fbpx

Triathlon > TRI: Trening > Triathlon

Blaski i cienie treningu

serce

Fot. pixabay.com

Sport to nie tylko zdrowie. Długotrwały wyczerpujący trening prowadzi do powstawania zmian w organizmie, również tych niekorzystnych.
W większości przypadków to jednak nie sam skutek uboczny jest największym problemem, lecz przesądy i brak wiedzy na jego temat objawiający się niewłaściwym postępowaniem lub co gorsza zapobieganie sposobami zaczerpniętymi z internetowych forów. Przyjrzyjmy się więc kilku najczęstszym zagadnieniom.

Serce

Jedną z najbardziej znanych przypadłości jest „serce sportowca”. Podstawową cechą odróżniającą je od serca osoby prowadzącej siedzący tryb życia jest przerost mięśnia serca, będący wynikiem adaptacji do wysiłku fizycznego. Główną przyczyną przerostu mięśnia serca są zmiany hemodynamiczne, wśród których do najważniejszych należy wzrost obciążenia objętościowego podczas wysiłków dynamicznych lub ciśnieniowego podczas wysiłków izometrycznych. Aby utrzymać stałe naprężenie w obrębie ścian lewej komory zwiększeniu musi ulec grubość mięśnia serca. I takie zmiany dotyczą nie tylko sportowców uprawiających dyscypliny wytrzymałościowe – biegi, rower, triathlon, lecz także siłowe – kulturystyka, podnoszenie ciężarów. Są jednak pewne różnice. W takich sportach jak pływanie, bieganie, triathlon (systematycznie uprawianych) przebudowane serce zachowuje swoje proporcje. Natomiast sporty statyczne (kulturystyka, podnoszenie ciężarów), które uruchamiają duże grupy mięśniowe powodują, że serce przystosowując się do nagłych skoków ciśnienia ulega koncentrycznemu (do wewnątrz) przerostowi.
Krótkotrwałe obciążenia fizyczne nie powodują zmian wielkości serca. Dotyczy to sprinterów, skoczków narciarskich, miotaczy czy gimnastyków. Spotyka się sportowców wyczynowych, u których serce zarówno pod względem kształtu, jak i wielkości, nie odbiega zasadniczo od normy przyjętej dla przeciętnych, zdrowych ludzi mimo wieloletniego treningu wytrzymałościowego. Tak się rzecz miała na przykład z Emilem Zatopkiem, wybitnym czeskim biegaczem. Intensywny trening, zwłaszcza typu wytrzymałościowego, jak w biegach długodystansowych, kolarstwie czy pływaniu, często prowadzi do znacznego zwolnienia czynności serca, nawet poniżej 35 uderzeń na minutę, czyli tzw. bradykardii zatokowej. Częstość występowania bradykardii w populacji ogólnej wynosi ok. 24%, u zawodników 50-85%. Zmiany przystosowawcze cofają się zwykle w ciągu pół roku od momentu przerwania treningu. W tym czasie wielkość serca wraca do stanu wyjściowego. Jednakże zwolnienie akcji serca do 40-50 uderzeń na minutę notuje się u byłych zawodników nawet po dwudziestu latach od zaprzestania treningu.

Układ krwionośny

Czy sporty wytrzymałościowe mogą nadmiernie obciążać układ naczyń tętniczych? Raczej wręcz przeciwnie – znane są na świecie przypadki sportowców-amatorów trenujących triathlon, u których uzyskano zdecydowaną poprawę ukrwienia kończyn dolnych w przebiegu neoangiogenezy (nowotworzenie się naczyń) stymulowanej odpowiednio dozowanym wysiłkiem fizycznym. Z drugiej strony obserwowano nieodwracalne uszkodzenie tętnic miednicy mniejszej (tętnic biodrowych wewnętrznych) unaczyniających między innymi narządy płciowe z powodu długich jazd na rowerze i ucisku na naczynia wywieranego przez siodełko rowerowe.

Odwodnienie

Odwodnienie, urazy i mikrourazy mogą stanowić zagrożenie zatorowością płucną. Jest to stan kliniczny objawiający się bólem w klatce piersiowej, dusznością, kaszlem, przyspieszonym biciem serca, a spowodowany zamknięciem światła jednej z tętnic płucnych zatorem – najczęściej zakrzepem wędrującym z żył kończyn dolnych. Zakrzepica to potoczna nazwa żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej, na którą składają się zakrzepica żył głębokich i zator tętnicy płucnej. Czy takie komplikacje mogą wystąpić u zdrowych ludzi uprawiających triathlon? Mogą, a nawet występują częściej u młodych osób trenujących sporty wytrzymałościowe. Powodem jest wspomniana wcześniej bradykardia, czyli zwolnienie akcji serca u sportowców, co w połączeniu z bezruchem w czasie długich podróży (brak funkcjonowania pompy mięśniowej łydek), z którymi mamy często do czynienia po zawodach sportowych i niskim ciśnieniem na dużych wysokościach przy locie samolotem może skutkować zakrzepicą krwi żylnej. W przeprowadzonych pojedynczych badaniach wykazano również większą gotowość układu krzepnięcia u sportowców uprawiających dyscypliny wytrzymałościowe. Jednak nie tylko zakrzep może być przyczyną zatoru – pourazowo, szczególnie w przebiegu dużych urazów ze złamaniami, może dojść również do zatoru tłuszczowego. Odwodnienie może spowodować także niedokrwienie mózgowia w przebiegu obkurczania się i zakrzepicy drobnych tętniczek. Jest to o tyle groźne, że udar mózgu czyni nieodwracalne szkody.

Stawy

Kolejnym problemem dotyczącym sportowców wyczynowych jest choroba zwyrodnieniowa stawów, inaczej zwana osteoartrozą. Dolegliwość ta jest wynikiem zjawisk zarówno biologicznych, jak i mechanicznych, które powodują zaburzenia procesów degradacji i syntezy chrząstki stawowej. Niektóre sporty, jak na przykład pływanie, nie narażają stawów na mikrourazy i nie mają wpływu na rozwój degeneracji stawów. Inne wprost przeciwnie – bieganie, szczególnie przy nieprawidłowej postawie, może prowadzić do mikrouszkodzeń, które w następstwie powodować mogą powstawanie stanów zapalnych, prowadzących do wyżej wspomnianych zaburzeń. Zmiany stawowe w sportach wytrzymałościowych związane są z przeciążeniem i przekroczeniem możliwości naszego organizmu. Oprócz przetrenowania przyczyną wystąpienia zmian stawowych może być również niewytrenowanie, czyli niedostateczne przygotowanie zawodnika do obciążeń, które na niego czekają. Bieganie po twardym podłożu, a z takim mamy najczęściej do czynienia w czasie treningu i zawodów, nie wymaga umiejętnego stawiania stóp i nie pobudza do odpowiedniego wykształcenia mięśni stabilizujących staw skokowy. Staw ten jest wtedy bardziej narażony na skręcenia i uszkodzenia więzadeł okołostawowych oraz chrząstki wewnątrzstawowej. W efekcie dochodzi do procesu zwyrodnienia stawu skokowego, co uniemożliwia kontynuowanie kariery biegacza, zarówno zawodowego, jak i amatorskiego. Drugim stawem narażonym na uraz w czasie biegania jest staw kolanowy. Składa się on ze stawu udowo-piszczelowego, rzepkowo-udowego i stawu piszczelowo-strzałkowego. Najczęstszy jest problem z chrząstką w stawie rzepkowo-udowym. Chrząstka podczas biegu jest przypierana do kości udowej, co powoduje jej uszkodzenie i objaw w postaci bólu w całym przednim przedziale kolana czyli tzw. kolano biegacza. Więzadło rzepki również może ulec przeciążeniom podczas biegania po twardym, asfaltowym podłożu. Sprzyja temu jego udział w całym mechanizmie wyprostnym kończyny. Z drugiej strony zwiększona aktywność fizyczna wpływa na wzmacnianie kości. Zastosowanie dodatkowego obciążenia w postaci treningów zmusza układ szkieletowy do zwiększonego wysiłku, co w konsekwencji prowadzi do szybszej wymiany komórek. Przy założeniu, ze organizm otrzymuje wystarczające ilości estrogenu i wapnia, ćwiczenia fizyczne sprawiają, iż kości stają się bardziej zwarte i mocniejsze.
Sportowcy-amatorzy, wybierający dla siebie dyscyplinę, szczególnie wśród sportów wytrzymałościowych, powinni poddać się badaniom, aby wykluczyć ewentualne łagodne zmiany zwyrodnieniowe, zanim zaczną trenować regularnie te sporty, które narażają stawy na uszkodzenia.

Płeć piękna

W triathlonie startuje coraz więcej kobiet. Intensywne uprawianie sportu może łączyć się z zaburzeniami cyklu miesiączkowego takimi jak: pierwotny lub wtórny brak miesiączkowania, wydłużenie okresu między miesiączkami, niedomoga fazy lutealnej lub cykle bezowulacyjne. Nieprawidłowości te mogą mieć różne podłoże. Pierwszym i mającym największe znaczenie mechanizmem jest zmiana działania osi podwzgórze – przysadka – jajnik. Wiadomo także, że długi i intensywny trening oddziałuje na oś podwzgórze – przysadka – nadnercza. Udowodniono zmianę charakteru pulsacyjnego wydzielania GnRH pod wpływem intensywnego wysiłku, ale także stresu towarzyszącego zawodom. Zmiany te polegają na zmniejszeniu częstości i wzroście amplitudy pulsu i są zwykle powiązane z wysokim poziomem aktywności tlenowej i wzrostem zużycia tlenu. Opisane zmiany częściej występują wśród kobiet wyczynowo uprawiających dyscypliny, w których wymagane jest utrzymanie niskiej masy ciała, czyli także w triathlonie. Potrzeba posiadania smukłej sylwetki tworzy psychiczny przymus, który w połączeniu z intensywnym treningiem fizycznym skutkuje zaburzeniami miesiączkowania. Podobnie, restrykcje w dowozie białka i niska kaloryczność diety indukują wzrost stężenia kortyzolu i zahamowanie miesiączkowania. W sytuacjach, gdy masa ciała kobiety spadnie poniżej dopuszczalnego minimum (np. wtedy, gdy kobieta o umiarkowanej wadze w krótkim czasie straci 25% masy ciała), miesiączka może zaniknąć. Uważa się, że około 24% ustrojowej tkanki tłuszczowej jest niezbędne do utrzymania cyklicznej czynności osi podwzgórze – przysadka – jajnik. Natomiast wśród kobiet uprawiających różne dyscypliny sportowe, odsetek ten spada często poniżej 17%. Ponowny wzrost masy ciała nie zawsze powoduje przywrócenie prawidłowych cykli miesiączkowych. Czynnikiem, który dodatkowo nasila zaburzenia miesiączkowania u kobiet intensywnie trenujących jest stres związany z występem na zawodach sportowych. Podczas reakcji stresowej następują zmiany w cyklicznym (i pulsacyjnym) wydzielaniu GnRH. Spada stężenie gonadotropin, a podnosi się poziom prolaktyny, hormonu wzrostu, testosteronu, ACTH, steroidów nadnerczowych i endorfin. Następuje to, z jednej strony, w wyniku zwiększonego ich wydzielania, a z drugiej w efekcie zmniejszenia ich eliminacji z organizmu. Stosowanie preparatów zawierających estrogeny może niekiedy wyzwalać procesy zakrzepowo-zatorowe, zwłaszcza podczas infekcji i przy wysiłku beztlenowym, który występuje przy rywalizacji w triathlonie.
Czy zatem opisane negatywne skutki uprawiania sportów wytrzymałościowych nie odstraszają? Czy warto biegać, pływać, jeździć na rowerze, uprawiać triathlon? Jak często dochodzi do takich powikłań chorobowych czy nawet zgonów? Na pewno nieporównywalnie częściej przyczyną chorób cywilizacyjnych, zgonu sercowego czy zatoru płucnego jest palenie papierosów, niewłaściwa dieta, „kanapowy” styl życia czy otyłość. Statystyka mówi, że kiedyś jedna na 50 tys. osób uczestniczących w maratonie miała ciężkie powikłania sercowe często zakończone śmiercią. Dziś – jedna na 200 tys. Sytuacja poprawia się z kilku powodów. Należy podkreślić pozytywny wpływ mądrego, dobrze ułożonego treningu na układ sercowo-naczyniowy i układ ruchu. Poza tym, osoby przystępujące do zawodów są lepiej przebadane i przygotowane. Wszystko należy w życiu robić z głową… Uprawiać sport również.

Artykuł pochodzi z magazynu “Triathlon”, będącego częścią miesięcznika “Bieganie”, marzec 2015

mm
prof. Artur Pupka

Podoba ci się ten artykuł?

5 / 5. 1

Przeczytaj też

Wielu biegaczom Kenia kojarzy się z mekką biegania. Pomimo biegowego “sezonu ogórkowego”, w tym państwie przebywa obecnie wielu światowej klasy zawodników. Jeden z nich udostępnił szczegóły wykonanego niedawno treningu. Liczby robią wrażenie! Przeciętny kibic czy […]

Norweg, co przemierza Kenię w tempie 3:12/km

triathlon

Paweł i Sebastian Najmowiczowie plasują się na top liście polskich triathlonistów. Być może nigdy by się tam nie znaleźli, gdyby nie ich mama, która do dziś gorąco im kibicuje. „To cudowne, że mam takich wspaniałych […]

Mama zawodowych triathlonistów: „Dla mnie synowie zawsze są zwycięzcami”

Chcesz skorzystać z poprawiającej się pogody i rozpocząć swoją biegową przygodę? A może od dłuższego czasu deklarujesz, że będziesz biegać, ale nie wiesz, jak się za to zabrać? Sprawdź, co zrobić, by nie dołączyć do […]

Jak zacząć biegać? (częściej niż raz na pół roku)

Najnowsze badania pokazują, że witamina D ma ogromne znaczenie, jeśli chodzi o ryzyko zarażenia oraz przebieg choroby COVID-19, spowodowanej koronawirusem.

Witamina D a koronawirus powodujący COVID-19

Tego nie udało się jeszcze zrealizować żadnemu Polakowi, a tym bardziej w tak niecodziennych warunkach. Robert Wilkowiecki, najszybszy polski zawodnik elity, zaatakuje w warunkach domowych wynik trzykrotnego Mistrza Świata Jana Frodeno. Robert chce osiągnąć jeszcze […]

Robert Wilkowiecki szykuje się na złamanie 8 godzin na dystansie Ironman

43-letnia Sinead Diver z Australii nie szuka wymówek, dlaczego miałaby nie biegać szybko. Pracująca matka dwójki dzieci w zeszłym roku w Londynie przebiegła maraton w 2 godziny 24 minuty i 11 sekund, a przez pierwszą […]

Sinead Diver – biegowa supermama

W najbliższą sobotę 23 maja ulicami stolicy miał pobiec 15. Półmaraton Warszawski. Choć obecna sytuacja nie pozwala na to, abyśmy wzięli udział w tym wydarzeniu razem, zapraszamy biegaczy z całej Polski do spędzenia weekendu z […]

Przed nami wyjątkowy Weekend z Półmaratonem Warszawskim

Oficjalnie ponad pół roku trwały 2. nowożytne igrzyska olimpijskie. Zawody rozegrano 120 lat temu w Paryżu. Niewielu ówczesnych wiedziało wówczas jednak, że mają do czynienia z igrzyskami. Zapraszamy do zapoznania się z ciekawostkami (nie tylko […]

Sprinter zostaje medalistą olimpijskim w biegu na 5000 m, choć nie pokonał całego dystansu. Tak wyglądały igrzyska 120 lat temu!