fbpx

Wydarzenia > Aktualności > Wydarzenia

“Polskie” konkurencje wyrzucone z Diamentowej Ligi

Aug 15, 2016; Rio de Janeiro, Brazil; Krystian Zalewski (POL) reacts after the men's 3000m steeplechase preliminaries in the Rio 2016 Summer Olympic Games at Estadio Olimpico Joao Havelange. Mandatory Credit: James Lang-USA TODAY Sports *** Please Use Credit from Credit Field ***

Krystian Zalewski (POL) Credit: James Lang-USA TODAY Sports

W przyszłorocznej Diamentowej Lidze, serii najbardziej znanych mitingów lekkoatletycznych, zabraknie konkurencji, w których Polacy i Polki odnoszą największe sukcesy: rzutu młotem, rzutu dyskiem i biegów na 3000 metrów z przeszkodami. Czy to antypolski spisek?

Diamentowa Liga, czyli seria 14 najmocniejszych mityngów świata, to wyznacznik tego, co w lekkiej atletyce na stadionie popularne i chętnie oglądane. Po obecnym sezonie organizatorzy mityngów oraz IAAF, czyli światowe władze lekkoatletyczne, przeprowadziły obszerne badania popularności poszczególnych dyscyplin, a także reorganizację całego formatu. Jak się okazuje, intuicyjne przewidywania okazały się prawdą, a niektórych konkurencji, np rzutu dyskiem, niemal nikt nie chce oglądać.

Najpopularniejszymi dyscyplinami w ramach zawodów Diamentowej Ligi są: bieg na 100 metrów, skok w dal, skok wzwyż, skok o tyczce oraz biegi na 200 i 400 metrów. Z przyszłorocznego programu Diamentowej Ligi usunięto rzut dyskiem, trójskok oraz bieg na 3000 metrów z przeszkodami. Już wcześniej w programie nie pojawiał się rzut młodem, nie ma także sztafet, a dodatkowo wycięto od przyszłego roku bieg na 5000 metrów. Warto zauważyć, że to w większości konkurencje, w których Polska odnosi największe sukcesy i posiada największe gwiazdy lekkiej atletyki. Anita Włodarczyk, Paweł Fajdek, Wojciech Nowicki i Joanna Fiodorow (rzut młotem), Piotr Małachowski i Robert Urbanek (rzut dyskiem), a potencjalnie także Krystian Zalewski (bieg na 3000 ma przeszkodami) oraz zawodniczki i zawodnicy sztafet 4×400 metrów nie będą mogli startować w najbardziej prestiżowych mityngach świata. Z prostego powodu: mało kto chce oglądać ich konkurencje. A z drugiej strony, w najpopularniejszych konkurencjach nie mamy żadnego reprezentanta oraz tylko jedną reprezentantkę, Kamilę Lićwinko, skaczącą wzwyż.

W kontrze do tego trendu, Polski Związek Lekkiej Atletyki najbardziej stawia właśnie na rzuty,w tym rzut młotem. Nie tylko wspiera te konkurencje, ale też w największych mityngach w Polsce, np w Memoriale Janusza Kusocińskiego, to rzuty znajdują się w centrum wydarzeń. Czy słusznie?

Nowy format rozgrywania Diamentowej Ligi zakłada 90-minutowe, szybkie mityngi, podczas których cały czas coś się dzieje. Skracanie konkurencji ma miejsce od lat – wyeliminowano falstarty, karząc je natychmiastowymi dyskwalifikacjami, zmniejszono liczbę skoków i rzutów oddawanych w czasie zawodów. Jednocześnie jednak organizatorzy cały czas mają wolną rękę, jeśli chodzi o rozszerzanie programu i dodawanie dodatkowych konkurencji poza czasem antenowym. Mogą je wykorzystać choćby do promowania lokalnych gwiazd. W związku z tym konkurencje spoza oficjalnego programu nadal będą rozgrywane na niektórych zawodach. Co więcej, IAAF obiecuje, że zorganizuje kolejną serię zawodów kontynentalnych, bez globalnej transmisji telewizyjnej, aby zawodnicy i zawodniczki mieli możliwość startowania i uzyskiwania wyników. Konkurencje wykluczone z Diamentowej Ligi nadal bowiem pozostają w programie zawodów mistrzowskich, takich jak mistrzostwa świata i Europy czy igrzyska olimpijskie.

Jednocześnie trudno nie zauważyć jak mocno polskie władze lekkoatletyczne odstają od trendów światowych. Zamiast promować konkurencje oglądane i popularne na świecie, w PZLA stawia się na nisze. Z prostego powodu: skuteczność związku w Ministerstwie Sportu jest rozliczana ilością medali. A medale najłatwiej zdobyć w konkurencjach niszowych, np rzucie młotem kobiet. Nikogo w Związku nie interesują popularne na świecie sprinty czy oglądane przez miliony widzów maratony.

Z jednej strony trudno nie promować rodzimych gwiazd, takich jak Anita Włodarczyk czy Paweł Fajdek. Ale z drugiej – oparcie rozwoju lekkiej atletyki o konkurencje, które mało kto chce oglądać, a które dodatkowo są niemożliwe do uprawiania rekreacyjnego oraz niezrozumiałe (mało kto rozumie, dlaczego metalową kulkę na łańcuchu nazywa się młotem), to skazywanie się na coraz mniejszą bazę widzów i kibiców. Dobrze by było, gdyby w reformie przeprowadzanej przez IAAF polskie władze sportowe dostrzegły nie spisek, ale realizację globalnych trendów, pod które trzeba się podpiąć, aby przetrwać.

POBIERZ TAKŻE APLIKACJĘ “MAGAZYN BIEGANIE”. TO TAM ZNAJDZIESZ NASZE NAJLEPSZE TEKSTY.

dainty-crafting-materials-facebook-app-4

mm
Marcin Nagórek

Podoba ci się ten artykuł?

0 / 5. 0

Przeczytaj też

Wilson Kipsang - zwycięzca London Maraton 2012. Fot. PAP

Były rekordzista świata jest w nie lada tarapatach. Nie dość, że oficjalnie został zdyskwalifikowany na 4 lata za naruszenie przepisów antydopingowych, to jeszcze może mu grozić odsiadka… Wilson Kipsang to jeden z bardziej utytułowanych maratończyków […]

Wilson Kipsang zdyskwalifikowany na 4 lata! Czy pójdzie siedzieć?

W biegowym świecie mówiło się już o tym od kilku tygodni, choć wciąż pojawiały się wątpliwości. Obecnie wszystko wskazuje na to, że wkrótce Caster Semenya będzie miała dziecko. A niektórzy twierdzą, że już je ma! […]

Caster Semenya będzie mamą? A może już nią jest?

Polski Związek Lekkiej Atletyki wyprodukował kompletnie absurdalne zalecenia sanitarne, dotyczące rozgrywania zawodów na stadionie.

Koronawirus. Dzięki PZLA nie zarazimy się na stadionie!

Najwięksi organizatorzy masowych imprez sportowych w Polsce łączą siły i przedstawiają rządowi gotowy plan stopniowego odmrożenia sektora. Powstaje także Polskie Stowarzyszenie Organizatorów Imprez Sportowych i Rekreacyjnych, mające na celu reprezentację całego środowiska i rozwój branży w przyszłości.

Co z imprezami biegowymi? Organizatorzy przemówili jednym głosem

Systematycznie trenując głównie zależy nam na tym, żeby biegać coraz szybciej i jak najdłużej móc wytrzymać w zakładanym tempie. Jednak często w dążeniu do tego celu popełniamy wiele błędów. Przez to szybko możemy nabawić się […]

Metoda POSE – na czym polega?

Już niebawem, bo 11 lipca rusza M LIGA CROSS RUN! A wszystko to w południowo-wschodnich okolicach Warszawy w rejonie Otwocka, Józefowa i Wiązowny. Kilka kilometrów od miejskiego zgiełku na biegaczy czekać bedą malownicze ścieżki w […]

Rusza M Liga Cross Run! Pierwszy bieg już 11 lipca

Ruszyły zapisy na Wirtualną 1MILĘ! Rywalizacja jest wirtualna, ale bieganie, nagrody, a przede wszystkim pomoc, jaka za tym bieganiem idzie, są jak najbardziej realne! Każda zarejestrowana w zabawie mila to złotówka przeznaczana na cele charytatywne. […]

Rusza Wirtualna 1MILA. Biegaj, wygrywaj i pomagaj!

21 kilometrów i 285 metrów – tyle wynosi aktualny rekord świata w biegu godzinnym. Wynik ustanowiony w 2007 r. może zostać pobity z powodu… koronawirusa! Tegoroczny sezon sportowy, storpedowany przez koronawirusa, jest wyjątkowy. Jednym z […]

Mo Farah spróbuje pobić rekord świata w biegu godzinnym!