fbpx

Blogi > Bartosz Mejsner > Blogi

To be or not…

to_be_or_not_to_be_1856895Wspominałem w rozmowie z kimś, że najtrudniejszy okres przede mną. Wydawałoby się przecież, że odpoczynek, regeneracja i „łapanie świeżości” powinny być najprzyjemniejszymi w treningu biegacza. Otóż wcale tak nie jest. Te ostatnie chwile, bezsilność, świadomość, że już nic nie poprawię powodują, że nad głową zbierają mi się czarne chmury. Myślę i nie mogę przestać. Myślę o strachu. Myślę o nim bo z dnia na dzień odczuwam go coraz to mocniej i mocniej. Przerażenie budzi mnie i nie pozwala zasnąć w nocy, dopada w najdziwniejszych i najmniej spodziewanych chwilach. Stawia włosy na przedramionach w czasie śniadania lub kolacji, zaskakuje nagłą intensywną myślą w pracy i przed telewizorem, dopada drżeniem nóg podczas jazdy samochodem. Omija mnie tylko podczas intensywnego treningu, nie czuję go gdy jestem śmiertelnie zmęczony- wtedy pompuje się mój balon pewności siebie. Na krótko.

To nie jest lęk przed nieznanym, to całkowicie zmaterializowany i rzeczywisty strach, można go kroić nożem i jeść widelcem. Wiem już czym jest prawdziwe ultrabieganie, cała doba na nogach to wyczerpanie zdawałoby się wszystkich sił i rezerw. Teraz przyjdzie mi sięgnąć po kolejne i jeszcze dalej. Czy to się da wytrenować?

Nie boję się bólu mięśni, zmęczenia i niewyspania, nie o góry i dystans do pokonania chodzi. Boję się ponieść porażkę i to obojętnie z jakiego powodu miałaby mnie ona spotkać- czy to z powodu kontuzji, czy z powodu przecenienia własnych możliwości. W najgorszych koszmarach nie biegnę, stoję i nie mogę ruszyć do przodu. Nie mogę oderwać stóp i zrobić następnego kroku.

Dla tych którzy wiedzą z czym się mierzę, dla tych dla których dystans 168km w górach i kilkadziesiąt godzin zmagań znaczą tyle ile faktycznie znaczą, to o czym piszę jest zrozumiałe. Myślę jednak, że ja sam nie uporam się z tym inaczej jak tylko docierając do samego końca.

Po co to wszystko? Po co narażać się na cierpienie? Czy to ma jakikolwiek sens? Gzie leży granica absurdu ludzkich wyzwań i ponoszonego ryzyka? Takie pytania słyszę wokół. A czy jest sens szukać na nie odpowiedzi? Ja nie potrafię ich znaleźć. Tkwią gdzieś głęboko zakopane w ludzkich instynktach, duszach, pragnieniach i potrzebach. Nie zgadzam się z tym, że to moda, że przeminie. To w jakiejś mierze przeciwwaga dla cywilizacji komfortu, bezpieczeństwa i dostatku. Wyzwania są nam potrzebne, bo taka jest nasza ludzka natura.

A gdzie w tym wszystkim radość? Przecież czytając to co napisałem wyżej można dojść do wniosku, że to średniowieczne umartwianie, samobiczowanie. To samo można by powiedzieć o życiu każdego sportowca. Całe lata przygotowań i wyrzeczeń po to żeby stanąć na linii startu, przecież nie dla pieniędzy. Raczej dla przeżycia zupełnie bezcennych i niezapomnianych chwil. Dla poczucia, że zrobiło się lub osiągnęło COŚ, nie dla innych, dla siebie samego. Tego samego mogę zasmakować ja – amator. Upraszczając- pewnego dnia wstałem z fotela, zgasiłem papierosa i pobiegłem. Wyzwanie przed którym teraz stoję jest moją nagrodą, strach i chwile zwątpienia we własne siły,drobną ceną za marzenia.

mm
Bartosz Mejsner

Podoba ci się ten artykuł?

0 / 5. 0

Przeczytaj też

Sprzęt często decyduje o sukcesie lub porażce zawodnika. Dla aktywnej kobiety bardzo ważne jest dobranie odpowiedniego biustonosza. Powinien zapewniać piersiom komfort i bezpieczeństwo. O tym, jak dobrać odpowiedni rozmawiamy z Marzeną Abramowicz, certyfikowaną brafitterką z […]

Biustonosz sportowy – jak wybrać ten idealny?

Już w najbliższy weekend 1300 zawodników z Polski i świata weźmie udział w PKO Poznań Virtual Run. Do piątku (16.10) do godz. 20.00 można zgłosić chęć udziału w evencie, a minutę po północy będzie można […]

PKO Poznań Virtual Run coraz bliżej!

Podobnie, jak organizatorzy, także i biegacze nie wyobrażają sobie października bez biegu w Poznaniu. W nadchodzący weekend miał odbyć się 21. PKO Poznań Maraton. I choć epidemia pokrzyżowała wszystkim plany to możemy połączyć się w […]

Od Pomorza do Tatr – Poznań rozbiega Polskę w najbliższy weekend!

Znalezienie programu zrzucenia 5 kilogramów wagi w 7 dni jest w obecnych czasach jedną z łatwiejszych rzeczy pod słońcem. Diety-cud, magiczne formuły, fantastyczne odkrycia rewolucjonizujące dotychczasowe myślenie o utracie wagi, akcje typu “jedz ile chcesz i chudnij” obiecują dokładnie to, o czym marzy każda osoba z nadwagą – szybki efekt. Prawda jest jednak okrutna i my nie zamierzamy nikogo zwodzić: walka z nadwagą nie jest prosta.

Pierwsze kroki: bieganie a odchudzanie – zrzucamy masę

Czy bieganie na bieżni mechanicznej jest łatwiejsze czy trudniejsze niż na zewnątrz? Zapewne odpowiedź każdego biegacza będzie uzależniona od jego preferencji. A co na ten temat mówią badania? Wraz z pogarszającą się pogodą oraz wprowadzeniem […]

Bieżnia mechaniczna – trudniejsza czy łatwiejsza niż bieganie na zewnątrz?

Po wyczerpujących treningach sportowcy nierzadko sięgają po napoje specjalnie dla nich przeznaczone. Co takiego mają w sobie izotoniki i kiedy oraz kto powinien je stosować? Na samym początku warto odpowiedzieć na pytanie, czym są napoje […]

Napoje izotoniczne. Po co? Kiedy? Dla kogo?

Pobicie rekordu świata w lekkoatletyce to coraz rzadszy widok. Jednak ustanowienie 2 najlepszych w historii rezultatów jednego wieczora to historia wręcz unikatowa. I znów byliśmy jej świadkami w tym zupełnie niestandardowym sezonie! Joshua Cheptegei i […]

2 rekordy świata padły w Walencji!

Osoby, które stresują się wysiłkiem biegowym, nie muszą już czuć obaw. Dzięki metodzie japońskiego profesora nie zmęczą się ani nadmiernie nie spocą, a aktywnie spędzą czas. Co ciekawe, w dużym komforcie i z uśmiechem na […]

Slow jogging – po co i dla kogo?