fbpx
Wanda Panfil zwyciężczyni maratonu w Nowym Jorku w 1990 roku. Fot. PAP

Strefa kobiet

Wanda Panfil zwyciężczyni maratonu w Nowym Jorku w 1990 roku. Fot. PAP

Lata 80. i 90. były bardzo dobrym czasem dla polskiego maratonu. I co ciekawe, to panie, mimo że zaczęły później niż panowie, na arenie międzynarodowej zdziałały więcej. Wanda Panfil zdobyła tytuł mistrzyni świata w 1991 w Tokio, z czasem 2:29,53. Renata Kokowska jako pierwsza z Polek wpisała się na listę zwyciężczyń wielkich maratonów, trzykrotnie będąc pierwszą w maratonie berlińskim. Kim są i co dziś robią?

Historia: Wanda Panfil, Renata Kokowska i inne polskie maratonki z lat 80. i 90.

To jest inna bajka. W tej bajce to babcia pożera wilka i Czerwonego Kapturka, po czym ucieka szybciej niż Struś Pędziwiatr. Na plecach ma plastron z nazwiskiem – Merlene Ottey.

Marlene Ottey – Królowa Trzeciego Wieku

O ile wśród mężczyzn z każdym kolejnym rokiem różni zawodnicy przesuwają granice ludzkich możliwości coraz dalej i dalej, o tyle w światowych rankingach kobiet panuje od lat 80. pewna stagnacja. Czasem oczywiście pojawiają się zawodniczki wybitne, ale są takie rekordy, które trwają i trwać będą – niestety z różnych powodów.

Kobiece rekordy biegowe wszech czasów. Czy kobiety biegały kiedyś lepiej?

W dzisiejszym świecie, w którym dominuje ścisła specjalizacja i poświęcenie wszystkiego dla sukcesu, jej postać jest przyjemnie anachroniczna. Biegała i skakała na najwyższym poziomie, ale zawsze dla przyjemności. Kiedy przyszedł wybór: kariera czy rodzina, wybrała rodzinę. Była indywidualnością, ale zawsze gotowa do koleżeńskiej pomocy. 8 marca 2006 roku zmarła Teresa Ciepły: zdobywczyni kompletu medali olimpijskich. Dwukrotna mistrzyni Europy, najlepszy sportowiec Polski roku 1962.

Teresa Ciepły – zapomniana mistrzyni

Panuje panuje przekonanie, że w ciąży należy się bardzo oszczędzać, a najlepiej zrezygnować z aktywności sportowej. Tymczasem badania naukowe dowodzą, że ruch, aktywność jest wręcz konieczna dla zdrowia zarówno matki, jak i dziecka – zwłaszcza w sytuacji, gdy ciąża przebiega prawidłowo.

Sport w ciąży – dlaczego warto, co się zmienia i gdzie szukać informacji?

Florence Griffith-Joyner i Olga Bryzgina, Seul 1988. Fot. Getty Images/Flash Press Media

21 września 1998 świat dowiedział się o śmierci Florence Griffith-Joyner. Wybitna amerykańska sprinterka miała zaledwie 38 lat. Jej śmierć, która została spowodowana przez uduszenie wywołane atakiem epilepsji, uruchomiła liczne spekulacje na temat „prawdziwych” przyczyn zgonu.

Florence Griffith-Joyner kontra Olga Bryzgina – Seul 1988

Barbara Janiszewska

“Była kwintesencją Europejki – jasnowłosa, z ogromnymi błękitnymi oczami, trochę skandynawska, trochę wschodnia. Do tego taki seksowny styl, te chusty a la Audrey Hepburn, te sukienki z lat 60. Mama była dość silna, szczególnie mocno miała zbudowane nogi, więc dobrze się trzymała na wirażu. Dlatego była tak dobra na 200 m” – Łukasz Nowicki opowiada o swojej matce, Barbarze Janiszewskiej, kiedyś jednej z najlepszych polskich biegaczek.

Barbara Janiszewska była Szarapową swoich czasów

Arturowi Kozłowskiemu zabrakło 28 sekund, by zdobyć olimpijską klasyfikację w maratonie. Niewiele. Ale mogło być gorzej. Mogło mu zabraknąć na przykład 0,04 sekundy.

20 centymetrów od igrzysk

Przez 8 lat był cieniem Zatopka. Na igrzyskach olimpijskich i mistrzostwach Europy zdobył 5 srebrnych medali na dystansach 5 i 10 kilometrów – zawsze za niepokonaną „Czeską Lokomotywą”. Wszystko odmieniło się dopiero 1 grudnia 1956 roku. Podczas igrzysk olimpijskich w Melbourne zdobył złoty medal w maratonie, a Zatopek był dopiero szósty.

Alain Mimoun – cień Czeskiej Lokomotywy

Była ufna i uczciwa. Lojalna. Pewnie dlatego łatwo było ją zniszczyć. Dziewczynę, która rzuciła świat na kolana fenomenalnym sprintem, przenosiła miliony Polaków do innego wymiaru – pełnego wzruszeń, dumy, radości – okrutnie rzucono w nicość. Pozbawiono godności i szans obrony.

Ewa Kłobukowska – nieznana historia