fbpx

Czytelnia > Ludzie

Wywiady BIEGANIA. Poznaj inspirujących ludzi!

IMG_5191-2

Fot. Marta Tittenbrun

Na łamach naszego miesięcznika pojawiają się wywiady. Nie tylko z biegaczami z elity, ale też z ciekawymi postaciami, które z bieganiem są związane w sposób mniej lub bardziej pośredni. Te rozmowy to porządna dawka inspiracji – zachęcamy Was więc do lektury!

 „KRYSTIAN ZALEJSKI – BIEGAM, ŻEBY JEŚĆ” [KLIK] 

Archiwum Krystiana Zalejskiego

Krzysztof Zalejski to szef kuchni, który w wieku 33 lat zaczął biegać. Od tego momentu przez dwa lata schudł 30 kg, nie stosując żadnej diety, nie odmawiając sobie słodyczy ani napojów gazowanych. W rozmowie z Wojtkiem Staszewskim opowiada o dobrym „pasta party” przed biegiem, o dobrych węglowodanach, białkach i fast foodach. I o sobie.

Bieganie to najprostsza forma sportu. Trzeba tę prostotę sobie przypominać, żeby nie zagubić się w gadżetach. Nie oszczędzam tylko na butach, ze względu na moją wagę. Ważyłem 117 kg, a teraz 88. Nie stosowałem żadnej diety, tylko świadome jedzenie. Przez pierwsze pół roku wyeliminowałem tylko gazowane napoje i słodycze. Ale potem je przywróciłem, a waga dalej spadała, bo kilometraż mi się zwiększył. Tygodniowo biegam 60-70 km. Cztery razy w tygodniu wstaję o 6.15, o 7 wychodzę na trening. A w weekend mam długie wybieganie 25-30 km.

 „JACK DANIELS: DLA MNIE ZNACZENIE MA ILOŚĆ” [KLIK] 

Jack Daniels

Do jego metod treningowych zajrzeli chyba wszyscy. To amerykański trener z ponad 50-letnim doświadczeniem. U niego biegało 30 indywidualnych mistrzów USA na różnych dystansach. „Jak to się stało, że dwukrotny medalista olimpijski w pięcioboju nowoczesnym został naukowcem i trenerem biegania?” – pyta go na początku wywiadu Marek Tronina. Rozmowa krąży trochę wokół samej postaci Jacka Danielsa (to część nieco historyczna), ale w dużej mierze skupia się na metodach słynnego trenera, wypracowanych na podstawie badań prowadzonych na dziesiątkach biegaczy. „Jaki był najprzyjemniejszy moment w pana karierze – sportowej i trenerskiej?” – pyta na koniec Marek Tronina. Jack Daniels odpowiada:

To chyba tabele VDOT (śmiech). Poważnie – najważniejsi są ludzie, których poznajesz. W 1957 jako pierwszy cudzoziemiec w historii wygrałem międzynarodowe mistrzostwa Szwecji w pięcioboju. Wygrać te zawody to jakby wygrać złoty medal mistrzostw świata. Kwiaty na podium wręczała mi mała dziewczynka, mniej więcej 10-letnia. I tę chwilę pamiętam najbardziej ze wszystkich sportowych wydarzeń w moim życiu. Była ważniejsza niż dwa medale olimpijskie.

 „PIOTR DYMUS – PAN FOTOGRAF OD BIEGACZY” [KLIK] 

Piotr Dymus w Karpaczu. Fot. Ewelina Supera

Komu nigdy na biegu Piotrek Dymus nie zrobił zdjęcia, ten ma pecha. „Żeby Ci w życiu do łba nie przyszło przestać robić zdjęcia!!!” – piszą mu na fanpage’u. „Twoje zdjęcia to bajka” – zachwycają się uczestnicy biegów. Facet, który zawsze się ruszał, interesował się fotografią, potem sporo osiągnął w rajdach przygodowych, żeby znów wrócić do fotografii, ostatecznie głównie sportowej. W wywiadzie opowiada o kulisach swojej pracy i o tym, jak przeszłość sportowa pomaga mu w łapaniu fantastycznych ujęć.

Czasem w kadr wchodzą przypadkowi ludzie (nie zawodnicy) i musisz sobie zadać pytanie: czy traktujesz tych ludzi jako intruzów psujących kadr, czy czekasz, aż zadzieje się z nimi jakaś ciekawa interakcja. Możesz oczywiście zrobić zdjęcie, na którym to biegacz będzie ostry, na pierwszym planie. Ale możesz też ująć kadr, w którym biegacz, choć wyraźnie obecny, będzie tylko tłem. I to też jest ciekawe, a czasami nawet ciekawsze. (…) Najpierw staram się zaplanować kadr, wyobrazić go sobie z biegnącym zawodnikiem. Szukam tła dla osób, które niebawem mogą się znaleźć w danym miejscu. Oczywiście duża część zdjęć to po prostu zdjęcia ilustrujące zawodników, bo znaleźli się oni w tym miejscu i tyle. Jednak staram się, żeby te miejsca były wybrane z dbałością, przyglądam im się – czy zawodnikowi nie wyrośnie nagle latarnia z głowy albo czy po drugiej stronie nie stoi mało atrakcyjny śmietnik.

 „AGATA MATEJCZUK W DRODZE NA MŚ W BIEGU 24-GODZINNYM” [KLIK] 

Agata Matejczuk b Julita Chudko

Agata Matejczuk jest rekordzistką Biegu Rzeźnika, matką trojga dzieci i żoną. Do Mistrzostw Świata w biegu 24-godzinnym zakwalifikowała się, startując w mistrzostwach Polski zaledwie 5 miesięcy po porodzie. Gdyby nie gromadka dzieci, podejrzewano by ją, że jest nowym modelem Terminatora. W rozmowie z Magdą Ostrowską-Dołęgowską opowiada o swoich planach i łączeniu życiowych puzzli.

Trzecie cesarskie cięcie mnie osłabiło i dlatego powrót był taki trudny. Zaczęłam po dwóch tygodniach od 6 km, pobiegłam do sklepu – 3 km w jedną stronę i nie mogłam ruszyć z powrotem. Bolało mnie wszystko. Jakoś wróciłam i po dwóch dniach spróbowałam znowu. Ale biegać jakiś sensowny dystans bez cierpienia zaczęłam dopiero tak po około 1,5 miesiąca po porodzie. Celem był start w Biegu 7 Szczytów (ok. 235 km) w Lądku Zdroju. Tak, tak, uprzedzę Twoje pytanie. Trzy miesiące po porodzie stanęłam na starcie tego wyścigu i po 130 kilometrach zeszłam z trasy. Nogi odmówiły mi posłuszeństwa. Nigdy wcześniej nie czułam takiego bólu w udach. Ale to nie ból fizyczny był dla mnie najbardziej dobijający, bo po kilku dniach doszłam do siebie. Najgorsze było to, co czułam po swoim pierwszym zejściu z trasy! Nie do zniesienia. Psychicznie byłam rozbita.

 „JAN HURUK – ROZMOWA Z LEGENDĄ POLSKIEGO MARATONU” [KLIK] 

huruk-otwarcie-copy-resize

Jan Huruk po maturze musiał wybrać: albo zacznie studia, albo pójdzie do wojska. Wiedział, że w wojsku ma szansę na dostanie się do klubu. Zdecydował się na służbę. Udało mu się zrobić I klasę sportową i na poważnie wziął się za bieganie. Zadebiutował w maratonie w 1988 roku, 4 lata później w Londynie ustanowił swój rekord życiowy – 2:10:07. Był 7. maratończykiem na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie (1992 r.), 4. podczas Mistrzostw Świata w Tokio w 1991 r., zdobył trzy medale mistrzostw Polski w biegach. W wywiadzie dla BIEGANIA opowiada o treningu i swojej międzynarodowej karierze. Wspomina też pierwsze pieniądze zarobione na bieganiu:

Było to tysiąc marek. Doszedł do tego również mały bonus. Jeden z kibiców po biegu podarował mi od siebie pięćdziesiąt marek. Jak twierdził, był pod wielkim wrażeniem mojego biegu, ponieważ zdublowałem zwycięzcę z poprzedniego roku o dwa okrążenia. Był to bieg godzinny na bieżni w Remsheid.

 „WIESŁAW GENERALCZYK. WYDAWCA Z ZAWODU, BIEGACZ Z MIŁOŚCI” [KLIK] 

wiesław generalczyk

Założyciel i wydawca „Poradnika Restauratora”. Pisze na łamach „Poradnika Handlowca”. Co ten facet robi w BIEGANIU?! Ano w tym „Poradniku Handlowca” pisze o swoich startach w największych światowych maratonach. W przerwach między pracą i bieganiem ucieka w Himalaje, gdzie oddaje się swojej drugiej życiowej pasji. To rozmowa ze zwykłym facetem, któremu praca nie przeszkadza w startowaniu w zagranicznych maratonach. Pokazuje prostotę biegania:

Buty można mieć zawsze ze sobą, wrzucić do bagażnika samochodu, czy nawet w podróży służbowej można je spakować do torby do samolotu, nie zajmują dużo miejsca. Także spodenki czy koszulka, to przecież prawie nic nie waży i co najważniejsze – biegać można wszędzie. Zdarzało mi się bardzo często biegać po centrum Warszawy, gdy jeszcze nie mieliśmy tutaj biura i mieszkałem w hotelach. I nikt się wtedy nie śmiał, ale pamiętam też czasy, jak 30 lat temu, gdy mieszkałem przy Starym Rynku w Poznaniu, wybiegałem z ulicy Woźnej przez Chwaliszewo i dalej w stronę Malty, to spotykałem się niestety z pukaniem w czoło. Ludzie mówili, co to za wariat, który biega w krótkich spodenkach po ulicach w centrum miasta. Na szczęście, dzisiaj to jest już zupełnie inna historia. Nikt już się z tego nie śmieje.

 „ANIOŁ, CENTURION I ELVIS W BIEGOWYCH BUTACH” [KLIK] 

elvis03.jpg

To Michał Leśniewski – zwykły facet, mąż i ojciec. W jednym momencie świat zawalił mu się na głowę, bo razem z żoną dowiedzieli się, że ich córka Ola do końca życia będzie niepełnosprawna umysłowo i fizycznie. Założyli własne centrum rehabilitacji „Olinek”, w którym pomagają dzieciom niepełnosprawnym. Mają klientów z zagranicy, którzy jadą taki kawał, bo mówią, że u Michała jest najlepsza atmosfera i najbardziej profesjonalna rehabilitacja”. Kiedy Ola miała 3 lata, Michał zaczął uciekać od problemów w bieganie. I stał się aniołem. A potem rzymskim centurionem. I Elvisem. Zainspirowało go zagraniczne bieganie charytatywne.

To był akurat czas, że zaistniała potrzeba zrobienia operacji wszczepienia stymulatora nerwu błędnego, co miało zmniejszyć napady epilepsji. Koszt – 60 tysięcy złotych. Duża kasa. Przypomniało mi się, że widziałem w telewizji, jak jakiś człowiek pokonał trasę maratonu londyńskiego w stroju nurka głębinowego – takim ciężkim, stalowym. Zajęło mu to jakieś dwa tygodnie, ale przy okazji zbierał pieniądze na fundację charytatywną. Potem zobaczyłem film z Dickiem Hoytem, który ze swoim niepełnosprawnym synem kończy triathlon. (…) Pobiegłem ze skrzydłami i w koszulce z napisem „Fundacja Oli” – bo taką założyliśmy, żeby móc zbierać pieniądze. Ktoś mnie zobaczył, opisał na forum, no i z odpisów z jednego procenta zebraliśmy na całą operację

 „JAK SIĘ ROBI WIELKI BIEG? WYWIAD Z ORGANIZATOREM BIEGU NIEPODLEGŁOŚCI” [KLIK] 

bn_2014_fot.dorota.swiderska_13

Fot. Dorota Świderska / maratończyk.pl

Marcin Kuriata, dyrektor warszawskiego Biegu Niepodległości, nie ma łatwego zadania. Jest (a właściwie nie on, tylko Stołeczne Centrum Sportu „Aktywna Warszawa”) organizatorem publicznym, musi się więc borykać ze skomplikowanymi procedurami. Do tego dochodzi fakt, że Bieg Niepodległości, choć to wielkie przedsięwzięcie, jest tylko jedną z imprez organizowanych przez „Aktywną Warszawę” w ciągu roku. Do tego dochodzi Bieg Konstytucji, Bieg Powstania Warszawskiego i inne, mniejsze imprezy. Organizatorzy pracują w trybie ciągłym, przez cały rok. Marcin Kuriata zdradza BIEGANIU kulisy organizacji imprezy na ponad 12 000 uczestników.

Żeby wyłonić wykonawcę jakiejś usługi związanej z biegiem, musimy wykonać dużo więcej czynności niż firma komercyjna. Przede wszystkim usługodawca jest wyłaniany na drodze przetargu. Chodzi o takie usługi, których wartość przekracza limit 30 000 euro. Wydaje się, że to dość wysoki próg, ale trzeba pamiętać o tym, że nasza działalność trwa cały rok. Oprócz Biegu Niepodległości organizujemy też Bieg Konstytucji czy Bieg Powstania Warszawskiego, a także mniejsze wydarzenia i działamy w trybie ciągłym. Jeśli więc planujemy jakiś koszt, np. zrobienie koszulek z nadrukiem, to musimy od razu przemyśleć, ile koszulek będziemy potrzebować na wszystkie imprezy i akcje, które będziemy organizować w danym roku. Jeśli pogrupuje się w ten sposób wszystkie usługi, to koszty są naprawdę duże i próg 30 000 euro wcale nie jest taki trudny do przekroczenia. Musimy ogłosić przetarg na każdą usługę typu: pomiar czasu, medale, posiłek regeneracyjny, zabezpieczenie medyczne, ochrona, automatyczna obsługa płatności itd.

mm
Marta Tittenbrun

Podoba ci się ten artykuł?

0 / 5. 0

Przeczytaj też

Pandemia koronawirusa spowodowała, że w naszym życiu zaszło wiele zmian. Nie ominęły one również środowiska biegowego, bo obostrzenia wprowadzone przez rząd zablokowały organizację zawodów. Nawet po ich zluzowaniu nie jest tak jak dawniej, a wiele […]

Czy warto bronić się przed biegami wirtualnymi?

Przeciążenie w połowie przygotowania do ważnego biegu to koszmar każdego biegacza i każdej biegaczki. Co wtedy robić, jak reagować na różne objawy bólowe?

Przeciążenia w treningu – jak reagować?

Rosnąca liczba odwołanych imprez oraz próby organizacji biegów wirtualnych sprawiła, że miałem ostatnio przerażającą senną wizję przeszłości. Przyszłości, w której bieganie miało zupełnie inny wymiar i w której stałem się jednym z tych, którzy opowiadali […]

Biegowe science-fiction, czyli kilka słów o tym, jak to się drzewiej startowało w zawodach… [Felieton]

Biegacze lubią wyzwania i chętnie je podejmują. Start w maratonie, czy biegu ultra kusi wielu, bo dystans… ma znaczenie. Jednak bywają zawody, w których liczba kilometrów stanowi zagadkę. Tak zdarza się podczas zawodów o określonym […]

Jak przygotować się do biegu 24-godzinnego? Radzi Patrycja Bereznowska

Uchwalono nowe przepisy dotyczące dozwolonych butów biegowych. Koniec z dowolnością producentów.

Nowe regulacje dotyczące butów dozwolonych na zawodach

Jak co roku, w środku lata wielu biegaczy zmaga się z upałem i wysokimi temperaturami. Jak przetrwać ten okres bez większego uszczerbku dla naszych treningów? Poznaj 5 podstawowych zasad trenowania w upalne dni! Chociaż każdy […]

5 podstawowych zasad treningów w upalne dni

Ze względu na trwającą epidemię koronawirusa SARS-CoV2, 21. PKO Poznań Maraton zostaje przełożony na 17 października 2021 roku. – W organizacji naszych Imprez zawsze na pierwszym miejscu stawialiśmy na bezpieczeństwo. Nadal w tej kwestii nic […]

21. PKO Poznań Maraton przełożony na rok 2021!

Patrycja Bereznowska znów wprawiła w zdumienie biegowy świat. Nasza specjalistka od biegów ultrawytrzymałościowych wygrała rywalizację w portugalskim PT281+ Ultramarathon, bijąc przy okazji rekord trasy! Ile czasu potrzeba, by przebyć 281 kilometrów o własnych nogach? Pokonując […]

Patrycja Bereznowska znów wygrywa! Tym razem ultramaraton w Portugalii!