fbpx

Suplementy diety – czy warto w nie inwestować?

naturheilkunde-1738223_1920

Na jednej z ogólnopolskich, dużych konferencji dietetycznej usłyszałam kiedyś: “Jeśli suplement diety jest legalny, nie należy oczekiwać po nim wyraźnego działania. Jeśli działa, to znaczy, że nie powinien być legalny”. Niestety, w zdecydowanej większości przypadków zdaje się to mieć wielki sens. Czy zatem warto w ogóle inwestować w suplementy? Jakich produktów się wystrzegać?

Każdy z nas chce być zdrowy, sprawny i mieć w sobie nieskończone pokłady energii. Chcemy wydajnie pracować, efektywnie trenować i ciągle przekraczać swoje granice wytrzymałości. Jednocześnie nie zawsze pamiętamy o zbilansowanej diecie, odpowiedniej ilości snu i regeneracji między treningami. Dlatego coraz częściej sięgamy po suplementy diety, które mają pomóc nam uzupełnić mikroelementy, podnieść poziom witamin, których ciągle nam brakuje i ogólnie sprawić, że będziemy wydajniejsi. Aby te działania przyniosły pożądane efekty, nie wystarczy jednak pójść do apteki po pierwszy lepszy zestaw witamin.

Dla wszystkich – dla nikogo

Abstrahując od tego, że produkty typu multiwitamina nie cechują się zwykle najwyższą jakością, są to zestawy przygotowane w oparciu o uśrednione zapotrzebowanie dużej grupy osób. Jeśli intensywnie trenujemy, nasze potrzeby mogą znacznie różnić się od  potrzeb osoby, która większość czasu spędza w pozycji siedzącej. Każdy z nas ma ponadto osobnicze predyspozycje; inaczej wchłaniamy makro- i mikroelementy, inaczej jemy i inaczej żyjemy. Nie ma dwóch takich samych osób na kuli ziemskiej.

Z tego względu suplementacja powinna być dopasowana do naszych indywidualnych potrzeb. Najbardziej wiarygodnym sposobem na poznanie ich jest wykonanie badań krwi, a ściślej rzecz biorąc, ich regularne wykonywanie. Pojedyncze badanie pozwoli nam wychwycić niedobory i określić potrzeby, ale dopiero regularne przeprowadzanie badań pozwoli nam dowiedzieć się, czy i jak wchłaniamy dane substancje, a co za tym idzie, czy suplementacja jest odpowiednio dobrana. Absolutnie podstawowym badaniem jest morfologia, którą jako sportowcy powinniśmy wykonywać co 2-3 miesiące, w zależności od okresu treningowego i obciążeń sportowo-życiowych. Przyda się także oznaczenie żelaza i ferrytyny, witaminy D, a po okresie bardzo intensywnego trenowania, także hormonów tarczycy i płciowych.

Witamina D

Jednym z suplementów, którego korzystne działanie zostało wielokrotnie udowodnione, jest wspomniana wyżej witamina D, a konkretniej 25-hydroksy witaminy D, zwana także kalcydiolem. Niestety, w naszej strefie klimatycznej w czasie od września do kwietnia nie jesteśmy w stanie syntetyzować jej za pośrednictwem promieni słonecznych, a co więcej, zwykle i latem jest to u większości z nas zaburzone ze względu na rodzaj wykonywanej pracy i trybu życia. Suplementacja jest więc zdecydowanie wskazana. Warto jednak dla pewności wykonać badanie krwi pod tym kątem i porozmawiać ze specjalistą na temat dawkowania. Jak to zwykle bywa w tematach medyczno-dietetycznych, ilu specjalistów, tyle opinii. Niektórzy radzą, aby przyjmować witaminę D zawsze w połączeniu z witaminą K2, inni twierdzą, że nie ma to znaczenia. Jedni utrzymują, że nawet wielokrotność zalecanej na opakowaniu dawki nie zrobi nam krzywdy, a wyłącznie pomoże; drudzy z kolei twierdzą, że zwiększona podaż witaminy D nie przyniesie nam nic dobrego. Nie sposób jednoznacznie stwierdzić, kto ma rację; warto jednak wiedzieć, że nadmiar witaminy D we krwi nie jest obojętny dla organizmu i należy unikać jej przedawkowania.

Żelazo

Często, zwłaszcza u biegaczek, pojawia się konieczność podniesienia poziomu żelaza we krwi. Diagnostyka anemii jest prosta tylko na pozór, ponieważ sam obniżony poziom żelaza w wynikach badania nie świadczy automatycznie o niedokrwistości i odwrotnie – nie zawsze wynik badania w normie informuje nas o całkowitym zdrowiu. Poziom żelaza można podnosić naturalnymi sposobami, wzbogacając dietę o produkty takie jak wątroba, żółtka jajek czy choćby zielona pietruszka, jednak w niektórych przypadkach konieczne jest włączenie farmakoterapii. Warto być świadomym tego, że na rynku istnieją preparaty zawierające różne substancje żelaza i nie zawsze pierwszy wybór okazuje się trafny. Jeśli jesteśmy wyjątkowo oporni, warto odwiedzić lekarza, który przepisze nam lek, a nie suplement diety. Musimy liczyć się z tym, że ta nieco bardziej agresywna metoda leczenia niedokrwistości może wiązać się z nieprzyjemnościami ze strony układu pokarmowego. Coś za coś!

Uwaga na skład!

Przy wyborze suplementu diety, należy zwrócić baczną uwagę na pochodzenie produktu. Choć dopuszczenie do obrotu w Polsce nie gwarantuje stuprocentowego bezpieczeństwa i nieskazitelnej jakości, jest to dla nas informacja, że odżywka została sprawdzona, a przede wszystkim, że jej skład jest powszechnie znany i legalny. Kupując odżywki na przykład ze Stanów Zjednoczonych, niestety kupujemy kota w worku. Suplementy z USA mogą zawierać składniki, które nie są wymienione na etykiecie produktu. Może to niestety oznaczać, że znajdują się w nich substancje uznane za zabronione przez WADA – Światową Agencję Antydopingową.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: 10 PRODUKTÓW SPOŻYWCZYCH, KTÓRE ZAWSZE WARTO MIEĆ W KUCHNI. ARTYKUŁ ZNAJDZIESZ W NAJNOWSZYM NUMERZE MAGAZYNU BIEGANIE, DOSTĘPNYM W APLIKACJI NA URZĄDZENIA MOBILNE.

70059955_1518277251647639_1669808998930448384_o

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger