fbpx

Triathlon > TRI: Trening > Triathlon

Czy “martwy sezon” musi być martwy?

biegacz

Fot. pixabay.com

Za nami sezon letni i ostatnie jesienne biegi, a zbyt długa zima zbliża się nieubłaganie. Dla biegaczy, kolarzy lub triathlonistów to tzw. martwy sezon, który obejmuje w Polsce zazwyczaj miesiące od połowy listopada do marca. Imprez biegowych jest wtedy jak na lekarstwo, a w triathlonie można się pościgać co najwyżej w jego zimowej odmianie na warszawskich Stegnach. Czy w ogóle warto walczyć z zimową aurą i szukać startów w okresie przejściowym?

Uwaga, drodzy Czytelnicy! Macie niepowtarzalną okazję wygrać tygodniowy pobyt na obozie treningowym na Fuerteventurze, poprowadzonym przez Mikołaja Lufta! Aby wziąć udział w konkursie, kliknij tutaj.

Starty poza sezonem mogą być doskonałą motywacją treningową, gdy aura jest mniej sprzyjająca. Są źródłem adrenaliny oraz dają nam sygnał, na jakim poziomie jest nasza forma. Sygnał ten jednak może być mylący, musimy bowiem wziąć pod uwagę, czy warunki biegu, takie jak nawierzchnia, pogoda, temperatura itp. nie wypaczają mocno naszego wyniku. Często głównym punktem odniesienia jest wtedy nie czas lub tempo, a miejsce w stawce lub odniesienie do wyników innych znanych nam zawodników.
Kolejną pułapką może okazać się nasza własna ambicja. Będąc po okresie roztrenowania lub na początku przygotowań do kolejnego sezonu, wynik wyraźnie gorszy od „normalnego” może być deprymujący. Znacznie szybciej bowiem traci się formę przez okres bezczynności, niż ją potem odbudowuje. Dla ambitnego zawodnika taki start może rodzić więcej frustracji, niż dawać korzyści, chyba że przekuje on słabszy wynik w motywację do poprawy poprzez powrót do jeszcze skuteczniejszych treningów.

ETU

Mistrzostwa Europy ETU w Triathlonie Zimowym. Fot. etu.triathlon.org

Jako triathlonista muszę przyznać, że sezon w Polsce zawsze jest dla mnie zbyt krótki. Pierwsze triathlony odbywają się u nas pod koniec maja, a ostatnie mają miejsce w połowie września. Niegdyś sezon wydłużało się startami w duathlonach, których jest teraz coraz mniej, jednak zimę trzeba było w każdym wypadku solidnie przepracować. Zacząłem więc szukać dodatkowych celów startowych, a jednym z pierwszych był Bieg Piastów, w którym biorę udział nieprzerwanie od dziesięciu lat. Bieg na nartach dodaje sensu naszemu klimatowi (pod warunkiem, że spadnie śnieg) i stanowi doskonałe uzupełnienie treningu wytrzymałościowego.
Nieco później postanowiłem spróbować swoich sił w zimowym triathlonie (bieg – rower MTB – narty biegowe techniką dowolną). Z racji, że w Polsce, oprócz wspomnianego traithlonu na stegnach (bieg – łyżwy – MTB) nie ma żadnych tego typu imprez, obrałem za cel Mistrzostwa Europy ETU w Triathlonie Zimowym, które odbyły się w Gaishorn Am See w Austrii. W rezultacie wymusiło to zbudowanie drugiego szczytu formy w ciągu roku. Te dwa sezony prób w triathlonie zimowym były dla mnie jednymi z najlepiej przepracowanych zim w karierze, co pozytywnie odbiło się na dyspozycji latem.

Obecnie sezon triathlonowy w jego tradycyjnej odmianie rozpoczynam za granicą znacznie wcześniej, bo w marcu, a dodatkowe starty narciarskie czy biegowe traktuję jako dobry trening tempowy. Gdy jednak nie mamy szansy na tak wczesne starty triathlonowe, warto wziąć pod uwagę starty w zawodach pływackich, bo zimą najłatwiej skupić się właśnie na pływaniu.
Do startów biegowych podchodzę z dystanem i startuję tylko po odpowiednim okresie przygotowawczym. Zbyt wiele znam przypadków kontuzji nabytych na przypadkowych zawodach, zazwyczaj tuż po okresie roztrenowania. Starty biegowe na 5, 10, czy 21 km stanowią dla triathlonisty lub maratończyka dobry bodziec treningowy w okresie budowania szybkości tempowej po okresie treningu bazowego. Polecam więc każdemu zawodnikowi przełamać rutynę, znaleźć dodatkowe cele startowe i ożywić ten z pozoru martwy sezon.

25289_106978112654580_5838191_n

Mistrzostwa Europy ETU w Triathlonie Zimowym. Fot. archiwum Mikołaja Lufta

mm
Mikołaj Luft

Podoba ci się ten artykuł?

0 / 5. 0

Przeczytaj też

WIELKI TEST BUTÓW DO BIEGANIA – dla biegaczy o wyższej wadze

Biegowy plan odchudzający poziomu 2 – dla biegaczy o poziomie zaawansowania pozwalającym na 30-40 minut biegu. Jest oparty o interwały.

Plan odchudzający, odchudzanie poziom 2

Wilson Kipsang - zwycięzca London Maraton 2012. Fot. PAP

Były rekordzista świata jest w nie lada tarapatach. Nie dość, że oficjalnie został zdyskwalifikowany na 4 lata za naruszenie przepisów antydopingowych, to jeszcze może mu grozić odsiadka… Wilson Kipsang to jeden z bardziej utytułowanych maratończyków […]

Wilson Kipsang zdyskwalifikowany na 4 lata! Czy pójdzie siedzieć?

W biegowym świecie mówiło się już o tym od kilku tygodni, choć wciąż pojawiały się wątpliwości. Obecnie wszystko wskazuje na to, że wkrótce Caster Semenya będzie miała dziecko. A niektórzy twierdzą, że już je ma! […]

Caster Semenya będzie mamą? A może już nią jest?

Polski Związek Lekkiej Atletyki wyprodukował kompletnie absurdalne zalecenia sanitarne, dotyczące rozgrywania zawodów na stadionie.

Koronawirus. Dzięki PZLA nie zarazimy się na stadionie!

Najwięksi organizatorzy masowych imprez sportowych w Polsce łączą siły i przedstawiają rządowi gotowy plan stopniowego odmrożenia sektora. Powstaje także Polskie Stowarzyszenie Organizatorów Imprez Sportowych i Rekreacyjnych, mające na celu reprezentację całego środowiska i rozwój branży w przyszłości.

Co z imprezami biegowymi? Organizatorzy przemówili jednym głosem

Systematycznie trenując głównie zależy nam na tym, żeby biegać coraz szybciej i jak najdłużej móc wytrzymać w zakładanym tempie. Jednak często w dążeniu do tego celu popełniamy wiele błędów. Przez to szybko możemy nabawić się […]

Metoda POSE – na czym polega?

Już niebawem, bo 11 lipca rusza M LIGA CROSS RUN! A wszystko to w południowo-wschodnich okolicach Warszawy w rejonie Otwocka, Józefowa i Wiązowny. Kilka kilometrów od miejskiego zgiełku na biegaczy czekać bedą malownicze ścieżki w […]

Rusza M Liga Cross Run! Pierwszy bieg już 11 lipca