeśli nie jest to makaron, to możliwe, że sos był zagęszczany mąką itp.). Warto dopytać organizatora, z czego dokładnie będzie się składał posiłek na mecie. Wtedy będziemy wiedzieli, czy uda nam się coś skubnąć (choćby same ciepłe ziemniaki lub ryż zrobią dobrze żołądkowi po kilku godzinach napierania), czy też musimy się sami zatroszczyć o strawę.

Jeśli pozostanie nam ta druga opcja, warto poprosić o pomoc rodzinę lub znajomych, którzy czekają na nas na mecie. Oczywiście wcześniej, przed biegiem, trzeba zadbać o przygotowanie sobie bezglutenowego posiłku regeneracyjnego. A może naszym osobistym kibicom uda się gdzieś podgrzać przygotowany przez nas posiłek, kiedy my będziemy finiszować w pięknym stylu?

Więcej zachodu, więcej spokoju

Jest prawdą, że bezglutenowy biegacz musi więcej spraw przemyśleć przed długim biegiem. Zadbać sam o to, co będzie jadł podczas wyścigu, więcej dopytywać, dowiadywać się, czasem zaopatrzyć się w dużo większy arsenał przekąsek niż inni. Warto jednak poświęcić trochę czasu na tego typu przygotowania, żeby później, podczas samego biegu, przyczyną ewentualnego kryzysu był jedynie ból mięśni, a nie ssanie w żołądku.

mm
Marta Tittenbrun

Podoba ci się ten artykuł?

0 / 5. 0

Przeczytaj też

Światowa Lekkoatletyka (dawniej Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych IAAF) odznaczyła Cracovia Maraton certyfikatem World Athletics Silver Label, potwierdzając tym samym wysokie standardy organizacyjne i sportowe krakowskiej imprezy. Tegoroczny, 19. Cracovia Maraton odbędzie się już w randze […]

Cracovia Maraton z certyfikatem World Athletics Silver Label Road Races

Nie masz czasu na gotowanie zdrowych posiłków? Mylisz się! Przyrządzenie spaghetti z domowym, pietruszkowym pesto zajmie ci maksymalnie 20 minut. Spaghetti z pesto z natki pietruszki – składniki ½ paczki makaronu Pęczek natki pietruszki Niewielka […]

Spaghetti z pesto z natki pietruszki – pomysł na szybki obiad

Wspólny apel organizatorów biegów Drodzy biegacze, to jak będzie wyglądał świat imprez biegowych w przyszłości w dużej mierze zależy dziś od Was. Jednym głosem z organizatorami imprez z całej Polski zwracamy się do Was z […]

WSPIERAM IMPREZY #wystartujępóźniej

Epidemia koronawirusa mocno wpłynęła na nasze nastroje. Wielotygodniowe przygotowania do wiosennego sezonu startowego zostały bowiem brutalnie przerwane. Większe niepokoje przeżywają jednak organizatorzy, którzy obecnie borykają się z ogromnym kryzysem finansowym. Czy będą w stanie go […]

Czy polskie biegi są skazane na upadek?

Obecny sezon stawia przed biegaczami duże wyzwanie. Odwołanie zawodów biegowych powoduje, że trening odbywa się bez kontrolnych i docelowych startów. W związku z tym osoby poważnie podchodzące do procesu przygotowania mają poważny dylemat: jak trenować […]

Sezon niestartowy. Jak teraz trenować?

Doceń najwybitniejszych biegaczy wszechczasów w Wielkim Plebiscycie Maratonu i włącz się do gry na hasło promocyjne 42. Maratonu Warszawskiego. W ramach Wielkiego Plebiscytu Maratonu uhonorujemy znakomite osobowości, które w znaczący sposób zapisały się w historii […]

Magia królewskiego dystansu – rusza Wielki Plebiscyt Maratonu!

W czasie, kiedy głównym hasłem przebijającym się przez wszystkie media jest #zostanwdomu, polscy biegacze nie próżnują. W Internecie w mgnieniu oka przybywa filmów osób biegających wokół stołu. Wbrew pozorom to nie przejaw szaleństwa, a… zorganizowana […]

Cała Polska biega wokół… stołów! Wyzwanie #1kmwokolstolu

Czy rozciąganie jest potrzebne? Coraz częściej wśród trenerów przygotowania motorycznego pojawiają się głosy, że niekoniecznie. Nadmiernie rozciągnięta grupa mięśniowa, to prosta droga do kontuzji. Jak więc podchodzić do wszelkich form stretchingu, które zewsząd przekonują, że […]

Czy warto się rozciągać?