fbpx

Segmenty – korespondencyjne ściganie na rowerze

Autor: Maciej Żywek • 20.06.2014

Na treningu, na trasie, którą jeżdżę od lat, zauważyłem ostatnio oznaczenia „Strava” na asfalcie. Czyżby szaleństwo segmentów wyszło poza grono „wtajemniczonych”, wyciągając swoje macki po nowych użytkowników?

Strava_virtual_clubrun

Z segmentami nie jesteś sam na drodze, towarzyszy Ci wiele „cieni”. Fot: cyclingweekly.co.uk

„Wtajemniczenie” jest tu oczywiście słowem nieco na wyrost. Nie oznacza ono grupy zawodników o niedostępnej dla innych wiedzy. To raczej pionierzy niezbyt jeszcze popularnej u nas formy rywalizacji. Wielu z nas trenuje za Zakręcie Śmierci, Agrykoli, wokół Malty. Rzadko jednak wymieniamy się w treningowych rozmowach czasami z poszczególnych odcinków. Jestem przekonany, że w ciągu kilku lat moda z Zachodniej Europy i USA znajdzie i u nas szerszy krąg odbiorców.

Segmenty to dowolnie zdefiniowane fragmenty trasy, którymi dzielimy się z innymi użytkownikami. Każdy, kto używa licznika z GPS i ma konto na wybranej platformie, automatycznie staje się uczestnikiem rywalizacji. Nasz wynik szybko znajduje się w gronie setek, a nawet tysięcy cyfr stojących zarówno za  treningami do utraty sił, jak i regeneracyjnymi przejażdżkami.

W zdominowany przez  Strava segment rywalizacji na wybranych odcinkach stara się wedrzeć Garmin ze swoją wersją tej funkcjonalności, wraz z wprowadzeniem na rynek Edge 1000. Nowa nawigacja rowerowa Garmina potrafi informować nas na żywo, kiedy zbliżamy się do poszczególnych segmentów, jaki jest rekord i jakie mamy straty czy zyski względem niego podczas jazdy. Atutem jest to, że jest to funkcja bezpłatna. Podobną znajdziemy w mobilnej wersji Strava, ale tylko w płatnej wersji Premium. Mimo to, Garmina czeka ciężka przeprawa w walce o przyzwyczajenia klientów. Strava jest programem znacznie bardziej popularnym od Garmin Connect, przede wszystkim w segmencie zawodników z zacięciem podchodzących do treningu. Zarówno amatorów, jak i zawodowców, których imponującą listę możemy znaleźć w zakładce PRO na stronie www.strava.com (www.strava.com/pros).

Ustawienia pozwalają na ograniczenie liczby osób biorących udział w rywalizacji. Można w ten sposób uniknąć przeszukiwania list setek nazwisk w poszukiwaniu znajomych. Kiedy tworzymy własne segmenty, powinny one uwzględniać pewne zasady pozwalające na łatwiejsze korzystanie przez innych uczestników zabawy. Podjazd powinien obejmować odcinek pod górę, nie dojazdy z bocznych uliczek. Nie tworzymy odcinków różniących się startem lub metą o zaledwie kilka metrów od istniejących. Nie tworzymy segmentów bardzo krótkich (100-200 metrów), ponieważ niedoskonałości systemu GPS będą miały znaczący wpływ na wygląd tabeli. Nie prowadzimy  i nie kończymy segmentów w miejscach niebezpiecznych. Meta na środku skrzyżowania musi się prędzej czy później skończyć tragicznie, jak w przypadku rowerzysty z San Francisco, który potrącił śmiertelnie pieszego.

Niebezpieczeństwo – właśnie ten argument jest najczęściej podnoszony przez przeciwników wszelkiego rodzaju segmentów. W szczególności dotyczy to przede wszystkim zjazdów, gdzie ludzie potrafią przekroczyć cienką linię rozsądku, oddzielającą sport od brawury. Nie powinno być to jednak  powodem do nieprzystępowania do zabawy.

Dla tych z nas, którzy emocjonują się telewizyjnymi relacjami z największych wyścigów, ciekawym źródłem wyzwań może być kategoria „klasyków”. Tu segment tworzony jest według ścisłych reguł, dzięki czemu czas możemy porównać z profesjonalistami biorącymi udział w zawodach. Alpe d’Huez, Galibier, Poggio. Możemy stawić to czoła Contadorowi, Wigginsowi, czy… Armstrongowi. Rywalizacja odbywa się bowiem w tym samym miejscu, ale niekoniecznie w tym samym czasie. Miejsce też powoli przestaje być świętością. Firma Wahoo wypuściła już aplikację przeliczającą segmenty z realnego świata na obciążenia w trenażerach.

Zachęcam więc do spróbowania swoich sił w konfrontacji z resztą świata. Zarówno Strava, Garmin Connect, jak i inne tego typu programy w swojej podstawowej wersji są bezpłatne, a wersje premium często występują w darmowych okresach testowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger