fbpx

Trening do maratonu – jaki powinien być minimalny tygodniowy kilometraż?

Autor: Jakub Karasek • 21.08.2018

Arthur Lydiard

Fot.:[Public domain], via Wikimedia Commons

Arthur Lydiard znany był z tego, że w swojej szkole treningowej nie bał się dużych objętości treningowych i z powodzeniem stosował je nawet u średniodystansowców. Dla każdego, kto trochę zna podejście Lydiarda nie powinno być zaskoczeniem, że nawet dla amatorów szykujących się do maratońskiego debiutu zalecał dość sporo biegania. Np. w książce “Wbiec na szczyt” zastrzega, że choć można usłyszeć o zawodnikach biegających 32 km (20 mil) w tygodniu i osiągających “dobre” wyniki, to on niekoniecznie uważa te opowieści za wiarygodne.

Lydiard twierdził, że w zasadzie każdy zdrowy człowiek jest w stanie w razie konieczności pokonać dystans 42 km marszem czy marszobiegiem. Jednak Nowozelandczyk był przede wszystkim trenerem sportowym, dlatego nawet u początkujących szukał szans na osiąganie dobrych rezultatów. Zgodnie z jego zaleceniem, jeśli poważnie podchodzimy do startu w maratonie, powinniśmy na przygotowania przeznaczyć kilka miesięcy i przez ten czas regularnie wykręcać kilometraż na poziomie 80-100 km tygodniowo. Z dzisiejszej perspektywy może wydawać się to dużą objętością, ale oprócz specyfiki szkoły lydiardowskiej, należy pamiętać również o tym, że w latach 60. i 70., kiedy podopieczni legendarnego trenera odnosili największe sukcesy, w maratonach biegano nieco szybciej niż obecnie i znacznie rzadziej notowano czasy wolniejsze niż 4 czy 5 godzin niż współcześnie.

Trening według Arthura Lydiarda jednego z najwybitniejszych trenerów w historii

Advertisment ad adsense adlogger