fbpx

Historie biegaczy

Mówisz otwarcie o tym, że nie lubisz biegać? Nie lubię i nigdy nie lubiłem. Nigdy w życiu nie brałem udziału w maratonie i nie ciągnie mnie do tego. Zaskakujące słowa, jak na kogoś, kto przebiegł 1000 km na czterech […]

Daniel Lewczuk: Ultramaratończyk nie musi lubić biegać [WYWIAD]

Tak. Niewzięcie pod uwagę nieplanowanego rozwoju wydarzeń w czasie drogi do Rio? Jak najbardziej (podsumowanie z męskiego maratonu w Rio de Janeiro znajdziecie TUTAJ). Ale czy myślicie, że takie sytuacje to wyłącznie nasza specjalność? Za […]

Bilet w jedną stronę, czyli historia wielkiej wpadki

W czerwcu 1954 r. John Landy dokonał czegoś, co jeszcze 2 miesiące wcześniej przez wielu było uważane za wyczyn poza możliwościami człowieka – pokonał barierę 4 minut w biegu na milę. Pomimo tego wspaniałego osiągnięcia jego nazwisko rzadko pojawia się w rzędzie najwybitniejszych biegaczy w historii. Landy na zawsze pozostał w cieniu swojego wielkiego rywala – Rogera Bannistera.

John Landy – sportowiec z krwi, kości i ducha [SYLWETKA]

W czasie maratonu w Londynie ciekawie było nie tylko w czołówce. Słynny australijski biegacz sprzed lat, 36-letni Craig Mottram, zaliczył straszliwą ścianę, kończąc marzenia o udziale w piątym Igrzyskach Olimpijskich.

Australijski pogromca padł w Londynie

Był dziewięciokrotnym mistrzem i trzykrotnym wicemistrzem olimpijskim. Dwadzieścia dwa razy poprawiał rekord świata. W latach 20. XX wieku dzielił i rządził w biegach długich. Jego osiągnięcia były tak znaczące, że stał się pierwszym sportowcem, któremu za życia postawiono pomnik. Poznajcie Paavo Nurmiego – legendę fińskich i światowych biegów.

Paavo Nurmi: biegacz z pomnikiem wystawionym za życia

Jak wyglądało bieganie dziesięć lat temu? Czym różni się bieganie damskie od męskiego i czy kobiety mają lepiej czy gorzej? Te i inne pytania zadaliśmy Annie Pawłowskiej-Pojawie. Biegaczce, felietonistce, blogerce, świeżo upieczonej mamie i autorce książki “Bieganie. Kobieca strona mocy”.

“Nogi wolę umięśnione niż po prostu tłuste”. Rozmowa z Anną Pawłowską-Pojawą

Raper Jacek “Mezo” Mejer ogłosił ambitny cel: złamanie za dwa lata bariery 2:30 w maratonie. Czy facet wie, co mówi, czy może upadł na głowę podczas koncertu?

Mezo chce złamać 2:30 w maratonie! [Felieton]

Samotność w przypadku biegaczy kojarzy się najczęściej introwertyzmem albo podróżami do swojego wnętrza podczas długich wybiegań. Właśnie podczas takich podróży zrodził nam się w głowie pomysł na tekst o biegaczach, którzy samotnie wychowują dzieci. Co ich nakręca żeby w skomplikowanym życiu znajdować czas na bieganie? Oto historia kilku takich osób.

Samotny biegający rodzic

„Król hali”, „Żelazny człowiek z Kansas”, „Elkhart Express” – to tylko niektóre określenia stosowane wobec jednego z najwybitniejszych średniodystansowców w historii. Poznajcie historię człowieka, który po fatalnym wypadku miał już nigdy nie chodzić, a dzięki swojemu uporowi i sile charakteru stanął na nogi i zaczął biegać, i to szybko biegać. Poznajcie Glenna Cunninghama.

Glenn Cunningham – niezwykła historia “Żelaznego człowieka” z Kansas

Grzegorz Gajdus. Fot. Adam Klein

Wystartował w maratonie po raz pierwszy, gdy miał 13 lat. Nabiegał 3:20. Później, już w dorosłości, przez 9 lat był rekordzistą Polski na 42,2 km. Oto jego wspomnienia z czasów kariery wydane w książce: “Maraton Warszawski. 30 lat wielkiego biegu”.

Grzegorz Gajdus. Sto lat za Murzynami