fbpx

Nasi reprezentanci: Marcin Lewandowski

Autor: Marcin Nagórek • 10.08.2016

Otwarcie Marcin Lewandowski Pekin 2015 GettyImages-484996002

W karierze Marcina Lewandowskiego jest tyle zaskakujących zdarzeń – szczęśliwych przypadków i pecha, że można by tym obdzielić kilku innych zawodników.

Dwukrotnie w wielkich imprezach przed odpadnięciem ratowały go decyzje sędziów. W 2009 podczas mistrzostw świata został podcięty i upadł, w biegu zajął ostatnie miejsce. Mimo to został włączony do finału. Podobnie było w eliminacjach Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012. Marcin zajął miejsce poza dającymi awans, ale został włączony do półfinału, bo popychał go inny zawodnik. W 2012 leżał też podczas Halowych Mistrzostw Świata w Stambule, a w 2013 zachorował przed finałem biegu na 1500 metrów (w którym zajął 4 miejsce).

W 2014 nastąpił szczyt pecha – podczas Halowych Mistrzostw Świata w Sopocie Polacy: Adam Kszczot i Marcin Lewandowski zajęli drugie i trzecie miejsce na podium. Niestety, Marcin został zdyskwalifikowany po proteście rywala, bo na wirażu popchnięty postawił nogę poza linią wewnętrzną.

Mimo tych zawirowań Lewandowski to oaza stałości formy, jest po tym względem fenomenem na świecie. W ciągu ostatnich 10 lat co sezon osiąga wynik co najmniej 1:45 na dystansie 800 metrów, a w ciągu ostatnich 8 lat – co najmniej 1:44. Od dzieciństwa trenowany przez starszego o 6 lat brata Tomasza. W młodości miał z tego względu problemy. Podczas gdy inni utalentowani biegacze z jego rocznika zarzynali się na treningach, podpuszczani przez trenera kadry, Marcin realizował własny, umiarkowany plan, opracowany przez Tomka. To nie podobało się trenerom kadry, których decyzje de facto podważał Tomasz Lewandowski, wtedy dwudziestokilkuletni szkoleniowiec bez większego doświadczenia. Jak się okazało, to Lewandowscy mieli rację. Z rocznika Marcina do dorosłego biegania dotarł tylko on, po drodze bijąc rekord Polski juniorów w biegu na 800 metrów, aktualny do dzisiaj – 1:46,69. Nie zdołał go poprawić nawet fenomenalny Adam Kszczot.

Marcin jest dominantem biegu 800 metrów w skali europejskiej. Gdyby nie pojawienie się Adama Kszczota, rządziłby niepodzielnie. Ma na koncie tytuł mistrza i wicemistrza Europy oraz mistrza i wicemistrza Europy w hali. Tych medali mogło być więcej, gdyby nie rezygnacja z mistrzostw Europy w 2012, przed Igrzyskami w Londynie. i gdyby nie słabszy dzień w 2014, w czasie polskiego święta w Zurychu. Joanna Jóźwik zdobyła wtedy brąz na dystansie 800 metrów kobiet, a wśród mężczyzn dwa pierwsze miejsca zajęli: Adam Kszczot i Artur Kuciapski. Marcin był wtedy faworytem, ale w finale pobiegł słabiej niz zwykle, zajął piąte miejsce. Niewiele brakowało do polskiego kompletu na podium, co byłoby sytuacją bez precedensu w skali Europy.

Oprócz tego był młodzieżowym mistrzem i wicemistrzem Europy. Wszystko na dystansie 800 metrów, ale rekordy Polski seniorów ma na innych dystansach – na 1000 i 1500 metrów w hali. I jak mówi, po Igrzyskach w Rio chce się poświęcić właśnie dystansowi 1500 metrów. Jest tytanem pracy, zawodnikiem, który biega czasami i 150 kilometrów w tygodniu, co na dystansie 800 metrów jest rzadkością. Ma pecha do imprez międzynarodowych innych niż mistrzostwa Europy. Dwa razy był o włos od medalu w mistrzostwach świata, zajmując czwarte miejsca. Dwukrotnie startował w Igrzyskach Olimpijskich i nie zdołał awansować do finału.

Urodzony w 1987 roku, ma obecnie 29 lat.

Największe sukcesy Marcina Lewandowskiego:

– mistrz Europy na 800 metrów na stadionie i w hali (Barcelona 2010 i Praga 2015)

– wicemistrz Europy na 800m na stadionie i w hali (Amsterdam 2016 i Paryż 2011)

– dwukrotnie 4. miejsce mistrzostw świata na 800 metrów (Daegu 2011 i Moskwa 2013)

– młodzieżowy mistrz Europy na 800 metrów (Debreczyn 2007)

– czterokrotny mistrz Polski seniorów na 1500 metrów

– dwukrotny mistrz Polski seniorów na 800 metrów

– brązowy medalista mistrzostw Polski w przełajach

Profil Marcina w bazie Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, ze wszystkimi życiówkami i progresją

To może cię również zainteresować:

Sylwetki naszych reprezentantów: Adam Kszczot, Joanna Jóźwik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger