fbpx

Odkryj pływanie na nowo!

Autor: Paweł Rurak • 09.08.2015

pływak

Fot. pixabay.com

Trzeba to powiedzieć otwarcie: już od wiosny triathloniści mają po uszy pływania. Robi się ciepło i duszne hale basenowe stają się znacznie mniej atrakcyjne niż jeszcze parę tygodni wcześniej.

Jeszcze pół biedy, gdyby pływanie schodziło przez to na drugi plan. Przez wielu triathlonistów zaczyna być traktowane jako piąte koło u wozu. Pływanie można jednak odczarować, nie musi stawać się kolejnym żmudnym obowiązkiem. Jak się okazuje, często wystarczą drobne zmiany, żeby odkryć je na nowo i świetnie się nim bawić.

Naucz się nowego stylu

Kto powiedział, że triathlonista musi pływać cały swój trening kraulem? Długie ciągi kraulowe niekoniecznie muszą wpisywać się w definicję ekscytującego treningu i szybko się nudzą. Prostą metodą na urozmaicenie pływania w basenie jest wplatanie innych styli. Co z tego, że nie czujesz się w nich komfortowo? Może właśnie to jest odpowiedni moment na naukę – nawet kosztem 10-15 min treningu. Oprócz prostego lekarstwa na nudę, z pływania „nie-kraulem” płyną też dodatkowe korzyści – inne style dostarczają silnych, nowych bodźców treningowych, rozwijają świadomość własnego ciała, budują wszechstronność i zwiększają siłę w wodzie.

Zrobiliśmy kiedyś w Warsaw Masters Team, w grupie triathlonowej, mały eksperyment. Przez trzy miesiące treningi nie były ukierunkowane na żaden z pływackich stylów. Zamiast tego zajęliśmy się zmiennym (wystarczyłoby mi palców jednej ręki, żeby policzyć, ile zadań w tym czasie było zrealizowanych wyłącznie kraulem). Po tym okresie zrobiliśmy sprawdzian kraulowy – większość naszych pływaków zdecydowanie poprawiła swoje „życiówki” tym stylem.

Wykorzystaj sprzęt pływacki

Prawdopodobnie każdy w swoim przyborniku ma podstawowy sprzęt pływacki: płetwy, łapki i bojkę. Ich klasyczne zastosowanie jest oczywiste, dla urozmaicenia można jednak spróbować innych kombinacji, które przy okazji zmuszają do pracy nad elementami technicznymi. Przykładowo, pływając na samych ramionach bojkę można włożyć w kostki, zamiast w uda, co znacznie utrudnia stabilizację tułowia na boki i uczy trzymania nóg wąsko. Szczególnie polecam pływanie w ten sposób na ramionach do grzbietu. Można założyć tylko jedną łapkę lub jedną płetwę, co daje podwójne korzyści. Po pierwsze, uczy czucia wody, przez różnicę oporów na obu kończynach, po drugie wzmacnia korpus i uczy lepszej stabilizacji. Wreszcie, można wykorzystać różne kombinacje łapek i płetw – ich liczba jest ogromna.

Pościgaj się z kumplem

W pływackim świecie rywalizacja jest najlepszym motywatorem do pracy na treningu, a zawody to prawdziwe święto. Jednak nie każdy musi czuć się gotowy do startu w takiej imprezie, nawet jeśli są to zawody masters – nastawione na popularyzację pływania, stawiające wynik sportowy na dalszym planie. Zawody można zrobić sobie samemu, nawet na osiedlowym basenie w środku tygodnia. Wystarczy umówić się na wyścig z kumplem. Komu starczy zapału (i wolnego miejsca na basenie), może spróbować się na typowych dystansach triathlonowych. Równie dobrze można jednak zmierzyć się na 100 m dowolnym – daje to równie mocnego motywacyjnego kopa.

Przykładowe zadania

Elementy żaby

4 x 50 RR klas. NN dow., płetwy, 20 s p.

4 x 50 RR klas. NN dow., bez sprzętu, 20 s p.

4 x 50 RR klas., bojka w udach, 20 s p.

8 x 100 (25 RR klas NN dow + 75 dow.), 15 s p.

Kombinacje sprzętowe

8 x 100 dow. tempo mocne, przerwa tylko na zmianę sprzętu

  1. lewa łapka, prawa płetwa
  2. prawa łapka, lewa płetwa
  3. lewa łapka, lewa płetwa
  4. prawa łapka, prawa płetwa
  5. tylko łapki
  6. tylko płetwy
  7. płetwy + łapki
  8. bez sprzętu

Artykuł pochodzi z magazynu “Triathlon”, będącego częścią miesięcznika “Bieganie”, kwiecień 2015.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger