fbpx
Kenenisa Bekele

Wydarzenia > Biegi zagraniczne > Ludzie > Elita biegaczy > Ludzie > Wydarzenia

Bupa Great North Run – Kenenisa Bekele zwycięża w pojedynku gigantów w Newcastle

Kenenisa Bekele. Fot East News

Kenenisa Bekele. Fot East News

Półmaraton w Newcastle – Bekele zwycięża w pojedynku gigantów, fantastyczny wynik Kenijki oraz rekord świata Haile Gebrselassie. Jeden z najciekawszych biegów w historii!

Półmaraton w Newcastle był zapowiadany od kilku tygodni. Organizatorzy zgromadzili na starcie gwiazdy, które w teorii zapewniały rywalizację na najwyższym poziomie. Pojawiały się jednak obawy: czy wysokie oczekiwania zostaną spełnione? Czy Kenenisa Bekele odzyska formę po kontuzjach? Czy Haile Gebreselassie w wieku 40 lat jest jeszcze zdolny do szybkiego biegania? I czy Mo Farah umie odnaleźć się w szybkim biegu, bez czekania na finisz?

Okazało się, że na wszystkie pytania odpowiedź była twierdząca. W Newcastle miał miejsce jeden z najciekawszych pojedynków w historii biegów ulicznych, pełen emocji i zwrotów akcji. Jedynym rozczarowaniem była pogoda: pod koniec padał mocno deszcz, było też wietrznie. Gdyby nie te warunki, moglibyśmy spodziewać się jeszcze lepszych wyników.

Jako pierwsze ruszyły panie. Bieg zapowiadano jako pojedynek dwóch najwybitniejszych biegaczek długodystansowych z bieżni: Etiopek Meseret Defar i Tirunesh Dibaby. Faworytki pogodziła jednak Kenijka Priscah Jeptoo, zwyciężczyni tegorocznego maratonu w Londynie, pokazując, że bieganie na ulicy to nieco inna dyscyplina sportowa. Po zaskakująco wolnym początku – pierwsze 5 kilometrów w 16:22 – tempo nabierało coraz większego rozpędu. 10 kilometrów panie minęły w czasie 32:26. Na 13. kilometrze zaatakowała Kenijka. Tirunesh Dibaba od razu zaczęła tracić dystans. Co zaskoczyło kibiców, Meseret Defar odwróciła się i zachęcała koleżankę z reprezentacji do walki. Obie biegaczki mają za sobą historię zaciekłej rywalizacji, zdarzało się nawet, że nie podawały sobie rąk na mecie biegu, był to więc nieoczekiwany gest. Dibaba nie dała jednak rady utrzymać tempa.

Trzecie 5 kilometrów Defar i Jeptoo przebiegły w znakomitym czasie: 15:03! Trasa wiodła lekko w dół, ale była pofałdowana, zaczęło też mocno wiać. 15 km pokonane w czasie 47:29 i w tym momencie również Defar zaczęła tracić dystans do Kenijki. Sensacja wisiała w powietrzu. Jeptoo nie tylko wytrzymała presję, ale jeszcze bardziej przyspieszyła, biegnąc czwartą piątkę w 14 minut 59 sekund! Na metę wbiegła pierwsza z fantastycznym wynikiem – 1:05:45. To czas lepszy o 5 sekund od oficjalnego rekordu świata, ale trasa w Newcastle nie spełnia wymagań koniecznych do jego zatwierdzenia: prowadzi od punktu do punktu i jest za bardzo spadkowa. Dziesięć lat wcześniej Brytyjka Paula Radcliffe uzyskała tu czas 1:05:40, wynik Jeptoo nie poprawił więc nawet rekordu trasy.

Etiopki mimo porażki poprawiły własne najlepsze wyniki. Meseret Defar była druga z czasem 1:06:09, Dibaba trzecia z 1:06:56. Czwarta zawodniczka zameldowała się na mecie dopiero 3 minuty po niej.

Udawałem brak sił, żeby przeciwnicy biegli szybciej.

W rywalizacji mężczyzn było ciekawie od początku. Na prowadzeniu znalazła się wielka trójka: rekordziści świata i mistrzowie olimpijscy, Farah, Bekele i Gebrselassie. Pierwszą niespodzianką było osłabnięcie Kenenisy Bekele. Etiopczyk w pewnym momencie zaczął zostawać z tyłu, a jego rywale na ten widok jeszcze bardziej podkręcili tempo. Po biegu Bekele przyznał jednak, że był to… podstęp. “Udawałem brak sił, żeby przeciwnicy biegli szybciej. Szybkie tempo było dla mnie korzystne” – powiedział.

Na prowadzeniu znalazł się ten, który pierwsze sukcesy odnosił ponad 20 lat temu: legendarny Haile Gebrselassie. W ostatnich biegach zdarzały mu się gorsze momenty, nie kończył maratonów, mówił o zakończeniu kariery, ale ostatecznie w wieku ponad 40 lat raz jeszcze odnalazł wielką formę. Wydawało się przez moment, że czeka nas niespodzianka: Haile prowadził, Bekele został z tyłu, a Mo Farah również nie wyglądał najlepiej. 10 kilometrów pokonane w czasie 28:58 i Gebrselassie biegł na czele.

Po 13 kilometrach trójka biegaczy znowu była razem i tak pozostało aż do ostatniego kilometra. Krótko przed nim Haile zaczął zostawać lekko z tyłu. Warunki zrobiły się bardzo ciężkie, padał ulewny deszcz. Kilometr przed metą na ostrym zbiegu zaatakował Bekele. Ruszył tak mocno, że znany z szybkości Farah nie dał rady utrzymać tempa. Bekele tym samym rytmem zaatakował podbieg i 500 metrów przed metą wydawało się, że zwycięstwo ma w kieszeni. Ale nic z tego: Farah niespodziewanie znalazł w sobie zapasy energii. Ruszył z bardzo mocnym finiszem, odrabiał błyskawicznie straty. 100 metrów przed metą znalazł się tuż za plecami Etiopczyka i wydawał się być wtedy w lepszej sytuacji. Bekele pokazał jednak, że nie na darmo jest rekordzistą świata na 5000 i 10 000 metrów. Uśmiechnął się i ruszył jeszcze mocniej. Na metę wpadł pierwszy z wynikiem 1:00:09, Farah był sekundę z tyłu. Gebrselassie trzeci z rekordem świata w kategorii 40-latków: 1:00:41.

Kenenisa Bekele i Mo Farah w Newcastle. Fot. Bupa Great North Run

Archiwum organizatora. Kenenisa Bekele i Mo Farah w Newcastle. Fot. Bupa Great North Run

W biegu pojawił się też najsłynniejszy amator świata, Japończyk Yuki Kawauchi. Przybiegł na ósmym miejscu, z czasem 1:04:08.

Zobacz film z finiszu Bekele i Faraha:

Strona organizatora:

www.greatrun.org

Przeczytaj również:

Farah, Gebrselassie i Bekele w Newcastle – pojedynek gigantów

Defar kontra Dibaba – półmaraton, jakiego jeszcze nie było

mm
Marcin Nagórek

Podoba ci się ten artykuł?

0 / 5. 0

Przeczytaj też

Od ponad 40 lat ostatni weekend września przemienia się w stolicy w prawdziwe święto biegania. Nie inaczej jest i w tym roku, choć reżim sanitarny wymusił na organizatorach duże zmiany w formule oraz trasie imprezy. […]

Właśnie wystartował 42. PZU ORLEN Maraton Warszawski!

Japoński producent sprzętu sportowego, ASICS przedstawia nową linię butów do biegania, wykorzystującą materiały pochodzące z recyklingu plastikowych butelek. Kolekcja Edo Era Tribute Pack to wyraz uznania dla miasta Edo (współczesnego Tokio) i jego prężnych działań […]

Ekologia idzie w parze z modą. ASICS sięga do korzeni Tokio i prezentuje nową kolekcję z materiałów wielokrotnego użytku

Zakończyła się tegoroczna, wyjątkowa edycja 1MILI. Przez całe wakacje trwała Wirtualna 1MILA, inicjatywa łącząca bieganie z pomaganiem. A następnie, w kolejne trzy niedziele września, odbyły się symboliczne finały tych wirtualnych zmagań, czyli kameralne imprezy na […]

Wirtualna, realna i dobroczynna. 1MILA 2020 za nami!

W ostatni weekend września Warszawa zamieni się w stolicę biegania. 1000 zawodników zmierzy się na legendarnym dystansie 42km 195m. PZU ORLEN Maraton Warszawski startuje nieprzerwanie od 1979 roku i jest symbolem niezłomności, odbywał się bowiem […]

Weekend pod znakiem 42. PZU ORLEN Maratonu Warszawskiego

Gdy nadchodzi czas jesieni, wiele osób zastanawia się, jak zadbać o odporność organizmu. Tak naprawdę budujemy ją na co dzień – poprzez to, co jemy i jaki styl życia prowadzimy. Natomiast każdy moment jest dobry […]

6 produktów żywnościowych wspomagających odporność

Fizjologii nie da się oszukać – jesteśmy w dużym procencie zbudowani z wody i potrzebujemy jej do przeprowadzania procesów życiowych. Czy jednak na przestrzeni zmieniających się pór roku, a tym samym warunków pogodowych, powinniśmy zmieniać […]

Czym i jak nawadniać się biegając przez cały rok?

Chcesz rozpocząć swoją przygodę z bieganiem? To fantastyczny pomysł. Jednak wiele rzeczy może pójść nie po Twojej myśli. Jeśli będziesz je stosować, zamiast stać się biegaczem, będziesz ciągle stawać. A to różnica. Wielu osobom wydaje […]

Jak nie stawać się biegaczem? [FELIETON]

Starty w zawodach tracą na popularności, a i samo bieganie nie wydaje się tak atrakcyjne i świeże jak kilka lat temu. Czy wszyscy mamy przerzucać się na skoki ze spadochronem albo jogging w Apallachach? Czy nadeszła biegowa jesień średniowiecza?

Biegowa jesień średniowiecza