fbpx

Dieta biegacza. Zupa cebulowa z… piwem [PRZEPIS]

fot. bieganizm.pl

fot. bieganizm.pl

Słońce, deszcz, śnieg, wiatr – i tak na zmianę, a trenować trzeba. Jak przetrwać okres jesienno-zimowy w zdrowiu? Z pomocą przychodzi  autorka bloga Bieganizm.com – Asia JoKo Kowalczyk i jej unikatowy przepis na rozgrzewającą, piwną zupę cebulową.

Jesteśmy w okresie “przeziębieniowym”. Lepiej jednak by być przed przeziębieniem, albo już po, by można było już biegać. Po chorobie człowiek nadrabia czas spędzony na nic nierobieniu. Tak było w moim przypadku, kiedy powstał przepis na cebulową z piwem. Cebula wydawała mi się idealnym warzywem po infekcji. Zapraszam Was na moją wersję “cebulowej”. Koniec końców i po bieganiu taka wersja wydaje się całkiem sensowna. I smakuje też sensownie, nawet bardzo!

Potrzebujesz:

9 średnich cebul

4 ząbki czosnku

1/2 – 1 szklanki piwa (dałam pół dobrego, jasnego, niepasteryzowanego)

dobry olej roślinny (użyłam słonecznikowy tłoczony na zimno)

liść laurowy – 1 duży

ziele angielskie – 2 kulki

kurkuma – ½ łyżeczki

tymianek suszony – ½ łyżeczki

mąka (opcjonalnie do zasmażki) – 1 łyżka

sól – do smaku

ew. chleb na grzankę i plasterek roślinnego “sera”

chusteczka do nosa

fot: bieganizm.pl

fot: bieganizm.pl

Jak to robisz:

W garnku zagotuj 1 l wody z liściem laurowym i zielem angielskim. Obraną cebulę kroisz na talarki, a te jeszcze na pół. Połowę objętości cebuli wrzucasz do garnka wraz z obranymi 4 ząbkami czosnku i gotujesz na małym ogniu. Resztę smażysz na patelni z olejem i odrobiną mąki tak, by cebula się ładnie zeszkliła i wówczas dolewasz piwo. Dusisz jeszcze 2 minuty mieszając. Piwo nie musi wyparować. Cebulę dodajesz do gotującej się zupy i przyprawiasz kurkumą, tymiankiem, solą i ew łyżką mąki. Gotujesz tak długo, aż cebula będzie mięciutka. Próbujesz i jeśli chcesz dolewasz więcej piwa.

Gorącą zupę wlewasz do miseczki i jesz 🙂 Można podać z grzanką z zapieczonym serem (dla wegan polecam roślinny). Ciepłą grzankę kładziesz na wierzch zupy i czekasz aż zmięknie nasączona zupą 🙂 Całość fantastyczna!

Bon appetit!

P.S. Tak, wiem, że dla niektórych to tego piwa jest tyle co kot napłakał. Zawsze jednak możecie dodać go więcej…

Więcej przepisów JoKo znajdziesz na jej blogu: bieganizm.com oraz facebook.com/pg/bieganizm.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger