fbpx
Jan Mulak - twórca potęgo Wunderteamu. Rys. Krzysztof Dołęgowski

Historie biegaczy

Jan Mulak - twórca potęgo Wunderteamu. Rys. Krzysztof Dołęgowski

Żeby dziś przetworzyć choćby najważniejsze teorie treningowe, wysnuć z nich wnioski i spisać je na recepcie zawierającej środki niezbędne do kuracji polskiej lekkoatletyki, potrzebowalibyśmy komputera przynajmniej tak potężnego, jak ten, który wspiera budowę bolidu Formuły 1 Roberta Kubicy. Kiedyś wystarczył jeden, genialny mózg – Jana Mulaka.

Trener Jan Mulak – twórca potęgi Wunderteamu

Prawie żaden z nich nie ma sponsora, mało który jest sformalizowany, nikt nie wymaga od nikogo konkretnych wyników, nie trzeba uczestniczyć we wszystkich spotkaniach, a składka członkowska nie przekracza 10 zł albo w ogóle jej nie ma. Amatorskie kluby biegowe – po co to komu?

Amatorskie kluby biegowe – dlaczego warto dołączyć do grupy?

666 The number of the beast

Do niecodziennej sytuacji doszło podczas regionalnych zawodów przełajowych w Stanach Zjednoczonych. 16-letnia biegaczka odmówiła udziału w biegu, ponieważ przydzielono jej “demoniczny” numer startowy – 666. Gdy sędziowie odmówili zmiany, rozpętała się afera na skalę całego stanu.

Codie Thacker: “Z numerem bestii nie startuję!”

Abebe Bikila. Fot. Forum

Z okazji Wszystkich Świętych przypominamy historie kilku tragicznie zmarłych biegaczy. Abebe Bikila, Barbara Board, Ivo Van Damme, Steve Prefontaine, Kokichi Tsuburaya i Bronisław Malinowski.

Tragicznie zmarli biegacze – Malinowski, Bikila, Prefontaine i inni

Samuel Wanjiru. Fot. PAP

Gdy miał 14 lat, pierwszy raz włożył na nogi buty. Tandetne, plastikowe laczki. Cztery lata później zarobił swój pierwszy milion. Samuel Wanjiru stał się jednym z najlepszych biegaczy długodystansowych wszech czasów, milionerem, zagubionym, pijanym chłopcem.

Samuel Wanjiru – wielki bieg ku zatraceniu

Na starcie biegu półmaratońskiego w Denver w USA stanęła … 6-latka. Przebiegnięcie tak długiego dystansu było jej pomysłem na zebranie pieniędzy w celu charytatywnym. Udało się: do mety dobiegła w czasie 2 godzin, 46 minut i 31 sekund.

Keelan Glass – sześciolatka na mecie półmaratonu w Denver

Nie stoję na starcie maratonu po raz pierwszy. Nerwowość, z którą się zmagam, jest większa tym razem. Wiem, że będzie to inny bieg – już nie tylko ja i dystans. W 35. Maratonie Warszawskim startujemy we dwoje, razem z moją siedmioletnią córeczką Alą.

Gaweł + Ala. Relacja z 35. Maratonu Warszawskiego

Dick Hoyt, Rick Hoyt. Fot. AP Photo/Jeff Chiu

Widziałem i poznałem niejednego mistrza olimpijskiego czy świata, ale żaden z nich nie może się równać z Dickiem Hoytem – ojcem, który ze swym sparaliżowanym synem Rickiem od ponad 30 lat startuje w maratonach i triathlonach.

Dick Hoyt – najtwardszy ojciec świata

Pomysł przebiegnięcia siedmiu maratonów w ciągu siedmiu dni na siedmiu kontynentach był godny Juliusza Verne’a. Ale wpadł do głowy zwykłym zjadaczom chleba, którzy prócz tego, że lubili aktywność fizyczną, z bieganiem mieli raczej niewiele wspólnego.

7 maratonów w 7 dni na 7 kontynentach

82-letni Kanadyjczyk Ed Whitlock przebiegł w zeszły weekend półmaraton w czasie 1:38:11. Biegacz jest rekordzistą świata w maratonie w kategorii U-80 oraz najstarszym człowiekiem, który przebiegł ten dystans w czasie poniżej 3 godzin. Do startów przygotowuje się… biegając na cmentarzu.

Ed Whitlock – 82 lata i imponujące 1:38:11 w półmaratonie