fbpx

Felietony

Ten tekst powstawał przez kilka dni. I dobrze. Gdybym umieścił go na stronie w czwartek – byłby niepełny. W międzyczasie okazało się bowiem, że na szczęście ludzi rozsądnych jest jednak więcej niż mi się na pierwszy rzut oko wydawało. Ale żeby ci rozsądni dostali do ręki argumenty w dyskusji, publikuję niniejsze słowa.

Czytaj więcej »

Dlaczego tak mizernie u nas z wielkimi gwiazdami w bieganiu? Dlaczego niemal każdy zna Mo Faraha i Usaina Bolta czy Nicka Symmondsa a nasi, może poza Henrykiem Szostem i Iwoną Lewandowską, pozostają w cieniu? Dlaczego kojarzymy ich co najwyżej z nazwiskiem, nawet jeśli mają na swoim koncie jakieś sportowe osiągnięcia?

Czytaj więcej »

Mówi się, że bieganie to tani sport. Chyba trochę się pozmieniało. Bieganie, jak każda dyscyplina sportu, rozwija się i zwiększa się nie tylko liczba biegaczy na ulicach, ale też innowacyjnych dodatków, które – według producentów – są niezbędne.

Czytaj więcej »

Przez biegowe media przetacza się burzliwa dyskusja na temat Kenijczyków i Ukraińców startujących w biegach ulicznych w Polsce. Po serii artykułów opinia publiczna z zaskoczeniem dowiaduje się, że jest to bezwzględny biznes, na którym zarabiają głównie pośrednicy, w tle zaś są podejrzenia o doping oraz niemalże niewolnictwo.

Czytaj więcej »

Każdy z biegaczy na wysokim poziomie zaawansowania sportowego chciałby być profesjonalistą. W szczególności dotyczy to zawodników klubowych, dla których bieganie jest pomysłem na życie. Bardzo ciekawe i fajne życie… A więc stawiają na bieganie – chcąc z tego żyć, zdobywać medale, uczestniczyć w imprezach mistrzowskich, olimpiadach, etc. Mieć sponsorów, stypendia. Poświęcają się swojej pasji, trenując dużo i dużo inwestując w swoje zawodowe bieganie. Jednak, obiektywnie oceniając, poziom naszego zawodowego biegania jest „delikatnie mówiąc” nie najwyższy.

Czytaj więcej »

Niedziela, 28 września 2014 r. Dochodzi 15:20. Mija 6 godzin i 20 minut od strzału startera. Za 10 minut upłynie limit czasu 36. PZU Maratonu Warszawskiego. Gdyby to był Comrades Marathon, w minucie upływu limitu zamknięto by metę – i ci wszyscy, którym do mety brakuje kilku metrów czy kilku kilometrów – wszyscy oni zostają przed metą, bez medalu, bez tytułu finiszera. W Warszawie jest inaczej.

Czytaj więcej »

W ostatnim czasie dwie imprezy biegowe w Polsce zaliczyły ciekawe wpadki, warte felietonu. Warto o nich wspomnieć ku przestrodze.

Czytaj więcej »

Zastanawialiście się kiedyś, co chcielibyście osiągnąć dzięki triathlonowi lub w nim samym? Otóż mi się to właśnie dziś przydarzyło podczas jednej z tych ciągnących się „nocnej Polaków rozmowy”.

Czytaj więcej »
Advertisment ad adsense adlogger