fbpx

Jak biegają najlepsi ultramaratończycy? Kamil Leśniak jedzie to sprawdzić

Kamil z Krypicka

Kamil Leśniak pakuje samochód i rusza w Europę. Pojadą z nim pudła makaronu, słoiki sosu, konserwy i cała waliza odżywek. Siatka butów i parę innych drobiazgów. Jedzie spotkać się z europejskimi mocarzami w biegach ultra, potrenować z nimi i podpytać – „Jak wy to robicie, chłopaki?”.

Kamil ma 23 lata. Często to podkreśla, z zawadiackim uśmieszkiem zaczynając prezentację swojej osoby od podania rocznika, w którym się urodził. 93. Pamiętacie co robiliście w dziewięćdziesiątym trzecim roku? Skakaliście w klasy, paliliście pierwsze papierosy? Kupiliście pierwszy komputer? A może biegliście pierwszą dychę czy maraton? Kamil to jeszcze dzieciak, ale nie przeszkadza mu to być jednym z najlepszych biegaczy ultra w Polsce. Jest najmłodszy w czołówce.

To wesoły, pozytywnie nastawiony do życia chłopak, energiczny, zawsze otwarty na nowe i spontaniczne pomysły. – Nie pamiętam, w którym roku złapałem bakcyla na bieganie bardzo długich dystansów, ale musiałem się naczekać na pierwsze swoje zawody, bo przecież nie miałem jeszcze 18 lat! – śmieje się Kamil. – Już w cztery dni po urodzinach stałem na linii biegu na 164 km!

To była Transjura. Wspomina, że zapytał Maćka Więcka, największego wówczas wymiatacza w biegach ultra: „Czy mogę z panem biec? Bo trochę się boję”. Emocje poniosły go tak, że już po dwóch kilometrach prowadził. A nawet czuł, że jest za wolno. – Nie wiedziałem, że tak się to właśnie biega – śmieje się. Po jakichś 80 kilometrach stwierdził, że czas odpocząć, bo przecież nie ma co biec takiego dystansu na raz. Siadł na poboczu drogi żeby coś zjeść. Już nie wstał.

Kamil transjura

Kamil podczas swojego pierwszego biegu ultra.

Na pierwszy sukces musiał czekać do 2013 roku, do dwudziestki. Być może miałeś okazję trafić na Vimeo na film z Biegu Siedmiu Dolin w Krynicy. Kamil płacze na nim jak dziecko, które wyrżnęło głową w kant basenu próbując wrzucić do niego kota.

W filmie mówił do siebie brzydko. Nazywał cieniasem. Mazgajem.
Ale do mety dobiegł jako czwarty.

– Nigdy nie czułem się wybitnym dzieckiem sportu, raczej przeciętnym. Szukałem swojego miejsca i znalazłem. Wiem, że biegi górskie zależą tylko od mnie. Czuję, że to jest mój sport – stwierdza.

W wieku 23 lat ma już na koncie medale z imprez z całego świata. Dwa lata z rzędu zwyciężał w swojej grupie wiekowej w UTMB – Ultra-Trail du Mont-Blanc, biegu na ponad 160 km przez Alpy. Był drugi na 100 kilometrów w Tajlandii, drugi na Azorach na 103 km i szósty w mocnej stawce podczas Madeira Islands Ultra Trail, na 115 km. Na najwyższym stopniu podium stawał na dystansach od 1000 m do maratonu. Biegał na stadionie, szosie, w górach i pod ziemią – w 12-godzinnej sztafecie w Bochni.

– To przez ultra pojawiła się we mnie chęć realizowania się. Dostałem olśnienia, że wszystko jest możliwe. Wystarczy tylko chcieć – mówi.

MS w trailu

Mistrzostwa świata w trailu.

W osiąganiu świetnych rezultatów nie przeszkadza mu to, że mieszka i trenuje w Poznaniu. Wynajmuje mieszkanie z kolegami. Studiuje na AWF, a niedawno zaczął też kierunek ekonomiczny na WSB w Poznaniu. – Myślę, że to będzie idealne połączenie na przyszłość – dodaje.

Pracował to tu, to tam, byleby zarobić trochę na utrzymanie się w Poznaniu. A to włączał się w organizację biegu, a to wklepywał informacje o produktach do sklepu internetowego. Pracował też trochę w sklepach biegowych. Rozwieszał i zbierał trasy imprez. Pomagał przy City Trail, Grand Prix Łubianki, Run Toruń. Sporo pracy włożył w Trójmiejski Ultra Track.

Od dwóch lat ma trenera. Piotrka Suchenię, z Gdańska. Człowieka, który trzęsie trójmiejskimi biegami ulicznymi. Lubi treningi pod okiem Piotrka. Czuje, że oddają mu moc. Ale szuka czegoś więcej. A to „coś” spodziewa się znaleźć na wybieganiach z kilkoma największymi sławami w świecie ultra w Europie. –  Chcę się rozwijać. A jedną z możliwości by iść naprzód jest naśladowanie lepszych – mówi Kamil. – Ci najlepsi są rozsypani po całej kuli ziemskiej. Ja chcę odszukać kilku, do których mam najbliżej. I zobaczyć jak oni biegają.

Francois D’Haene, Xavier Thevenard, Sylvain Court, Julien Chorier, Luis Alberto Hernando. I wreszcie Kilian Jornet. Kamil biegał już na tych samych górskich szlakach, co oni. Zwykle zostawał jednak w tyle. Trudno zapytać o coś kogoś, po kim nawet kozice już zapachu nie zwęszą. Kamil chce ich dogonić. Ale najpierw musi się dowiedzieć jak to zrobić. Ponieważ chłopak jest śmiały i nie zna chyba słowa „obciach”, postanowił, że zapyta u źródła. „Chłopaki, to jak was obiegać?”.

Kamil z Xavierem Thevenardem

Z Xavierem Thevenardem w Chamonix.

– Chcę rozbić swój namiot w miejscowościach, z których pochodzą moi idole z górskich szlaków. Chciałbym ich poznać, zaprzyjaźnić się z nimi oraz zebrać informacje, które mógłbym wykorzystać w swoim rozwoju – opowiada Kamil. Ma nadzieję wrócić do domu z całym arsenałem wskazówek dla górskich biegaczy z Polski.

Zamierza wyruszyć 26 kwietnia, po Mistrzostwach Polski w Długodystansowych Biegach Górskich, imprezie na 43 km w Szczawnicy. Planuje podróż do Hiszpanii i Portugalii. Początkowo głównym celem wyjazdu były dwa wyścigi na hiszpańskiej i portugalskiej wyspie. Stwierdził jednak, że to idealny moment by poszukać odpowiedzi na nurtujące go pytania o bieganie w mistrzowskim wydaniu.

Pojedzie samochodem przez Niemcy, Francję, Hiszpanię i Portugalię. Samochód zostawi w Madrycie, skąd 1 maja wylatuje na Teneryfę. Stamtąd dostanie się promem na wyspę La Palma, gdzie 7 maja pobiegnie w Transvulcanii, na dystansie 77 km. To jeden z najbardziej prestiżowych ultramaratonów na świecie. Należy do Skyrunning World Series. Co roku przyciąga najznakomitszych ultrasów z całego świata. Rekord trasy należy do Luisa Alberto Hernando i wynosi 6:52:39.

A oto film z 74-kilometrowej piekielnej trasy:

Po powrocie do Madrytu, 9 maja znowu wskakuje w samochód  i jedzie do Portugalii. – Zatrzymam się na kempingu w pobliżu miejscowości Braga, gdzie w październiku odbędą się Mistrzostwa Świata w Trailu (85 km). Zamierzam tam potrenować, a moim mieszkaniem znów stanie się namiot – opowiada Kamil. Zarówno tam, jak i na wyspach zamierza poszukać najlepszych sportowców ultra trail.

Pod koniec maja rusza do Porto lub Lizbony, skąd poleci na Azory (Horta) by wystartować na 70 lub 48 km. Kamil był już na Azorach, na zawodach tego samego organizatora. – Wiem, że to będzie świetna impreza, rewelacyjna sceneria i piekielnie trudny dystans do pokonania. Trasa, podobne jak na La Palmie, wiedzie przez całą wyspę zbierając po drodze 70 km i 3200 m podejść! – ekscytuje się. – Który dystans wybiorę uzależniam od tego, czy zdobędę kwalifikację 23 kwietnia na Mistrzostwa Świata w Maratonie Górskim w Słoweni – dodaje.

A oto film z Azorów:

Wraca 31 maja, a 1 czerwca będzie już z powrotem na uczelni. – Lubię podróżować – mówi Kamil. – To jest moją drugą pasją. Od kilku lat przemierzam Polskę samotnie lub znajomymi. Od niedawna staram się łączyć obie moje pasje: bieganie i podróżowanie. Dlatego teraz mogę się cieszyć wspomnieniami z Tajlandii, Alp, Dolomitów, Azorów, Madery i wielu innych zakątków – mówi z uśmiechem Kamil.

Dwa lata temu zrealizował pierwszy duży projekt. Pojechał ze swoją dziewczyną Olą w Alpy na dwa miesiące, by przygotowywać się do UTMB. Po raz pierwszy w życiu miał mieszkać w namiocie. I to od razu przez tyle czasu!

– Nauczyło mnie to tylko, że te wszystkie kraje to dalsza część mojego domu. Dobrze, że nie jestem zbyt mądrym chłopakiem. To mi daje taką przewagę, że nie analizuję wszystkiego, co mi wpadnie do głowy – śmieje się Kamil. – Dobrze, że wpadłem w sport, a nie nałogi! – dodaje.

Wyjazd w Alpy był spełnieniem sportowych marzeń Kamila. Mógł żyć jak jego bohaterowie biegowi. Jak Kilian Jornet, którego książka tak mocno go zainspirowała. – Dla mnie „mieć idola” nie znaczy tylko „wielbić go”. Oni są celem, do którego dążę!

Kamil prosi o wsparcie

Wyjazd i udział w zawodach wiążę się z wydatkami. Cały projekt będzie trwał ponad miesiąc. Przez ten okres zrobimy kilka tysięcy kilometrów starym Oplem. Życie pod namiotem nie jest tak do końca darmowe. Biwakowanie w niewyznaczonych miejscach jest zakazane, więc jedynym dobrym rozwiązaniem, a zarazem wygodnym jest korzystanie z kempingów. Biegi, w których chcę wziąć udział wymagają przelotu. Opel z 2001 r. nie ma takiej funkcji. Ja jestem biegaczem, żywię się żelami, które dostałem od sponsora. Jednak moje nieodłączne wsparcie – Ola – bardzo potrzebuje energii do normalnego funkcjonowania. Tłumaczenie w wielu językach wymusza pracę mózgu na wysokich obrotach, co powoduje spalanie niebagatelnej liczby kalorii.

Potrzebne pieniądze przeznaczę na: paliwo, opłaty autostradowe, kempingi, wyżywienie, naprawę samochodu, ubezpieczenie wyjazdu, ubezpieczenie nas i przeloty.

Dlatego proszę Was o wsparcie.
Pieniądze zbieram poprzez platformę polakpotrafi.pl do 22.04.2016. Każda złotówka przybliża mnie do spełnienia mojego kolejnego marzenia.

Zapraszam na mój fanpage i na stronę:

Kamil Leśniak Fanpage

Kamillesniak.com

Kamil z Ola

Wyniki Kamila:

2010 r.:

– maraton 3:13 w wieku 16 lat
– 210 km w 48 h w wieku 17 lat

Kamil pierwszy maraton 16 lat

Kamil podczas swojego pierwszego w życiu maratonu, w wieku 16 lat.

Kamil pierwsze ultra

Kamil szykuje się do pierwszego ultra.

2011 r.:

– 2. miejsce 12 h w Sztafetowym Biegu w Bochni
– 1. miejsce 24 h w Sztafetowym Biegu w Rawiczu
– 18. miejsce w Biegu 7 Dolin (100 km) – 12:14

Kamil pierwszy rzeznik

Kamil i Piotrek Książkiewicz. Pierwszy start w Biegu Rzeźnika. 2012 rok.

2012 r.:

– 2. miejsce 12 h w Sztafetowym Biegu w Bochni
– 2. miejsce 24 h w Sztafetowym Biegu w Rawiczu
– 3. miejsce na 100 km w Sztafetowym Biegu Cottobus – Zielona Góra
– 7. miejsce w Biegu Rzeźnika – 10:32
– 1. miejsce w Transjurze (164 km)
– 5. miejsce w Chudym Wawrzyńcu
– 6. miejsce w Etapowym Biegu Dzieci Zamojszczyzny (100 km)

Chudy Wawrzyniec

Przed pierwszą edycją Chudego Wawrzyńca.

2013 r.:

– 3. miejsce w Run Toruń (Mistrz Torunia na 10 km)
– 1. miejsce w Hunt Run
– 8. miejsce w Biegu Rzeźnika – 10:02
– 4. miejsce w Biegu 7 Dolin (100 km) – najbardziej obsadzonym biegu w Polsce
– 2. miejsce w 12 h Sztafetowym Biegu w Bochni

Kamil z ziomkami

Przed pierwszym startem w UTMB w Chamonix z Magdą i Krzyśkiem Dołęgowskimi. Kumplami z teamu inov-8.

2014 r.:

– 2. miejsce w The North Face Thailand (100 km)
– 2. miejsce w 12 h Sztafetowym Biegu w Bochni
– 2. Miejsce w Runmageddonie
– 2. miejsce w Chudym Wawrzyńcu
– 3. Miejsce w Biegu Rzeźnika (8:32!)
– 65. miejsce The North Face Ultra Trail du Mont Blanc (164 km)
* 1. miejsce w kategorii wiekowej – 28:02
– 2/3. miejsce Beskid Ultra Trail

Kamil z Bartkiem Gorczyca

Z Bartkiem Gorczycą w Zermatt.

2015 r.:

– 2. miejsce Wilcze Gronie (15 km)
– 2. miejsce w RMD Winter Run
– 1. miejsce w 12 h Sztafetowym Biegu w Bochni – 199 km 741 m
– Półmaraton Berliński – 1:14:37
– 6. miejsce Madeira Islands Ultra Trail (115 km) – 15:23:49
– 3. miejsce w Wielkiej Prehybie (Rangi Mistrzostw Polski 43,3 km) – 3:44:50
– 160. miejsce w Mistrzostwach Świata w Ultra Trail (Francja) – 12:32:37
– 51. miejsce w Mistrzostwach Świata w długodystansowym biegu górskim – (Szwajcaria) – 3:46:13
– 2. miejsce w Chudym Wawrzyńcu 50 km – 4:39:18
– 36. miejsce w Ultra Trail du Mont Blanc (170 km)
*pierwsze miejsce w kategorii wiekowej – 26:56
– 1. miejsce w Biegu 7 Dolin 34 km – 2:51:12
– 4. miejsce w Toruń Marathon – 2:38:42
– 2. miejsce w Azores Triangle Adventure 103 km (Portugalia)  – 9:24:45

Zermatt z dziewczynami2016 r.:

– 1. miejsce w cyklu biegów Dziewicza Góra.

Wesprzyj Kamila na polakpotrafi.pl!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger