fbpx

Sezon lekkoatletyczny: szybko pobiegano na polskich stadionach

Autor: Marcin Nagórek • 08.06.2017
fot: Paweł Skraba

fot: Paweł Skraba

W pierwszych dniach czerwca w Polsce na stadionie rozegrano trzy wyjątkowo mocne mityngi. W akcji można było zobaczyć m.in. Adama Kszczota, Joannę Jóźwik, Sofię Ennaoui i Szymona Kulkę.

Sezon lekkoatletyczny na stadionie jest w pełnym rozkwicie. W każdym tygodniu w Polsce rozgrywa się kilka lub nawet kilkanaście mityngów, ale większość z nich to mało znaczące zawody dla najmłodszych zawodników i zawodniczek. Tym niemniej początek miesiąca był wyjątkowo obfity w nowe/stare wydarzenia, które ściągnęły do siebie wyjątkowo mocną obsadę.

Najpierw, 2 czerwca, mityng w Bydgoszczy. To zawody organizowane od wielu lat i akurat w tym wypadku tendencja jest raczej spadkowa. Boli szczególnie spadek rangi biegu na 3000 metrów z przeszkodami, który jeszcze niedawno był wizytówką mityngu. Bywały lata, kiedy Polacy to tutaj ustanawiali rekordy życiowe i uzyskiwali minima na imprezy międzynarodowe. Tym razem na bydgoskim mityngu najszybszy Polak pobiegł czas 9:13 – 15 sekund wolniej niż najlepszy tegoroczny wynik pierwszej kobiety na świecie. Zdarzały się w Bydgoszczy wyniki o prawie minutę szybsze. Wolno pobiegali także Kenijczycy, zwycięzca, Clement Kemboi, uzyskał czas zaledwie 8:35,82.

Najszybszy okazał się Algierczyk

Mimo wszystko mityng był jak na polskie warunki mocne. Warto wyróżnić bieg na 400 metrów przez płotki mężczyzn, który miał bardzo wysoki poziom – trzech biegaczy uzyskało czasy poniżej 50 sekund. Zwyciężył Algierczyk Abdelmalik Lahoulou – 49,34. Na tym poziomie biega się często na mityngach Diamentowej Ligi. Na płaskie 400 metrów kobiet rywalizowały najmocniejsze panie w Polsce, a najszybsza była Justyna Święty z czasem 51,72. Podobnie wśród panów, Bydgoszcz była ważnym występem na drodze do reprezentacyjnej sztafety. Tu jednak wyniki rozczarowały dość wyraźnie, żaden z Polaków nie złamał 46 sekund. Najszybszy, Rafał Omelko, uzyskał wynik 46,12. Na 1500 metrów zaskoczyła 22-letnia Martyna Galant, uzyskując wartościowy wynik 4:08,81 – czy będzie kolejną polską mocną zawodniczką na tym dystansie? Zwyciężczynią biegu na nietypowym dystansie 600 metrów została Joanna Jóźwik z czasem 1:26,74.

Już dwa dni później, 4 czerwca, rozegrano mityng w bardzo mocnej obsadzie w Radomiu. To impreza z krótkim stażem i nigdy dotąd nie była obsadzona tak mocno. Warto przy tym dodać, że od czterech lat w Radomiu mieści się jeden z najładniejszych stadionów w Polsce – z bardzo szybką bieżnią i dużymi trybunami. Ostatnie kilka, kilkanaście lat sporo zmieniło na mapie lekkoatletycznej infrastruktury w Polsce. Podczas mityngu kibice mogli obejrzeć w akcji kilka gwiazd światowej klasy. Przede wszystkim Adama Kszczota, który zdecydowanie wygrał bieg na dystansie 800 metrów, w czasie 1:47,30. Adam na mityngach Diamentowej Ligi biega szybciej, ale warto zauważyć, że warunki pogodowe w Radomiu były bardzo trudne. Panowała upalna, przedburzowa pogoda, krótko po zakończeniu rywalizacji nad miastem uderzyła potężna burza. Do tego mocno wiało. Niestety, w Polsce rozgrywa się mityngi nieco zbyt wcześnie, aby uzyskiwać optymalne wyniki, co pokazał zresztą także kolejny mityng, w Łomży.

Piękna walka lekkoatletek

Wracając do Radomia, na 400 metrów można było obejrzeć Justynę Święty (wygrała z czasem 51,93), w skoku wzwyż Kamilę Lićwinko (wygrała, skacząc 196 cm), a na dystansie 800 metrów kobiet wyjątkowa rywalizacja dwóch najszybszych obecnie biegaczek średniodystansowych w Polsce – Joanny Jóźwik i Sofii Ennaoui. Specjalizująca się na dystansie 800 metrów Joanna zaczęła bieg ostrożnie, na czwartej pozycji, podczas gdy startująca zwykle na 1500 metrów Sofia od początku biegła szybko i agresywnie. Na ostatniej prostej doszło do pasjonującego pojedynku, w którym o jedną setną część sekundy lepsza okazała się Joanna Jóźwik – 2:01,53 do 2:01,54. Szkoda, że wiatr nie pozwolił na jeszcze szybsze bieganie.

Na zakończenie tego wyjątkowego cyklu mityngów 7 czerwca ścigano się w Łomży. Kolejna mała miejscowość, która zgromadziła spore gwiazdy. Tutaj gwoździem programu miał być wyjątkowo mocny bieg na 5000 metrów mężczyzn. Cały mityng był nieco pechowy pod względem pogody, bo mocno wiało, ale tuż przed piątką, o godzinie 20, pogoda ustabilizowała się. Zapanował przyjemny chłód, wiatr ustał i było pewne, że kibiców czeka wyjątkowe widowisko. I tak się stało, był to najszybszy bieg w Polsce od ośmiu lat, ale mimo wszystko przyniósł pewien niedosyt. Wśród utytułowanych zawodników wyjątkowi byli nawet “zające” – wicemistrz Europy w maratonie, Yared Shegumo oraz brązowy medalista mistrzostw Europy na 1500 metrów, Bartosz Nowicki.

Bieg został poprowadzony w mocnym tempie 2:45/km, 3000 metrów czołówka minęła w 8 minut i 14 sekund. Z bardzo dobrej strony pokazał się Szymon Kulka, który ruszył mocno, biegł odważnie, a po zejściu zająców prowadził bieg na zmiany z Hiszpanem Danielem Mateo Angulo. Niestety, Polak na ostatnim kilometrze mocno osłabł. Zwyciężył Hiszpan z czasem 13:46,29, bardzo rzadko widywanym na polskich arenach. Ostatnio tak szybki bieg kibice mogli oglądać w 2009 roku podczas mistrzostw Polski w Bydgoszczy. Szymon Kulka ustanowił rekord życiowy – 13:58,88, o pół sekundy poprawiając swój najlepszy czas sprzed trzech lat. Na czwartym miejscu kolejny Polak, Dawid Malina, z czasem 14:16,28.

Niestety, widowiskowy bieg na 5000 metrów pokazał także słabość polskich długodystansowców. 13:58,88 to wartościowy wynik, ale świat biega minutę szybciej. W Łomży było wszystko, co potrzebne do szybkiego biegania – głośni kibice, znakomita pogoda, mocni pacemakerzy, nagrody finansowe i rywalizacja do końca. Tymczasem w takich warunkach tylko jeden Polak nieznacznie łamie barierę 14 minut, drugi jest już daleko z tyłu. To, niestety, nie wróży dobrze naszej przyszłości na długich dystansach. Podobnie było zresztą u kobiet, gdzie najlepsza Polka, mistrzyni kraju, Paulina Kaczyńska, uzyskała czas tylko 16:04,37.

Mimo wszystko sama seria mityngów była bardzo interesująca. Kolejne mocne zawody zapowiadają się 14 czerwca w Gdańsku, podczas memoriału Żylewicza, 18 czerwca we Wrocławiu, podczas memoriału Listosa oraz 24 w Krakowie na Mityngu Gwiazd. Na już rozegranych i jeszcze oczekujących zawodach poza opisanymi wyżej konkurencjami działo się wiele: ciekawe konkurencje techniczne, interesujące sprinty, mocno prowadzone biegi średnie. Takich zawodów w Polsce potrzeba.

Pełne wyniki do obejrzenia:

Bydgoszcz
Radom
Łomża

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger