fbpx

W październiku atak na 2:00 w maratonie!

Autor: Marcin Nagórek • 28.06.2019
Eliud Kipchoge KEN, with the Roger Bannister blue plaque at the Iffley road running track on the 30th April 2019. Photo: Thomas Lovelock for london marathon events

Eliud Kipchoge KEN, with the Roger Bannister blue plaque at the Iffley road running track on the 30th April 2019.
Photo: Thomas Lovelock for london marathon events

Kolejna próba złamania bariery 2:00 w maratonie zostanie podjęta 12 października w Wiedniu. Kenijczyk Eliud Kipchoge prawdopodobnie pobiegnie ponownie w sposób nieregulaminowy – z dochodzącymi pacemakerami oraz towarzyszącym samochodem.

Poprzedni atak na barierę dwóch godzin miał miejsce 6 maja 2016 we Włoszech, na torze wyścigowym w Monza. Elektryczny samochód wyświetlający holograf z optymalnym torem biegu, zasłaniający wiatr zegar na dachu auta, grupa zająców ustawiona w klucz V jak dzikie gęsi, zmieniająca się co cztery kilometry – to wszystko sprawiło, że Eliud Kipchoge uzyskał fantastyczny wynik – 2:00:25. Do złamania magicznej bariery zabrakło niewiele i mało kto przejmował się technicznymi aspektami sprawy, które sprawiają, że wynik nie może być oficjalnie uznany za rekord świata.

Przy okazji kolejnej próby organizatorzy ujawnili, jakimi przesłankami kierują się, szukając miejsca do bicia rekordu. Mogą to być całkiem ciekawe wskazówki również dla amatora, szukającego rekordowego biegu. Przede wszystkim ważna jest strefa czasowa, różnica w stosunku do macierzystej biegacza nie powinna przekraczać trzech godzin. Ideałem jest także krótka podróż i dobre skomunikowanie miejsca docelowego.

Ogromnie ważny jest klimat ogólny i pogoda panująca konkretnie w danym miejscu, a także wysokość nad poziomem morza. Nie może być zbyt ciepło ani wietrznie, co oznacza, że do wyboru pozostaje już bardzo mało miejsc. Optymalna temperatura to + 10 stopni Celcjusza. Lekkie wyniesienie ponad wysokość morza oznacza dobrą dostępność tlenu i odpowiednie ciśnienie, co sprzyja wymianie gazowej w płucach. Jednym z elementów, który zaskoczył biegaczy podczas próby trzy lata temu, była zaskakująco wysoka wilgotność powietrza po porannym deszczu. Im bardziej wilgotno, tym trudniej się chłodzić w biegu, bo pot nie odparowuje łatwo z powierzchni skóry. Im chłodniej i bardziej sucho, tym łatwiej biec długo i szybko. Wiedeń powinien być względnie suchy, chociaż czynnikiem ryzyka pozostaje pobliska rzeka, a także możliwość opadów.

Sama trasa także musi spełniać odpowiednie warunki. Powinna być płaska i posiadać jak najmniejszą ilość zakrętów. Teoretycznie można by puścić biegaczy z górki na długiej prostej, skoro i tak nie ma znaczenia ratyfikacja rekordu, to chyba jednak wydało się organizatorom zbyt prowokacyjne pod kątem marketingowym. Dlatego ostatecznie wybrano Wiedeń, gdzie próba zostanie rozegrana na 4,3-kilometrowej prostej w parku The Prater. Nawroty mają miejsce wokół dużego ronda i budynku, zakręty nie są ostre. Park położony jest 165 metrów nad poziomem morza. i, co najważniejsze, lokalizacja w dużym mieście pozwala na zgromadzenie publiczności, która będzie zagrzewała Kenijczyka do biegu. Próba odbędzie się 12 października wcześnie rano, z opcją przeniesienia na któryś z kolejnych dni, jeżeli pogoda nie będzie optymalna. Godzina startu ma być taka sama jak ta, o której Kipchoge od wielu lat biega w domu treningi.

To, co jedziemy?

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

ELIUD KIPCHOGE – JAK TRENUJE NAJLEPSZY MARATOŃCZYK ŚWIATA?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger