fbpx

Biegi zagraniczne

„Mur na przygotowanym dla biegaczy odcinku, cały czas wspina się w górę albo opada stromo w dół. Poruszanie się mają ułatwiać schody o przeróżnej wysokości, stopniu nachylenia i zniszczenia”. Zapraszamy w podróż do Chin, na The Great Wall Marathon.

Maraton i Wielki Mur

Fot. castelbuonizzando.files.wordpress.com Może warto pomyśleć o przeniesieniu lipcowych treningów  na Sycylię? Czy bieg, należący bardziej do strefy profanum, może być formą uczczenia religijnego święta? 10 km w Castelbuono, ku czci Św. Anny, jest najstarszym europejskim […]

Castelbuono – dziadek europejskich biegów ulicznych

Maraton w Tokio

Tokio to bardzo cichy maraton. Kibiców było bardzo wielu, na całej trasie. Ale nie to było dziwne. Zdumiewały ich spokój i cisza, z jaką… dopingowali biegaczy. Bo oni naprawdę kibicowali! Beata Sadowska opowiada o maratonie w Tokio z 2012 roku.

Maraton w Tokio. Inaczej niż wszędzie

Maraton w Sztokholmie to dziwny bieg. No, może nie tyle dziwny, co z pewnością inny niż większość maratonów, które znamy. Co w nim innego? Na początek – sterylna wprost czystość miasta. Nie powiem, wrażenie bardzo przyjemne, ale z jednym Szwedzi przesadzili.

Sztokholm. Taki dziwny maraton

14 lipca 1912 roku, o godzinie 13:48, podczas Igrzysk Olimpijskich w Sztokholmie, na trasę maratonu ruszyło 69 biegaczy. Połowa z nich nie dobiegła do mety, jeden zmarł następnego dnia. 14 lipca 2012 roku, o godzinie 13:48 na niemal dokładnie tą samą trasą, wyruszyło ponad 10 tys. biegaczy.

Sztokholm. Maraton w stylu retro

Nocą temperatura spada poniżej 30 °C, w ciągu dnia bywa różnie; jeśli świeci słońce temperatura podnosi się do -10° C , ale gdy wieje wiatr utrzymuje się ona na poziomie – 20°C. Tak wygląda Syberia – od grudnia do kwietnia.

Bajkał Maraton – moje marzenie o Syberii

Są imprezy, o których marzymy. O których wiemy, że wydrą z nas wszystkie siły i emocje. Do których przygotowujemy się z lękiem przed tym, co nadejdzie. Których pożądamy całym sobą. Które sprawiają, że potrafimy się im podporządkować całkowicie i bezwarunkowo.

Marcialonga – długi marsz Doliną Płomieni

Przyszło nam do głowy pobiec mostem łączącym dwa kontynenty – Azję i Europę. Okazało się, że jest tylko jeden maraton na świecie, który zaczyna się na jednym kontynencie, a kończy na drugim. Tym bardziej taki pomysł wydał nam się nierealny.

Maraton w Stambule – z Azji do Europy