fbpx

Wiadomości

[caption id="attachment_10503" align="alignnone" width="750"] Fot. istockphoto.com[/caption] [h2]Długi bieg to jeden z podstawowych środków przygotowawczych do maratonu. Jednak latem podczas upałów potrafi być jednym z najbardziej wyczerpujących. Jak wykonywać ten trening latem, by zachować jakość i nie przesadzić? Oto nasze pomysły.[/h2] Chyba dla każdego biegacza przygotowującego się do maratonu jedną z podstawowych obaw jest długość trwania tego wysiłku. Utrzymanie założonego tempa przez 42,195 km to arcytrudne zadanie, do którego trzeba się odpowiednio przygotować. Podstawowym środkiem treningowym wykorzystywanym w tym celu jest długi bieg. Dla niektórych będzie on miał 35-40 km, innych ok. 30 km, jeszcze inni długim biegiem określą trening, na którym pokonają ok. 20-25 km. Bez względu na to, do której grupy należymy, długi bieg będzie wymagającym wyzwaniem dla naszego organizmu. Jednak w okresie letnim, kiedy temperatury rosną staje się jeszcze trudniejszy. I chociaż w treningu nie zawsze chodzi o to, by było łatwiej, to czasami zbyt duże obciążenie zafundowane sobie na pojedynczej jednostce, może poważnie zaburzyć nasz plan treningowy. Dlatego czasami warto wprowadzić jakieś urozmaicenie do swojego planu, które pozwolą zachować ogólną jakość, ale będą łatwiejsze do zniesienia dla naszego organizmu.
[h2]Za oknami upał, który może towarzyszyć nam przez najbliższe tygodnie, a nawet miesiące. To oznacza, że wielu biegaczy będzie zmagało się z wysokimi temperaturami podczas startu w zawodach. Czy można w jakiś sposób ograniczyć negatywny wpływ upałów na nasze rezultaty?[/h2] Wysokie temperatury nie sprzyjają biegaczom długodystansowym - to jasne, jak słońce. Kiedy zmagamy się z upałem, nasze wyniki mogą być o kilkanaście a nawet kilkadziesiąt procent słabsze niż w optymalnych warunkach. Szybciej się męczymy, nasz organizm musi poświęcić więcej energii i zasobów na chłodzenie, do tego nasz mózg zdecydowanie szybciej wysyła sygnały ostrzegawcze przed przegrzaniem. Im dłuższy dystans do pokonania, tym bardziej będziemy odczuwać problemy wynikające z wysokich temperatur. Letni sezon biegowy jednak trwa i tysiące amatorów co tydzień startuje w imprezach w całym kraju. W upałach trudno o bicie rekordów, ale wciąż przecież mamy do czynienia ze sportową rywalizacją. Jeżeli macie w planach starty w najbliższych tygodniach, przekonajcie się, co możecie zrobić, by minimalizować straty wynikające z upalnej pogody.
[h2]Chcesz pobić swój rekord na 10 km, ale nie wiesz, jakie treningi realizować? Zapraszamy do lektury artykułu, w którym podpowiadamy, jakie jednostki specyficzne warto stosować w przygotowaniach do popularnej dychy.[/h2] 10 km to uniwersalny dystans biegowy i jeden z najchętniej wybieranych przez amatorów. Dla zupełnie początkujących samo pokonanie dychy to duże wyzwanie, bardziej zaawansowani walczą o przełamywanie kolejnych barier i bicie rekordów. Aby móc poprawiać swoje osiągi na 10 km, trzeba realizować odpowiednie treningi, na których niejednokrotnie trzeba opuścić swoją strefę komfortu. Dzisiaj prezentujemy kilka jednostek, które mogą okazać się pomocne w przygotowaniach do szybkiej dyszki.
[h2]Jeszcze na dobre nie przyzwyczailiśmy się do biegania "na krótko", a już mamy za sobą pierwsze dni z wysokimi temperaturami, utrudniającymi długotrwały wysiłek. Co możemy zrobić, żeby nasz trening nie ucierpiał przez upalną pogodę?[/h2] Biegacze często są wrażliwi na warunki pogodowe. Zima i ujemne temperatury nie są zbyt korzystne dla naszych płuc, zwłaszcza w sytuacji coraz większych problemów z czystością powietrza, a często oblodzone nawierzchnie, po których biegamy nie pozwalają nam rozpędzić się do dużych prędkości. Kiedy zima mija, często mamy do czynienia z gwałtownym ociepleniem i wzrostem temperatur, które stają się bardzo dotkliwe dla nieprzyzwyczajonego do takich warunków organizmu. Niestety, taki mamy klimat i pogody raczej nie zmienimy. Możemy natomiast podejmować pewne działania, by ograniczyć nieco wpływ wysokich temperatur na nasze treningi i formę. Oto kilka propozycji.
[caption id="attachment_13382" align="alignnone" width="729"] Fot. istockphoto.com[/caption] [h2]Podbiegi to wspaniałe narzędzie treningowe, zyskujące na popularności często w okresie wiosennym. Wykorzystując je w odpowiedni sposób, możemy zapewnić sobie nadspodziewanie dobre rezultaty w sezonie startowym. Ważne jednak, by właściwie dobierać tego typu jednostki i nie popełniać popularnych błędów.[/h2] Podbiegi dają nam ogromne możliwości takiego skomponowania poszczególnych treningów, by osiągnąć bardzo różne cele. Dzięki nim możemy pracować nad naszą szybkością, siłą, możemy przygotować się do bardziej wymagających jednostek poprzez wykonywanie pierwszych tego typu treningów na podbiegu, możemy też po prostu wspomagać naszą formę od strony wytrzymałościowej. Poprzez treningi podbiegów jesteśmy w stanie czerpać korzyści pod kątem mięśniowym, sprawności układu krwionośnego, układu oddechowego, wspomagać technikę biegu, itd. By móc to osiągnąć należy postawić na różnorodność i realizować je zgodnie z celem i... wystrzegać się błędów. Przedstawiamy 5 popularnych błędów, jakie popełniają biegacze amatorzy, planując treningi na podbiegu.
[caption id="attachment_47653" align="alignnone" width="1920"] pixabay.com[/caption] [h2]Budzisz się właśnie z zimowego snu i chcesz zacząć swoją przygodę z bieganiem? To fantastyczna wiadomość! Będziemy trzymać kciuki za twój sukces. A przy okazji przypominamy o kilku ważnych dla początkującego biegacza kwestiach.[/h2] Dłuższy dzień, słoneczna aura, coraz wyższe temperatury, a przede wszystkim data w kalendarzu oznaczają jedno: mamy wiosnę! Wraz z nią na biegowych ścieżkach pojawia się coraz więcej biegowych nowicjuszy. Niektórzy biegowego bakcyla złapią na lata, inni zapewne porzucą bieganie po kilku miesiącach lub zrealizowaniu jakiegoś określonego celu (wymarzona sylwetka, pokonanie konkretnego dystansu, itp.). Bez względu na to, do której grupy należysz, zachęcamy do zapoznania się z kilkoma poradami dla początkujących biegaczy.
[caption id="attachment_56917" align="alignnone" width="2048"] 40 Maraton Warszawski. Fot. Piotr Dymus[/caption] [h2]Maraton niewątpliwie należy do tych dystansów, które dla wielu biegaczy są najważniejszym wyzwaniem sezonu. Jednak nawet typowi maratończycy powinni od czasu do czasu spróbować swoich sił na krótszych dystansach. Przekonajcie się dlaczego.[/h2] Z perspektywy maratończyka, o ultrasie nie wspominając, bieg na 5 km przypomina zjedzenie garści suchych płatków owsianych na śniadanie. Z jednej strony trzeba się sporo namęczyć by je przeżuć i przełknąć na sucho, z drugiej nie zaspokoją one naszego głodu. Niby człowiek coś przekąsił, ale na pewno się nie najadł. I rzeczywiście czym jest 5 km w porównaniu do ponad 42 z jakimi przyjdzie nam się mierzyć na królewskim dystansie? Wydaje się, że to pestka, ale mimo wszystko w dobrze skomponowanym menu treningowym warto znaleźć miejsce również na szybkie piątki (dyszki zresztą też).
[caption id="attachment_45467" align="alignnone" width="1234"] Zawody na 5 km są idealne dla początkujących oraz zaawansowanych ścigaczy. Tu: Bieg na Piątkę - impreza towarzysząca PZU Maratonowi Warszawskiemu[/caption] [h2]Dystans 5 km wymaga od zawodnika dużej wszechstronności. Z jednej strony trzeba bowiem być niezwykle wytrzymałym, z drugiej dysponować sporym zapasem szybkości. Prezentujemy kilka przykładowych jednostek treningowych, które mogą być bardzo przydatne w treningu pod 5 km.[/h2] Chociaż w Polsce szybkich biegów na dystansie 5 km nie jest zbyt wiele, a sama konkurencja zdecydowanie przegrywa popularnością z popularną dyszką czy nawet półmaratonem, nie brakuje zawodników, dla których głównym celem sezonu jest właśnie szybka piątka. Aby odpowiednio się do niej przygotować nie wystarczy tylko spokojne człapanie, na treningach trzeba regularnie mocniej kręcić nogami. Zobaczcie, jakie jednostki polecamy tym, którzy celują w dobry wynik na dystansie 5 km.
[caption id="attachment_11390" align="alignnone" width="900"] Bieganie zimą. Fot. istockphoto.com[/caption] [h2]Pomimo ujemnych temperatur, zima to gorący temat wśród biegaczy. Możemy spotkać się z wieloma różnorodnymi powszechnymi przekonaniami na temat treningu o tej porze roku. Niektóre z popularnych porad mają jednak niewiele wspólnego z rzeczywistością. Poznajcie 5 mitów dotyczących zimowego biegania.[/h2] Chyba każdy biegacz wie, że bieganie zimą różni się od tego w pozostałych porach roku. Ujemne temperatury i śliska nawierzchnia mają wpływ na nasz ubiór, sposób biegu, a także rodzaj wykonywanego treningu. I słusznie, bo przecież w bieganiu nie chodzi o to, żeby przez cały rok robić to samo. Jednak niektóre porady na temat zimowego treningu, jakie czasami możemy usłyszeć w biegowym środowisku, czy znaleźć w sieci, są, mówiąc delikatnie, niezbyt trafne. W niniejszym tekście rozprawiamy się z 5 mitami na temat zimowego biegania.
[h6]Fot. istockphoto.com[/h6] [h2]Sezon zimowy to dla wielu biegaczy czas wzmożonego korzystania z bieżni mechanicznej. Chociaż nie brakuje tych, którzy nie mogą wręcz patrzeć na to urządzenie, czasami jest to jedyne wyjście, żeby wykonać jakikolwiek trening. Co zrobić, by w jego trakcie nie zanudzić się na śmierć?[/h2] Zima (przynajmniej ta kalendarzowa) w pełni, co w polskich warunkach oznacza często już nie tylko niskie temperatury i ewentualne śliskie podłoże, ale także coraz częściej fatalne powietrze. Jednym z ratunków dla biegacza w obliczu taki niesprzyjających okoliczności jest korzystanie z bieżni mechanicznej. Wiele osób narzeka, że treningi na niej są monotonne i stanowią zło konieczne. Na szczęście możemy wykorzystać kilka sztuczek, które pozwolą wprowadzić nieco urozmaicenia.
Advertisment ad adsense adlogger