fbpx

Sprzęt > Buty do biegania > Slider > Sprzęt

New Balance FuelCell TC – but inny niż wszystkie (TEST)

Dynamika i komfort. Lekkość i amortyzacja. Osiągi i wytrzymałość. To tylko kilka przeciwieństw charakterystycznych dla butów biegowych, które próbuje połączyć ze sobą nowy New Balance FuelCell TC. Jak mu to wychodzi?

New Balance FuelCell TC to nowa propozycja od amerykańskiej marki. Zgodnie z najnowszymi trendami, but wyposażony został w karbonową płytkę, co sprawia, że obiecuje wiele pod względem dynamiki. Jednak inne elementy jego charakterystyki wskazują na to, że nie był opracowywany jako bezkompromisowa wyścigówka. Już same litery TC w nazwie (Training and Competition – trening i zawody) potwierdzają, że w tym modelu powinno biegać się nie tylko szybko, ale także komfortowo.

Obejrzyj recenzję wideo New Balance FuelCell TC

Pierwszy kontakt

Zanim przejdziemy do opisu wrażeń z biegania w New Balance Fuelcell TC, najpierw kilka słów o wyglądzie i budowie buta. Pod względem wizualnym projektanci postawili na prostotę. Dwukolorowa cholewka jest estetyczna i może się podobać. Dobre wrażenie sprawia wykończenie buta i dbałość o detale. Świetliste refleksy na białej cholewce i z boku podeszwy, widoczne zwłaszcza w pełnym słońcu, w połączeniu z odblaskowymi elementami na sznurówkach, sprawiają, że buty mogą przyciągać wzrok tak w dzień jak i w nocy.

Ciekawym smaczkiem jest wkomponowanie loga New Balance w tym modelu. Oprócz widocznego na pierwszy rzut oka loga na cholewce, znajdziemy jeszcze drugie, na podeszwie buta. Zostało umieszczone tak, jakby projektanci chcieli, by podczas wyprzedzania do podświadomości innych biegaczy wysyłać przesłanie: “Hej, zobacz, mam buty New Balance i biegnę tak szybko. Też spraw sobie takie!”.

Fot. Aleksandra Mądzik

Po rozpakowaniu pudełka z FuelCell TC od razu zwróciłem uwagę mięsistą i dość miękką, jak na but z karbonową płytką podeszwę. Da się ją ugiąć palcami zarówno pod piętą, jak i pod śródstopiem, co nie jest standardem przy tego typu konstrukcjach. Od początku sprawia wrażenie, że stopa będzie się w nią zapadać.

Cholewka, wykonana w całości z siateczki Engineered mesh jest cienka i elastyczna. Znajdziemy też delikatne wzmocnienie na czubie buta, przy palach i lekkie usztywnienie zapiętka. Pomimo tego usztywnienia zapiętek nie jest, jak z betonu – da się go bez problemu ugiąć palcami. Całość sprawia wrażenie, jakby but był w stanie dopasować się do stopy biegacza.

Fot. Aleksandra Mądzik

Pierwsze wrażenia

Opisy marketingowe wielu nowych modeli butów biegowych obiecują niespotykane dotąd doznania, odkrycie biegania na nowo, itp., itd. Rzadko kiedy te deklaracje znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości. Jednak z ręką na sercu mogę powiedzieć, że New Balance FuelCell TC od pierwszej chwili daje zupełnie inne odczucia z biegania. Na czym to polega?

Na samym początku zwróciłem uwagę na to, że but może sprawiać wrażenie wręcz lekko niestabilnego. To charakterystyczne uczucie wynika z dość sporej amortyzacji i konstrukcji podeszwy, która zachęca do biegania ze śródstopia. Amortyzację czuć od pierwszego kroku – pod stopą jest miękko, do tego solidna warstwa materiału pozwala odizolować nas od wszelkich kamieni, ostrych krawędzi i innych nieprzyjemnych przedmiotów, jakie mogłyby stanąć nam na drodze.

Po kilku minutach wolniejszego biegu, nadszedł czas, by sprawdzić, jak New Balance FuelCell TC sprawdza się na wyższych prędkościach. Doskonałym narzędziem do tego jest zabawa biegowa. Wnioski po kilku odcinkach? Ten but daje dużo frajdy. Kiedy przyspieszamy, karbonowa płytka, usztywniająca całą konstrukcję, daje poczucie zwrotu energii i dynamiki. Ba, przy szybkim biegu naprawdę odnosiłem wrażenie, jakbym pod stopami miał mini-sprężyny, które dają dodatkowy napęd. I wcale nie miałem wrażenia, że biegnie się mniej komfortowo.

Fot. Aleksandra Mądzik

Dalszy test

Kolejne treningi potwierdziły moje pierwsze spostrzeżenia. New Balance FuelCell TC to but inny niż wszystkie, z jakimi miałem do tej pory do czynienia. Z jednej strony zapewnia duże poczucie komfortu. Oprócz dużej amortyzacji i względnej miękkości podeszwy, odpowiada za to także wysokiej jakości cholewka. Brak usztywnień, wewnętrznych szwów i duża liczba niewielkich otworów w jej konstrukcji, pozwalają wygodnie biegać nawet w ciepłe dni, bez obaw o podrażnienia czy otarcia.

Z drugiej strony, pomimo dużej amortyzacji i nastawienia na komfort, nie ma się wrażenia, by brakowało mu dynamiki. Kiedy chcemy biegać szybko i zależy nam na osiągach, New Balance FuelCell TC dostarcza nam wszystkiego, co potrzeba. A przy tym zapewnia wyjątkowe doznania z biegu, oferując charakterystyczne poczucie sprężystości.

Fot. Aleksandra Mądzik

Jedyny element, do którego mógłbym się przyczepić w tym modelu, to waga. New Balance FuelCell TC, jak na but o przeznaczeniu treningowo-startowym jest dość ciężki. W rozmiarze męskim US 9 waży 281 g. Na szczęście, waga jest odczuwalna głównie “na papierze”, gdy porównujemy liczby w zestawieniu z innymi butami z karbonową płytką. Podczas biegu sprawia wrażenie lżejszego niż jest w rzeczywistości.

Podsumowanie

New Balance FuelCell TC to bardzo uniwersalny but. Producent nie umieścił tych 2 liter w nazwie przypadkowo. Ten but sprawdzi się bardzo dobrze w codziennych treningach, kiedy docenimy jest komfort i właściwości amortyzacyjne. Jednak możemy śmiało startować w nim w zawodach na dystansach od 5 km do maratonu, bez obaw, że zabraknie nam poczucia dynamiki lub but okaże się zbyt “kapciowaty”.

W świecie motoryzacji jestem fanem eleganckich sportowych sedanów z mocnymi silnikami. To samochody, których zalety doceniamy w różnych warunkach i na co dzień. Na autostradzie dają poczucie pewności prowadzenia, zapewniają wygodę, ale mają także zapas mocy, pozwalający bezstresowo wykonywać manewry wyprzedzania. Nie są to odchudzone supersamochody, przeznaczone do wykręcania jak najlepszych czasów okrążeń na torze. Nie są to także luksusowe limuzyny, wykorzystywane do przewożenia oficjeli przy ważnych wydarzeniach politycznych. Mimo tego, gdyby zaszła taka konieczność, sprawdziłyby się w obu tych rolach i raczej nikt nie stwierdziłby, że są tam nie na miejscu.

Właśnie tak postrzegam New Balance FuelCell TC – jako odpowiednik eleganckiego sportowego sedana. Będzie wiernym towarzyszem na co dzień, dobrze wywiązując się z powierzanych mu zadań. I bez wahania można podwieźć nim jakiegoś VIP-a (odpowiednik długiego treningu, gdzie liczy się komfort), jak i pojechać na tor (wystartować w zawodach). Szukacie prawdziwego buta startowo-treningowego? Nie szukajcie dalej – znajdziecie go w stajni New Balance.

Model jest dostępny w wybranych salonach New Balance, na nbsklep.pl i na sklepbiegacza.pl

mm
Jakub Karasek

Podoba ci się ten artykuł?

4 / 5. 1

Przeczytaj też

Marka ASICS wprowadza na rynek drugą odsłonę wysokowydajnych butów METASPEED, przenosząc moc projektowania na jeszcze wyższy poziom. Model METASPEED Edge po raz pierwszy koncentruje się na konkretnym stylu biegania, który do tej pory był bardzo […]

ASICS z najnowszą premierą biegową. METASPEED Edge stworzony do bicia rekordów życiowych

Marka ASICS już po raz 28. odświeżyła jeden z swoich kultowych modeli biegowych, który zadebiutował na rynku 25 lat temu. GEL-KAYANO 28. słynie z wyjątkowej stabilności, a jego najnowsza odsłona stawia na poczucie komfortu i […]

ASICS GEL-KAYANO powraca w nowej wersji. Jeszcze więcej komfortu, płynności i amortyzacji podczas biegu

Śniadanie mistrzów? Oczywiście bułeczki z dżemem lub miodem. Najlepiej, jeśli są jeszcze ciepłe i chrupiące. A gdyby tak zrobić je samodzielnie w domu? Za chwilę przekonasz się, że to wcale nie jest takie trudne. Co […]

Kuchnia biegacza: domowe bułeczki z konfiturą [PRZEPIS]

Nowe buty do biegania z karbonowymi płytkami zmieniły oblicze biegów ulicznych. Mimo wprowadzenia limitów grubości podeszwy producenci nadal przedstawiają coraz lepsze modele, dopracowując detale nowych technologii. adidas przedstawił właśnie swój najnowszy karbonowy but – adizero […]

Dziś premiera adidas adizero adios Pro 2! Rozmawialiśmy o nich z rekordzistką świata, Peres Jepchirchir!

MLIGA CROSS RUN nie bez powodu zyskała uznanie wśród fanów biegania. Także tych najmłodszych. Tym razem edycja biegów zawita 26 czerwca do Mińska Mazowieckiego, a dokładniej w lasy otulające Mińsk od południa. To, co łączy […]

MLIGA CROSS RUN wystartuje w Mińsku Mazowieckim!

Dziarski 73-latek Gene Dykes nie zwalnia tempa. I to dosłownie. W ostatni weekend pokonał 50 km w czasie 3:56:43, poprawiając rekord świata w swojej kategorii wiekowej o 19 minut. Już sam fakt, że osoba w […]

Ma 73 lata i właśnie przebiegł 50 km w tempie 4:44/km

To, że robienie ćwiczeń siłowych pomaga osiągać lepsze wyniki w bieganiu, trenerzy odkryli już chyba w czasach, kiedy zawodnicy startowali jeszcze w togach podczas starożytnych igrzysk. Obecnie naukowcy tylko to potwierdzają. Co więcej, okazuje się, […]

Szykujesz się do maratonu? Ćwicz!

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca spożycie 5 porcji warzyw i owoców dziennie, przy czym ich łączna objętość powinna wynosić przynajmniej 400 g. Rodzime zalecenia Instytutu Żywności i Żywienia mówią nawet o łącznie 7 porcjach warzyw […]

Jedna na porcja, czyli ile? Zaglądamy do warzywno-owocowej miski biegacza