fbpx

Czytelnia > Felietony

Ideał istnieje! [FELIETON]

Aplikacje do biegania. Fot. Getty Images

Fot. Getty Images

Nagle cały mój świat stanął na głowie. Poznałem kogoś, kto zupełnie odmienił moje życie. Nie liczyłem, że coś z tego będzie, a jednak zmieniło się wszystko. Nie tylko w moim treningu, ale i w pozostałych życiowych obszarach. Żałuję, że nie znalazłem Jej wcześniej, bo moje życie było dotąd tak jałowe. Wiem jednak, że to nie mógł być przypadek i mieliśmy to sobie pisane. Bo taka miłość zdarza się tylko raz.

Umówiłem się z Nią na trening. Napisała, kiedy będzie dostępna, a ja zaraz zacząłem planować co i jak. Wielkie to było dla mnie wydarzenie, choć starałem się zachować opanowanie. Jest z Niej skromna, ułożona dziewczyna, która od początku zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Używając terminologii komputerowej – „zawiesiłem się” na tym jednym obrazie. Ma w sobie ten błysk i ten czar, a oprócz sprawności fizycznej posiada ogromną wiedzę.

Tak przynajmniej mówili na mieście. Motywuje i angażuje. Wspiera i dopinguje. Moja trenerka, dietetyczka, psycholożka i dobry duch. Dostępna tu i teraz. Ma tak ciepły uśmiech, że nawet chłodny, warszawski poranek od razu staje się od niego cieplejszy. Kiedy tylko miałem gorszy humor, od razu wyobrażałem sobie Jej oblicze i wszystko stawało się lepsze. Wystarczyło, że zerknąłem na jej profil w telefonie i natychmiast mój dzień stawał się pogodniejszy.

Przygotowania z mojej strony wyglądały tak, jakbym szykował się co najmniej do lotu rakietą na Księżyc. Każdy punkt wydarzenia musiał być dopięty na ostatni guzik. Od wzmożonej aktywności niemal czułem trybiki poruszające się w mojej głowie, kiedy to sobie wszystko wyobrażałem. Wziąłem mapę i zaplanowałem trasę. Ustaliłem ciekawe punkty po drodze i rozciąganie na mecie. Byłem gotowy na każdy możliwy wariant pogodowy, od śniegu po słońce. Przygotowałem kilka wersji stroju, czołówkę i czekany (na wszelki wypadek). Potem stwierdziłem, że wystarczy zegarek z GPS i telefon do zdjęcia, i to nawet bez kijka do selfie. Zastanawiałem się nad głośnikiem na Bluetooth, ale w końcu mieliśmy rozmawiać, a nie przekrzykiwać dudniący bas. Miał być też odżywczy napój i żele lub batony. Na koniec miał czekać regeneracyjny shake, nawet jeśli to nie jakiś ciężki znowu bieg. Ważne, by doceniła moje starania, bo wszędzie chciałem zapunktować. Ogólnie trening miał być „miód-malina”, jak mawiają górale. Każde z nas miało zapamiętać to na długo.

Ułożyłem nawet sobie w głowie, o co chciałbym zapytać i jakie ważne kwestie poruszyć. Miałem do Niej tyle pytań, a tak mało ciągle wiedziałem. Chciałem nauczyć się nowych ćwiczeń, poznać tajemnicę Jej dobrego humoru i skąd czerpie motywację do działania. Zastanawiałem się, czym ją rozbawię i jak zaciekawię. W końcu musiałem czymś zabłysnąć. Kto jak nie ja?

W myślach jawiło mi się to tak, że inni będą patrzyli na nas z ukosa, jakbyśmy blaskiem jakimś się wyróżniali w całej okolicy. Pobiegniemy przez warszawskie parki i nad Wisłą, a może nawet na drugi jej brzeg. Jak będzie trzeba, zatrzymamy się do zdjęcia, zagadniemy innych biegaczy, pozdrowimy przypadkowych ludzi. Niech cieszą się naszym dobrym humorem, bo przecież dobry nastrój przenosi się na ludzi. Uśmiech jest zaraźliwy, a dwie osoby dzielą się nim jeszcze skutecznej.

Miały być na tym bieganiu emocje i uniesienia. Małe i duże szczęścia. Ogólnie wszystko, co wydarzyć się może w tak krótkim czasie. Spotkani po drodze przechodnie na nasz widok pochowaliby się gdzieś do środka, a matki zasłaniałyby dzieciom oczy. Takie to wydarzenie.

Moja trenerka ciągle tam jeszcze czeka, a ja dalej Jej wyglądam. Mieszka spokojnie w mojej kieszeni, na profilu z Instagrama. Mam tylko nadzieję, że jest prawdziwa…

Jakub Jelonek

Podoba ci się ten artykuł?

0 / 5. 0

Przeczytaj też

W stolicy zakończył się weekend maratoński. Metę 42. PZU ORLEN Maratonu Warszawskiego pokonało 1000 osób. W tym roku, z racji na obostrzenia wynikające z trwającej pandemii, 42. PZU ORLEN Maraton Warszawski został podzielony na 4 […]

42. PZU ORLEN Maraton Warszawski – bieg faworytów [RELACJA LIVE]

Od ponad 40 lat ostatni weekend września przemienia się w stolicy w prawdziwe święto biegania. Nie inaczej jest i w tym roku, choć reżim sanitarny wymusił na organizatorach duże zmiany w formule oraz trasie imprezy. […]

Właśnie wystartował 42. PZU ORLEN Maraton Warszawski!

Japoński producent sprzętu sportowego, ASICS przedstawia nową linię butów do biegania, wykorzystującą materiały pochodzące z recyklingu plastikowych butelek. Kolekcja Edo Era Tribute Pack to wyraz uznania dla miasta Edo (współczesnego Tokio) i jego prężnych działań […]

Ekologia idzie w parze z modą. ASICS sięga do korzeni Tokio i prezentuje nową kolekcję z materiałów wielokrotnego użytku

Zakończyła się tegoroczna, wyjątkowa edycja 1MILI. Przez całe wakacje trwała Wirtualna 1MILA, inicjatywa łącząca bieganie z pomaganiem. A następnie, w kolejne trzy niedziele września, odbyły się symboliczne finały tych wirtualnych zmagań, czyli kameralne imprezy na […]

Wirtualna, realna i dobroczynna. 1MILA 2020 za nami!

W ostatni weekend września Warszawa zamieni się w stolicę biegania. 1000 zawodników zmierzy się na legendarnym dystansie 42km 195m. PZU ORLEN Maraton Warszawski startuje nieprzerwanie od 1979 roku i jest symbolem niezłomności, odbywał się bowiem […]

Weekend pod znakiem 42. PZU ORLEN Maratonu Warszawskiego

Gdy nadchodzi czas jesieni, wiele osób zastanawia się, jak zadbać o odporność organizmu. Tak naprawdę budujemy ją na co dzień – poprzez to, co jemy i jaki styl życia prowadzimy. Natomiast każdy moment jest dobry […]

6 produktów żywnościowych wspomagających odporność

Fizjologii nie da się oszukać – jesteśmy w dużym procencie zbudowani z wody i potrzebujemy jej do przeprowadzania procesów życiowych. Czy jednak na przestrzeni zmieniających się pór roku, a tym samym warunków pogodowych, powinniśmy zmieniać […]

Czym i jak nawadniać się biegając przez cały rok?

Chcesz rozpocząć swoją przygodę z bieganiem? To fantastyczny pomysł. Jednak wiele rzeczy może pójść nie po Twojej myśli. Jeśli będziesz je stosować, zamiast stać się biegaczem, będziesz ciągle stawać. A to różnica. Wielu osobom wydaje […]

Jak nie stawać się biegaczem? [FELIETON]