fbpx
Historie biegaczy
15-05-2013

– Jeszcze tylko raz – mówi Piotr do żony. Trudno powiedzieć, czy ją pyta, czy tylko informuje.
– Oho, to tym razem już nie będzie Europa – mruczy pod nosem Izabela.

Więcej »
09-05-2013

Ostatni raz biegałem w podstawówce. Od liceum zaczął się punk rock, a w glanach raczej trudno coś uprawiać. Potem zacząłem pracę, też w glanach, grałem w paru zespołach. I dopiero kiedy urodził mi się starszy syn zacząłem myśleć o sporcie. Najpierw były narty i tenis. A potem Kayah, moja artystka, występowała podczas biegu Human Race. Jak zobaczyłem z kładki na Czerniakowskiej 10 tys. ludzi biegnących w czerwonych koszulkach, to następnego dnia postanowiłem wyjść na bieganie.

Więcej »
01-05-2013

Nigdy nie byłam usportowiona. Na rowerze nauczyłam się jeździć dopiero jak byłam dorosła. Dlaczego tak późno? Gdy byłam mała, tata już mnie prawie nauczył. Jechałam po chodniku i coś do niego mówiłam. On nie słyszał, więc się odwróciłam i upadłam. I to był koniec z aktywnością fizyczną na ćwierć wieku, czasem chodziłam tylko na jogę albo pilates.

Więcej »
01-05-2013

Jako dzieciak trenowałem lekką atletykę, a w juniorach młodszych miałem niebotyczny wynik 6,32 m w skoku w dal, ale złamałem nogę i kariera się skończyła. Całe życie coś robiłem – narty, windsurfing, siatkówka. Aż w 2003 r. skończyłem 50 lat. I poczułem, że zaczynam się starzeć – słabsza kondycja, za dużo kilogramów, wieczorem piwo. Pomyślałem, żeby zacząć biegać.

Więcej »
01-04-2013

Zaczęło się od maratonu w 1994 r. Miałam 21 lat i przeczytałam, że będzie w Warszawie maraton. Mówię do Roberta: „Pobiegnijmy, w razie czego 20 km wypada koło mojego domu, pójdziemy do mnie”. Nauczyliśmy się międzyczasów tylko do 20 km. Ale pobiegliśmy Gallowayem i daliśmy radę w 4:43.

Więcej »
05-07-2007

Dziesięć lat temu rzuciła mnie dziewczyna. Miałem dużo czasu i dużo złości i wyszedłem do lasu, żeby to wybiegać. Przebiegłem parę razy kilka kilometrów. Spodobało mi się. Wystartowałem w zawodach w Toruniu i złość przeszła w radość z pokonywania słabości. Poprawiania się o minutę albo o sześć miejsc – nie byłem już 5 od końca tylko 11.

Więcej »
29-03-2007
Kiedy miałem 35 lat paliłem, miałem stresującą pracę i 15 kilo nadwagi. Raz popsuł mi się samochód, podbiegłem 200 m do autobusu i prawie zemdlałem. Postanowiłem coś zmienić. Starszej córce obiecałem, że rzucę palenie, jak przyniesie świadectwo z samymi piątkami. Przyniosła, rzuciłem. Bieganie Jeździłem wtedy z Anią na judo na AWF i raz trenerka mówi: co pan tak będzie siedział, niech pan...
Więcej »
Advertisment ad adsense adlogger