fbpx

Kenijczycy zwyciężają po raz trzeci w prestiżowej sztafecie International Chiba Ekiden w Japonii

Autor: Marcin Nagórek • 24.11.2013

chiba13start

Fot. japanrunningnews.blogspot.com

Drużyna Kenii po raz trzeci z rzędu zwyciężyła w tradycyjnej, corocznej sztafecie maratońskiej Ekiden, rozgrywanej w japońskiej Chibie. Biegacze i biegaczki z Afryki dobiegli do mety ze sporą przewagą, ale wyścig był przez większą część trasy interesujący i nierozstrzygnięty jednoznacznie.

Ekipa z Kenii nie tylko zwyciężyła, ale i pobiła rekord trasy z wynikiem 2:03:59. Co ciekawe, zawodnicy i zawodniczki z Afryki byli najlepsi tylko na trzech z sześciu odcinków biegu. Równa, mocna ekipa pozwoliła im mimo to odnieść zdecydowane zwycięstwo. Na drugim miejscu dobiegli Japończycy, dla których jest to zawsze bardzo prestiżowa impreza, a dobry występ jest sprawą honoru. Niewiele dalej, bo na czwartym miejscu, była zresztą ekipa składająca się z japońskich studentów. Na trzecim miejscu Rosja, na piątym USA.

W biegu, gromadzącym na trasie i przed telewizorami tłumy kibiców, w mniejszym stopniu liczy się czas, w większym – sama rywalizacja. Pierwszy etap był wolny, a sam początek wręcz bardzo wolny. Start odbywa sie na stadionie, przebiega się tam jedno okrążenie i na tym etapie wszystkie ekipy biegły razem w ciasnej grupie. Dopiero w połowie 5-kilometrowego odcinka zaatakował były przełajowy mistrz świata, Kenijczyk Joseph Ebuya. Szarfę przekazał po pokonaniu zmiany w czasie 13:31. 9 sekund za nim finiszował Japończyk, który o krok wyprzedził Rosjanina.

Na drugim, również 5-kilometrowym etapie, pokonywanym przez kobiety, zaskoczenie: najszybsza była Japonka Ayuko Suzuki. Nie zdołała jednak odrobić straty do prowadzącej Kenijki i na zmianie była sześć sekund za nią.

Trzeci etap to popis biegacza z Nowej Zelandii, Zane Robertsona, który biegł bardzo agresywnie, pokonując połowę 10-kilometrowego odcinka w 13 minut 40 sekund, ostatecznie zwyciężając w czasie 28:04. Jest to rekord etapu. Mimo tego, że Kenijczyk Daniel Muteti uzyskał wynik jedynie 28:45, nadal to jego drużyna była na prowadzeniu, z ośmioma sekundami przewagi.

Czwarty etap to ponownie 5 kilometrów i Kenijka Ester Ndiema przekazała szarfę pierwsza, z 14-sekundowym prowadzeniem. Najszybciej odcinek pokonała jednak kolejna japońska studentka: Natsuki Omori. Dopiero piąty i szósty etap okazał się popisem Kenijczyków, którzy coraz bardziej powiększali przewagę.

Należy pamiętac, że każdy etap ma różny stopień trudności, bieg odbywa się po ulicach, dlatego trudno jednoznacznie porównywać czasy poszczególnych odcinków.

Wyniki:

1. Kenia – 2:03:59
2. Japonia – 2:07:13
3. Rosja – 2:07:22
4. Japonia – studenci – 2:08:03
5. USA – 2:08:31
6. Nowa Zelandia – 2:08:57
7. Niemcy – 2:11:16
8. Kanada – 2:11:30
9. Australia – 2:11:54
10. Francja – 2:13:16

Poszczególne etapy:

Pierwszy, 5 km, mężczyźni

1. Joseph Ebuya, Kenia – 13:31
2. Kenta Murayama, Japonia, studenci – 13:40
3. Igor Nikołaje, Rosja – 13:41
4. Suguru Osako, Japonia – 13:48
5. Yoann Kowal, Francja – 13:53

Drugi, 5 km, kobiety

1. Ayuko Suzuki – Japonia, studenci – 15:31
2. Caroline Nyakagwa, Kenia – 15:34
3. Moeno Nakamura, Japonia, miejscowi – 15:36
4. Lucy Van Dalen, Nowa Zelandia – 15:43
5. Nicole Sifuentes, Kanada – 15:57

Trzeci, 10 km, mężczyźni

1. Zane Robertson, Nowa Zelandia – 28:04, rekord etapu
2. Tsuyoshi Ugachi, Japonia – 28:07
3. Daniel Muteti, Kenia – 28:45
4. Jewgienij Rybakow, Rosja – 28:51
5. Steve Kelley, Australia – 29:19

Czwarty, 5 km, kobiety

1. Natsuki Omori, Japonia, studenci – 15:45
2. Esther Ndiema, Kenia – 15:47
3. Misaki Onishi, Japonia – 15:53
4. Natalia Aristarkowa, Rosja – 15:55
5. Kellyn Johnson, USa – 15:56

Piąty, 10 km, mężczyźni

1. Edwin Mokua, Kenia – 27:59
2. Anatol Rybakow, Rosja – 29:11
3. Sean Quigley, USA – 29:19
4. Yuma Hattori, Japonia, studenci – 29:20
5. Malcolm Hicks, Nowa Zelandia – 29:42

Szósty, 7  km 195 m, kobiety:

1. Emily Chebet, Kenia – 22:23
2. Sayuri Oka, Japonia – 23:12
3. Laura Thweatt, USA – 23:18
4. Ludmiła Lebiediewa, Rosja – 23:27
5. Lanni Marchant, Kanada – 23:49

Źródło: Brett Larner, japanrunningnews.blogspot.jp

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger