fbpx

Bike Fitting – czyli idealne dopasowanie roweru

Autor: Maciej Żywek • 05.06.2013

Bike fitting czyli dopasowanie roweru

Kiedy na początku lat osiemdziesiątych za sprawą firmy Fit Kit rodziła się koncepcja Bike Fittingu, korzystała z niej zaledwie garstka zawodowców. W XXI wieku profesjonalne ustawianie roweru stało się na Zachodzie nieodzownym elementem sportowych przygotowań każdego ambitnego kolarza czy triathlonisty.

Zastanawiałem się, czy te skomplikowane systemy z niezwykle dokładnymi pomiarami, kamerami i komputerami są rzeczywiście niezbędne, czy to tylko sposób na wyciągnięcie dodatkowych paru groszy od klienta kupującego rower lub okazja do sprzedania mu dodatkowych rzeczy. W końcu swój rower mam ustawiony według domowych sposobów i całkiem dobrze się na nim czuję.

Postanowiliśmy to sprawdzić doświadczalnie. Dzięki uprzejmości warszawskiego sklepu rowerowego AIRBIKE, mieszczącego się przy Alei KEN 49, mieliśmy okazję zapoznać się z systemem BG Fit w jego najbardziej zaawansowanej formie.

Co to właściwie jest BG Fit?

Specialized BG Fit (Body Geometry Fit Integration Technology) jest to metoda wprowadzona przez dr. Andy’ego Puritta z Centrum Medycyny Sportowej w Boulder (USA). Składa się z oceny warunków biomechanicznych rowerzysty, analizy w trakcie jazdy oraz doboru elementów roweru tak, aby uzyskać najlepszy efekt. Używane są do tego kamery, oprogramowanie komputerowe, oznaczenia na ciele, a wszystko pod czujnym okiem eksperta. Andy Puritt uczestniczył już w około 2000 ustawień, od rekreacyjnych do mistrzów olimpijskich, to doświadczenie stało się bazą nie tylko bike fittingu, ale także całej koncepcji Body Geometry firmy Specialized.

W naszym teście zgodziła się wziąć udział Olga Ziętek, od półtora roku próbująca sił w triathlonie, dzięki czemu miała sprecyzowane zastrzeżenia do komfortu oraz swojej pozycji w czasie jazdy, choć nie zawsze zdawała sobie sprawę z przyczyn tych niedogodności. Ustawieniem jej roweru zajął się licencjonowany bike fitter Wojciech Marcjoniak, który poza niezbędnymi kwalifikacjami wymaganymi przez Specialized do tej pracy, ma za sobą także przeszłość kolarską jako zawodnik WTC i Legii, a od 15 lat jest trenerem tego sportu.

Bike fitting czyli dopasowanie roweru

Jak się to robi?

Cały proces trwa około 5-6 godzin. Rozpoczyna się krótkim wywiadem na temat doświadczenia sportowego, stylu jazdy i oczekiwań. Pamiętajmy, że jest to  usługa dzięki której mamy się poczuć na rowerze wygodnie, niezależnie od tego, czy chcemy jeździć rekreacyjnie, czy sportowo. Fitter musi jednak znać nasze cele, żeby dobrać właściwą pozycję. Następnym etapem jest ocena naszej elastyczności, budowy, zakresu ruchów oraz biomechaniki. Osoba dokonująca ustawień sprawdza, czy nie mamy przykurczy w mięśniach, kłopotów ze stawami, rozciągnięciem, różnic w długości nóg czy rąk. W tym celu wykonujemy całą serię skłonów, przysiadów, jesteśmy wyciągani i rozciągani na stole do masażu. Wojtek Marcjoniak cały czas tłumaczy, dlaczego dany parametr jest ważny i do czego będzie nam służył. Moim zdaniem jest to niezwykle istotny element. Klient poznaje zasady działające w czasie jazdy na rowerze, dzięki czemu może lepiej opisać swoje odczucia podczas jazdy i pomiarów. Może także wykorzystywać tę wiedzę podczas treningu, będąc bardziej świadomym swojego organizmu. Studio wyposażone jest w modele anatomiczne, dzięki którym łatwiej nam zrozumieć podawane informacje. Na koniec jesteśmy oklejani znacznikami pomocnymi podczas późniejszej analizy wideo. Wszystkie pomiary są notowane, możemy je wykorzystać do porównań w przyszłości.

Krok po kroku

Olga wskakuje na swój rower, by uwiecznić na filmie, jak porusza się jej ciało w dotychczasowych ustawieniach. Oko kamery obserwuje ją z boku i en face. Również rower przechodzi serię pomiarów długości elementów, kątów. Dane są zapisywane, co pozwala na ewentualny powrót do początkowych ustawień. Wojtek zwraca uwagę na nieprawidłowości w dotychczasowej pozycji Olgi na rowerze.

W drugim etapie wchodzimy w szczegóły ustawienia pozycji siodła i nóg w pedałach. Na ekranie komputera możemy zobaczyć korzyści wynikające z optymalnej sylwetki, do której będziemy dążyć. Bardzo dużą uwagę przywiązuje się do stóp. W bieganiu już dawno nastąpił podział na buty dla pronatorów, supinatorów, biegaczy neutralnych. W kolarstwie było to bardzo długo zaniedbywane, wszystkie buty produkowane były na jeden rodzaj stopy. Dziś można już sobie z tym radzić np. za pomocą wkładek albo specjalnego obuwia. Olga dowiaduje się, że jej kolano kręci wyraźną ósemkę podczas pedałowania. Oprócz zastosowania wkładki Wojtek zmienia również nieco ustawienie bloków w butach.

Bike fitting czyli dopasowanie roweru

W trzeciej fazie skupiamy się na ustawieniu wysokości i pozycji siodła. Chcemy, aby uwzględniony był triathlonowy styl jazdy Olgi. Decydujemy się na wymianę sztycy podsiodłowej na wersję, w której uzyskujemy lekko przesuniętą do przodu pozycję siodełka, charakterystyczną dla triathlonu. To pozwala również na wygodniejszą jazdę na aerodynamicznej przystawce do kierownicy. Nogi w poszczególnych etapach obrotu korby powinny tworzyć zalecane kąty, a kolano znajdować się w odpowiednim miejscu. Nad kontrolą tych wszystkich parametrów czuwają kamery, przyrządy pomiarowe, specjalne oprogramowanie oraz doświadczony specjalista.

Na większe problemy trafiamy przy ułożeniu reszty ciała. Dość duża rama, za długi mostek, za duża i zbyt szeroka kierownica powodowały, że Olga rozciąga się na rowerze jak na średniowiecznej maszynie tortur. Wojtek zakłada specjalny mostek pozwalający wypróbować dowolne kombinacje jego długości i kąta. Dzięki temu szybko znajdujemy optymalne parametry. Wcześniejsze pomiary mówią nam o tym, jaka powinna być szerokość kierownicy. Specjaliści twierdzą, że jeśli jeździmy w niewygodnej pozycji, robimy to na podwyższonym tętnie. Jeśli poprawimy ten element – powinniśmy mniej się męczyć przy danej prędkości, co z kolei daje szanse na poprawienie wyników bez zmiany w poziomie wytrenowania. Mamy tu zatem spore pole do popisu. Do roweru Olgi trafia nowy mostek – krótszy i nowa, węższa i kompaktowa kierownica, która pozwala na znalezienie lepszej pozycji rękom w czasie jazdy.

Wrażenia Olgi:

Korzyści z tej nowej, mniej wyciągniętej pozycji poczułam już po kilku treningach. Zwłaszcza te wynikające z nowych możliwości zmienionej geometrii. Węższa kierownica, krótszy mostek, prawidłowa pozycja siodełka pozwoliły mi między innymi na jazdę w „dolnym chwycie”, wcześniej bardzo niewygodną. Dłużej trwało pozbycie się bólu pleców, lecz po kilku tygodniach, zgodnie z zapowiedziami Wojtka, ten problem także zniknął. Usługę mogę polecić z co najmniej trzech powodów: uzyskujemy niesamowitą wiedzę o pracy naszego organizmu na rowerze, trening staje się bardziej komfortowy i efektywny, ustawienia możemy przenieść na inne nasze rowery, zachowując dzięki temu prawidłową sylwetkę.

W pewnym momencie pojawia się dylemat, czy warto inwestować w aktualny sprzęt, czy może pomyśleć o nowym – bardziej dopasowanym. Którąkolwiek z opcji wybierzemy, końcowe dane, spisane i nagrane na przenośną pamięć, pozwolą nam na wykorzystanie pomiarów w przyszłości, na naszych kolejnych rowerach.

Rower nie jest z gumy. Niektóre zmiany można przeprowadzić poprzez dołożenie zwykłych podkładek, przesunięcie lub zmianę wysokości siodełka. Czasem wymagany może być zakup nowej części.

Bike fitting czyli dopasowanie roweru

Kilka godzin pracy przynosi wreszcie efekt. Na ekranie komputera oglądamy nałożone na siebie dwie sylwetki „przed i po” i oceniamy różnicę. Widzimy, jak ustabilizowała się praca nóg. Kolano, patrząc od przodu, zaczęło pracować w linii prostej. Głowa i kręgosłup znalazły bardziej wygodną pozycję, zniknęło napięcie barków spowodowane sięganiem do zbyt daleko znajdującej się kierownicy.

Czy to naprawdę działa?

Oczywiście pewne zmiany odczuwalne są natychmiast. Należy pamiętać jednak, że nasze ciało posiada pamięć mięśniową i zanim przyzwyczaimy się do nowej pozycji, może minąć nawet do czterech tygodni. Ustawienia robione są według zasad bazujących na latach doświadczeń i tysiącach wcześniejszych pomiarów, powinniśmy więc poczuć jeszcze wyraźniejszą poprawę po krótkim okresie adaptacji. Co się dzieje, kiedy okaże się, że jesteśmy wyjątkowo nietypowo zbudowani lub z innych powodów ustalona pozycja jest dla nas niewygodna? Temu służy właśnie drugi pomiar wliczony w cenę usługi, dokonywany zazwyczaj po miesiącu. Jest to rodzaj zabezpieczenia przed jakimkolwiek błędem lub nietrafionymi założeniami klienta.

Gadżet czy konieczność?

Dla osób nieznających się na warsztacie rowerowym taka usługa, choćby w podstawowym zakresie, powinna być – jeśli nie koniecznością, to głosem rozsądku. Osoby takie jeżdżą często w dziwacznych pozycjach, nie zdając sobie nawet sprawy, że np. ból pleców, drętwienie dłoni nie muszą być na stałe wpisane w ten rodzaj sportu. Wewnętrzny głos (a może skąpstwo) podpowiada mi jednak, że dociekliwy amator jest w stanie ustawić sobie rower sam. Przeciwko mojemu przekonaniu jest statystyka. Nasz fitter dokonał dotychczas około dwustu pomiarów. Nie było ani jednego przypadku, kiedy rower pozostał nietknięty. Biorąc pod uwagę, że mierzeni byli zarówno niedzielni „spacerowicze”, jak i zawodnicy, jest to poważny argument. Jeszcze bardziej przemówił do mnie fakt, że kiedy w 2009 roku zawodowa drużyna kolarska SAXO Bank postanowiła dokonać pomiarów na swoich zawodnikach, okazało się że tylko rower Fabiana Cancellary nie wymaga dużych zmian. Nawet takie tuzy jak bracia Schleck skorzystali z rad udzielonych podczas spotkania w studiu BG Fit na Majorce.

Tak więc: same plusy?

Niestety nie tylko. Minusem na pewno jest cena. Za te pieniądze można kupić nowy, fajny gadżet do roweru. Pamiętajmy jednak, że są to pieniądze wydane na poprawę komfortu, a przede wszystkim na zapobieganie kontuzjom.

Ile to kosztuje?

Zaawansowana regulacja 3D BG Fit Data – 650 zł:

  • analiza pozycji za pomocą systemu komputerowego BG Fit Data (obraz z dwóch kamer),
  • pełna ocena elastyczności ciała i budowy anatomicznej,
  • analiza budowy anatomicznej stóp i dobór wkładek,
  • regulacja siodełka i kierownicy w próbie dynamicznej,
  • ocena i regulacja liniowości pracy nóg,
  • ustawienie bloków i pedałów,
  • dopasowanie właściwego siodła,
  • druga wizyta przeznaczona na korektę ustawień,
  • filmy z nagraną próbą dynamiczną klienta oraz pełny raport z geometrią roweru przed i po badaniu uzyskany dzięki systemowi komputerowemu BG Fit Data na pendrive.

Tańsze opcje:

Zaawansowana regulacja 3D – 590 zł.
Kompleksowa regulacja 2D – 390 zł.

Maciej Żywek, „Bike Fitting, czyli dopasowanie idealne”, Bieganie, kwiecień 2012

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger