fbpx

Triathlon > TRI: Sprzęt

Łapki w treningu triathlonisty

swimmer-1515222_1280

Przegląd funkcjonalności pływackiego sprzętu rozpoczęliśmy w poprzednim wpisie od płetw. Dziś pora na bliższe zapoznanie się z pływackimi łapkami.

Na wstępie muszę zaznaczyć, że w treningu z pływakami czy triathlonistami bardziej lubię i częściej stosuję płetwy niż łapki. Co więcej – pewną prawidłowością jest nawet, że im mniej zaawansowany zawodnik, tym bardziej szala przechyla się właśnie w stronę płetw. Kiedy jednak zaczyna nam brakować bodźców treningowych, nie tylko budujących motorykę, ale również tych, które wspomogą trening pod względem atrakcyjności, możemy dołożyć do treningu łapki. Jestem zwolennikiem łap prostych, jeżeli chodzi o kształt oraz płaszczyznę, ponieważ przez lata doświadczeń widziałem różnego rodzaju modele – o różnym kształcie, rozmiarze, profilu, lecz żadne z nich nie utrzymały się na dłużej. Polecam zaczynać od łapek niewiele większych od dłoni, stanowczo odradzając te o bardzo dużej powierzchni.

Czas

Wprowadzając łapki do programu treningowego, robię to wcześniej u triathlonistów niż u pływaków skupionych na konkurencjach basenowych. W triathlonie używamy pianek, które pozwalają na niwelowanie wielu błędów w wodzie, nie musimy więc dbać o idealną technikę pływania. Tu należy położyć szczególny nacisk na słowo „idealną”, nie chcę bowiem być zrozumiany jako zwolennik zaniedbywania tego elementu szkolenia. Jako triathloniści nie musimy się na niej skupiać tak mocno jak pływacy, lecz wciąż najmocniej jak pozwala nam plan zajęć i charakterystyka dyscypliny.

Siła, ale z sensem

Skoro pianka pozwala na poprawienie pozycji w wodzie, a co za tym idzie zmniejszenie oporów czołowych i większą prędkość, logiczną wydaje się praca na większej niż typowa frekwencji ruchu ramion. Wyrabiamy wtedy siłę i nawyki przydatne podczas prędkości startowych w zawodach. Podczas treningu możemy zasymulować taką sytuację wkładając „bańkę” między nogi, co również uniesie biodra ku powierzchni. Jeżeli założymy bardzo duże łapki, nie będziemy w stanie popłynąć z frekwencją potrzebną podczas zawodów. Owszem, jest to praca nad siłą, lecz w naszym przypadku niezbyt przydatną, a nawet mogącą prowadzić do wykształcenia złych wzorców ruchu.
Również z tego względu zalecam pływanie w łapkach jako element luźnej rozgrzewki, przerw pomiędzy zadaniami lub w trakcie szybkich, dynamicznych zadań z wysoką frekwencją. Nie polecam w związku z tym, tak lubianych przez wielu zawodników, długich, ciągłych treningów w średniej intensywności jako treningu siłowego w łapkach. Jeżeli mamy problem z utrzymaniem wysokiej frekwencji podczas ćwiczeń, lepiej będzie podzielić je na krótsze odcinki z przerwą odpoczynkową, niż brnąć w ślepy zaułek.

Technika

Od budowania samej siły widzę jednak większe korzyści w możliwości nauczenia się właściwego momentu jej przyłożenia w trakcie prowadzenia ręki w wodzie. Dzięki większej powierzchni szybciej wyczuwamy, że nie ma sensu zbyt mocno rozpoczynać tej fazy ruchu. Znacznie lepsze efekty daje nam stopniowe rozpędzanie ręki z szybką i dynamiczną fazą wykończenia odepchnięcia. Wielu zawodników, nawet z niewielkim doświadczeniem potrafi również poczuć tzw. snap, kiedy uginamy rękę w nadgarstku powodując, że woda pod dłonią staje się twarda dając lepszą powierzchnię podparcia.

Inne sposoby na doskonalenie techniki pływackiej to zakładanie gumki tylko na jeden palec oraz chwytanie dolnej krawędzi łapki palcami. W pierwszym przypadku naszym celem jest takie prowadzenie ręki, aby wykorzystywać największe opory wody. Kiedy ustawimy dłoń pod kątem do działających sił, spowoduje to zdjęcie z niej łapki. W trakcie tego ćwiczenia warto jest zwrócić uwagę, czy zawodnik rzeczywiście z niego korzysta. Zdarzają się przypadki twórczej inwencji, kiedy to łapka utrzyma się na dłoni dzięki przedziwnym kombinacjom ruchów. Druga z metod uczy prawidłowego chwytu wody i ułożenia nadgarstka i przedramienia w całej fazie prowadzenia ramion pod wodą.

Różnice

Podczas pływania w łapkach najbardziej efektywnym ruchem będzie przyłożenie siły w kierunku siły oporu. Natomiast płynąc na samych rękach, z dłońmi o znacznie mniejszej powierzchni i kopiując ten ruch prawdopodobnie „rozerwiemy” wodę. To powoduje, że kreślimy krzywą często zmieniając kąt natarcia dłoni – nawet do 45 stopni. Pamiętajmy więc, że nie są to bezpośrednio przekładające się na siebie typy treningów. To częsta pułapka czyhająca na zawodników, którzy zauważają szybki progres w czasach osiąganych na treningach z użyciem tego sprzętu. Progres, który często ma znacznie mniejszą skalę we właściwym pływaniu, a czasem nie przekłada się nawet na żadne końcowe korzyści. Niejednokrotnie korzyści pojawiają się dość szybko, po czym następuje stagnacja. Może to oznaczać, że potencjał tego typu zadań dla konkretnego zawodnika został osiągnięty i powinniśmy szukać kolejnych metod.
Propozycje ćwiczeń w łapkach:
4 x 200 m – odcinki interwałowe (nieparzyste z łapką na słabszej ręce, parzyste – na silniejszej)
6 x 150 m (50 m luźno, 50 m rozpędzane, 50 m szybko, stabilnie)
12 x 50 m (nieparzyste luźno, parzyste szybko)
8 x 100 m – tempo startowe na 800 m lub szybsze, przerwa 10-15”

Artykuł pochodzi z magazynu “Triathlon” będącego częścią miesięcznika “Bieganie”, styczeń-luty 2016 

mm
Andrzej Skorykow

Podoba ci się ten artykuł?

0 / 5. 0

Przeczytaj też

Wszędzie chodzi boso. Biega też. Przede wszystkim parkruny, ale ma na koncie również 4 maratony. Bez obuwia biega przez cały rok, nawet zimą. Po zatrzymaniu krążenia podczas Maratonu Solidarności został uratowany dzięki błyskawicznej reakcji przypadkowej […]

Pan Andrzej ma 71 lat, jest astronomem i… biega boso. Także zimą

Na łamach naszego portalu zdecydowanie dominują tematy skierowane do biegaczy startujących na dłuższych dystansach. Nic zatem dziwnego, że w przypadku tekstów treningowych nie brakuje artykułów na temat budowania wytrzymałości, treningów interwałowych, długich wybiegań, kilometrażu, itp. […]

Sprintem przez okres “ogórkowy”!

Światowa Lekkoatletyka (dawniej Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych IAAF) odznaczyła Cracovia Maraton certyfikatem World Athletics Silver Label, potwierdzając tym samym wysokie standardy organizacyjne i sportowe krakowskiej imprezy. Tegoroczny, 19. Cracovia Maraton odbędzie się już w randze […]

Cracovia Maraton z certyfikatem World Athletics Silver Label Road Races

Nie masz czasu na gotowanie zdrowych posiłków? Mylisz się! Przyrządzenie spaghetti z domowym, pietruszkowym pesto zajmie ci maksymalnie 20 minut. Spaghetti z pesto z natki pietruszki – składniki ½ paczki makaronu Pęczek natki pietruszki Niewielka […]

Spaghetti z pesto z natki pietruszki – pomysł na szybki obiad

Wspólny apel organizatorów biegów Drodzy biegacze, to jak będzie wyglądał świat imprez biegowych w przyszłości w dużej mierze zależy dziś od Was. Jednym głosem z organizatorami imprez z całej Polski zwracamy się do Was z […]

WSPIERAM IMPREZY #wystartujępóźniej

Epidemia koronawirusa mocno wpłynęła na nasze nastroje. Wielotygodniowe przygotowania do wiosennego sezonu startowego zostały bowiem brutalnie przerwane. Większe niepokoje przeżywają jednak organizatorzy, którzy obecnie borykają się z ogromnym kryzysem finansowym. Czy będą w stanie go […]

Czy polskie biegi są skazane na upadek?

Obecny sezon stawia przed biegaczami duże wyzwanie. Odwołanie zawodów biegowych powoduje, że trening odbywa się bez kontrolnych i docelowych startów. W związku z tym osoby poważnie podchodzące do procesu przygotowania mają poważny dylemat: jak trenować […]

Sezon niestartowy. Jak teraz trenować?

Doceń najwybitniejszych biegaczy wszechczasów w Wielkim Plebiscycie Maratonu i włącz się do gry na hasło promocyjne 42. Maratonu Warszawskiego. W ramach Wielkiego Plebiscytu Maratonu uhonorujemy znakomite osobowości, które w znaczący sposób zapisały się w historii […]

Magia królewskiego dystansu – rusza Wielki Plebiscyt Maratonu!