Bike fitting – skuteczne narzędzia dopasowania roweru

Bike Fitting w Sport Guru

Jedynym miejscem w Polsce, w którym można skorzystać z Guru Fit System jest sklep Sport Guru mieszczący się w Centrum Adgar Park West w Warszawie. Fot. Rafał Nowakowski/sportografia.pl

Kiedyś wszystko było prostsze. Na rower wystarczyło wsiąść i jechać. Teraz… trzeba się fittować! Czy bike fitting to cudowna metoda pozwalająca poprawiać wyniki, czy może kolejny wymysł marketingowców? Zdania są podzielone.

To fragment tekstu z miesięcznika Bieganie lipiec-sierpień 2015. Bieganie dostępne jest również z e-wydaniu. Sprawdź.

Każdy zawodnik jest inny, więc siłą rzeczy każdy rower musi być również inny, aby kolarz mógł wygodnie i efektywnie z niego korzystać. Właśnie dlatego rower jest niczym zamek z klocków Lego, który możemy przerabiać, rozbierać na części i składać na nowo. Odpowiednio dobierając elementy, takie jak sztyca, mostek czy siodełko, jesteśmy w stanie osiągnąć idealną pozycję. Przed erą „profesjonalnego fittowania” dopasowywanie roweru odbywało się przy użyciu najbardziej tradycyjnych narzędzi. Nikt nie myślał o kamerach czy komputerach – do dyspozycji była poziomica, sznurek z ciężarkiem, linijka i doświadczony kolega albo trener. Te proste przyrządy wystarczyły, żeby nawet wyczynowi kolarze mogli dopasować rower do swoich indywidualnych potrzeb. Dzięki poziomicy ustawiało się siodełko w poziomie, sznurek z ciężarkiem służył za pion, na podstawie którego regulowane było odsunięcie czubka siodełka od osi suportu i pozycja rzepki względem osi pedału, a wysokość siedziska ustawiano poprzez wyprostowanie nogi z piętą postawioną na pedale. Oczywiście, to nie jedyna metoda ustawienia parametrów, Hamley i Thomas w 1967 roku wymyślili metodę 109%, gdzie optymalna odległość od osi suportu do szczytu siodełka to 109% długości wewnętrznej strony nogi. Bez liczenia można również skorzystać z tabel doktora Gineta, znanych jako LeMond Charts, gdyż to właśnie Greg LeMond z nich korzystał i dzięki niemu stały się powszechnie znane w świecie kolarskim. Przez wiele lat wydawało się, że to wystarczy…

Co nowego wnosi nowoczesny bike fitting?

Przede wszystkim uwzględnia więcej czynników. Chodzi o ruchomość stawów, zakres ruchu kończyn, gibkość czy sposób rozciągnięcia, a co najważniejsze – wszystko odbywa się w czasie jazdy. Bike fitting uwzględnia niedoskonałości człowieka, których nie można dostrzec gołym okiem, a które mogą mieć wpływ na efektywność jazdy. W teorii brzmi wszystko wspaniale, lecz w praktyce bywa różnie. Opinie o fitowaniu nie są jednoznaczne, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę czynnik finansowy. Fitting kosztuje zazwyczaj ponad 500 zł, więc można oczekiwać wyraźnej poprawy. Są osoby, które od razu czują, że to jest to, że profesjonalne ustawienie pozycji poprawiło wygodę, że zniknął ucisk, a rower jest bardziej dopasowany. Jest jednak druga strona medalu, czyli osoby, które wydały kilkaset złotych, a fiter tylko przesunął siodło o 1 mm. Trudno nie czuć rozgoryczenia.

Obecnie w kontekście fittingu mówi się głównie o poprawie komfortu i minimalizowaniu ryzyka pojawienia się kontuzji. Oczywiście może się to przełożyć również na wynik, ale nie musi. Wątpliwości co do poprawy rezultatów może pogłębić chociażby tegoroczne Giro di Italia. Fabio Aru spędził mnóstwo czasu na doskonaleniu pozycji w czasie jazdy indywidualnej na czas. Godziny na fitowaniu, godziny w tunelu aerodynamicznym i szumne zapowiedzi o poprawie w tej specjalności. Strata miała wynieść do 30 sekund w stosunku do Alberto Contadora. W rzeczywistości Włoch stracił blisko 3 minuty. Ten przykład oczywiście nie pokazuje, że bike fittingiem nie należy się interesować, a wręcz przeciwnie, że jest to istotny element, któremu sportowcy z najwyższej półki poświęcają wiele uwagi. Jednak mimo godzin spędzonych na doskonaleniu ustawienia roweru, efekty nie muszą przynieść wymiernych korzyści w postaci urwanych minut czy sekund. Ostatecznie duże znaczenie dla końcowego efektu ma metoda fittingu i personel, który realizuje usługę.

Guru Fit System

Guru Fit System według twórców jest najbardziej rozbudowanym i wyrafinowanym systemem służącym do ustawiania pozycji na rowerze. Składa się z dwóch zasadniczych elementów: fizycznej maszyny sterowanej za pomocą komputera, będącej rodzajem trenażera, na której w czasie rzeczywistym możliwe jest dokonywanie zmian czy korekt pozycji, dzięki czemu można natychmiastowo odczuć różnicę, oraz systemu zainstalowanego na komputerze, który służy do analizowania i wybierania ustawień roweru. Trzecim elementem, który jest pośrednio wykorzystywany w całej procedurze, jest kamera-skaner. System Guru można wykorzystać na trzy sposoby: do wybrania nowego roweru najbliższego ideałowi, do poprawy pozycji na istniejącym rowerze bądź ustalenia najlepszej możliwej pozycji. W zależności od opcji, którą wybierzemy, różni się nieco fazą początkową.

Bike Fitting w Sport Guru

Fot. Rafał Nowakowski/sportografia.pl

W każdej opcji procedura rozpoczyna się od użycia skanera, który mierzy nasze ciało. Dalszy etap zależy od tego, czy posiadamy rower do poprawy, czy chcemy tylko wyznaczyć optymalną pozycję lub dobrać rower. Jeśli chcemy poprawić rower, trzeba wpisać do programu jego odpowiednie wymiary, jeśli zaś jest to rower znajdujący się w katalogu systemowym, wybrać konkretny model. Maszyna, która symuluje rower, przybierze pozycję taką, jak wczytane dane i będzie to bazowa pozycja, na której dokonywane będą dalsze modyfikacje. Jeśli natomiast chcemy dobrać optymalną pozycję bez konkretnego roweru, maszyna określi wyjściowe ustawienie na podstawie wzrostu. Oczywiście należy wybrać, czy będzie to rower szosowy, czasowy, czy górski. Dla większości danych liczbowych punktem odniesienia jest środek suportu. Po uzyskaniu bazowych ustawień następuje zasadnicza część fitowania.

Bike fitting2_PDS1279_resize

Fot. Piotr Dymus

Dolną część ciała ustawiamy w pierwszym etapie. Na początek długości korb, a następnie wysokość siedziska, w czasie dynamicznej próby zmieniana jest wysokość siodła i kolarz wybiera tę, która mu najbardziej odpowiada. Następnie goniometrem sprawdzany jest kąt zgięcia nogi w kolanie, aby określić, czy jest osiągnięta poprawna wartość bezpieczna dla stawów i możliwie efektywna. Po wyznaczeniu wysokości ustawiane jest odsunięcie czubka siodełka względem osi suportu. Ponownie na podstawie zmiany tego parametru w czasie jazdy kolarz wybiera optymalne ustawienie, tak jak w przypadku wysokości, także tym razem następuje sprawdzenie, czy takie odsunięcie jest w prawidłowych granicach. W tym celu korby muszą być ustawione poziomo, a za pomocą pionu sprawdzana jest pozycja rzepki względem osi obrotu pedału. Po wykonaniu tej czynności pozostaje jeszcze weryfikacja prowadzenia nóg. Za pomocą laserowej poziomicy określane są niepożądane ruchy stóp czy kolan, ich wykrzywianie bądź wykręcanie w czasie jazdy.

Bike Fitting w Sport Guru

Fot. Rafał Nowakowski/sportografia.pl

Jeśli występuje brak osiowości, dokonywane są kolejne poprawki, także poprzez prawidłowe ustawienie bloków. Jeśli zostały one już wyeliminowane lub zminimalizowane, dla pewności za pomocą specjalnego przymiaru sprawdzane jest ustawienie bloków w bucie. Niestety, nie do wszystkich bloków są przymiary, z mniej popularnymi modelami będzie problem. W czasie dokonywania ustawień dolnej części ciała ważne jest, aby skupić się tylko na niej, należy kontrolować pracę nóg, starać się wyłapać różnice pomiędzy poszczególnymi ustawieniami, ale jednocześnie możliwie odizolować się od górnej części ciała, ponieważ dopiero drugi etap to ustawienie jej pozycji. Zmieniane jest odsunięcie kierownicy od siodła, drop (różnica wysokości pomiędzy siodłem a kierownicą), ustawienie padów. Sprawdzane są kąty ciała oraz napięcie mięśni, trzeba także skontrolować, czy np. kolana nie uderzają w łokcie, czy możliwa jest jazda na stojąco, i czy kolana nie uderzą w kierownicę – jeśli takie zjawiska występują, dokonywane są kolejne korekty. Cały czas można dokonywać zmian w ustawieniach, cofać się w procesie, tak aby wybrać to najlepsze ustawienie. Na koniec otrzymujemy raport z pomiarów, gdzie pokazane są wszystkie ustawienia, odległości i zasady pomiarów, dzięki czemu można przenieść te liczby na rower. System Guru dodatkowo może zasugerować konkretne komponenty, które pozwolą uzyskać wybraną pozycję.

Bike Fitting w Sport Guru

Bike Fitting w Sport Guru

Bike Fitting w Sport Guru

Fot. Rafał Nowakowski/sportografia.pl

Im bardziej doświadczony kolarz, tym łatwiej będzie mu określić swoją poprawną pozycję. Lepsza pamięć mięśniowa, jasno sprecyzowane oczekiwania, czy określony styl jazdy sprawiają, że sam zawodnik jest w stanie dawać wskazówki osobie prowadzącej fitting i sugerować zmiany poszczególnych nastawów. Osoby mniej doświadczone są w znacznie większym stopniu zdane na pomoc fitera i to od niego, a nie maszyny, zależy najwięcej. To fiter musi wypytać osobę na maszynie o styl jazdy, o doświadczenie, to on musi sugerować zmiany, podpowiadać i dawać wskazówki i wypytywać o odczucia. Jeśli zrobi to prawidłowo, jest szansa na sukces, choć doświadczenie osoby badanej jest mile widziane. Niewielkie napięcie mięśni dla początkującego może być mało znaczące, a doświadczony kolarz będzie wiedział, że w dłuższej perspektywie może ono powodować ból, i właśnie między innymi o takie rzeczy musi wypytywać fiter, żeby ta metoda była skuteczna.

Bike fitting3_PDS1386_resize

Dokonując zmian każdego elementu, należy pewien czas pojeździć w ustawionej pozycji, aby móc ją porównać do innych, niestety, to wszystko trwa – trzy godziny to absolutne minimum, żeby przeprowadzić fitting. Fot. Piotr Dymus

Retul

Korzystając z systemu Retul możemy przeprowadzić fitting zarówno na maszynie, jak i na rowerze ustawionym na trenażerze. System daje możliwość wyboru optymalnej pozycji, korekty aktualnych ustawień bądź dobrania roweru do naszych potrzeb. Procedura rozpoczyna się od całkiem rozbudowanych badań – przechodzimy przez sprawdzenie zakresu ruchu stawów, stabilności ciała, symetrii kończyn oraz przez próbę sprawnościową – badamy rozciągnięcie mięśni i zakresy ruchu. Dodatkowo przeprowadzany jest krótki wywiad dotyczący kontuzji, historii sportowej i dolegliwości pojawiających się w czasie jazdy. Po wykonaniu testów i wywiadu następuje zasadnicze badanie. Zaczyna się ono od przyklejenia do ciała specjalnych diod połączonych kablem z komputerem, które będą wykrywane przez skaner, co z kolei posłuży do analizy ruchu. Diod jest w sumie 8 – cztery na nogach i cztery na rękach. Po tym wszystkim pozostaje już jazda i zdanie się na łaskę eksperta.

Bike fitting w Sport Guru. Fot. Piotr Dymus

Fot. Piotr Dymus

Komputer cały czas rejestruje poruszające się diody i po 15 sekundach prezentuje dane dotyczące kątów ustawienia ciała, po czym ruchoma platforma z trenażerem jest obracana (kolarz cały czas pedałuje), tak aby obie strony ciała były pomierzone. Fiter analizując uzyskiwane kąty, dokonuje korekt pozycji tak, aby ruch był maksymalnie efektywny, wygodny oraz bezpieczny. W przypadku Retula nie występuje podział ustawienia na część dolną i górną ciała, wszystkie elementy są jednocześnie dopasowywane. Co ciekawe, każda, czasem nawet niewielka zmiana pozycji, przenosi się na szereg innych parametrów, które już po chwili są widoczne na ekranie – dlatego właśnie kolarz jest traktowany jako całość. Jeśli fiter potrafi korzystać z liczb, które są mu wyświetlane, może zaskakująco skutecznie dobierać ustawienia roweru. Na przykład delikatne obniżenie czuba siodła od razu ma wpływ na większość kątów ciała, dlatego po każdej najmniejszej zmianie potrzebna jest krótka jazda, aby móc zobaczyć zmiany liczbowe i aby fiter tak dobrał spadek siodła, żeby pozostałe parametry nie uległy pogorszeniu. W tym przypadku nie są to zmiany, których ocena bazuje tylko na odczuciach, lecz przede wszystkim na konkretnych danych. Poprawa odczuć jest dokonywana na koniec, gdy pozycja jest już prawidłowo wyznaczona, a wartości mieszczą się w prawidłowych widełkach. Wtedy dokonuje się zmian detali starając się uzyskać maksymalny komfort. Może trudno w to uwierzyć, ale nawet bez sugerowania się sugestiami osoby badanej, fiter, bazując tylko na suchych liczbach z monitora, jest w stanie eliminować takie rzeczy jak np. nadmierne napięcie mięśni ramion, co generalnie wydaje się niemożliwe bez rozmowy. Kolejną olbrzymią zaletą jest możliwość sprawdzenia zmian w pozycji wraz ze zmianą obciążenia. System w sposób ciągły monitoruje parametry, więc można obserwować ich zmiany, gdy mocniej naciskamy na pedały, tym samym następuje sprawdzenie, czy nie jest wymagana korekta, bo np. zbyt mocno się pochylamy. Na koniec następuje również sprawdzenie osiowości pracy nóg za pomocą laserowej poziomicy oraz sprawdzenie poprawności montażu bloków.

Bike fitting w Sport Guru. Fot. Piotr Dymus

Bike fitting w Sport Guru. Fot. Piotr Dymus

_PDS1548_resize

_PDS1346_resize

_PDS1413_resize

Fot. Piotr Dymus

Finalną czynnością, która nie wiąże się już z jazdą, jest skanowanie roweru za pomocą specjalnego urządzenia, które jest przykładane i przeciągane po elementach roweru – zwymiarowany skan automatycznie trafia do komputera. Końcowy raport z pomiaru pokazuje oczywiście ustawienia zeskanowanego roweru, ale to tylko początek. Możliwości są szersze, pokazane są dane odnośnie symetrii pracy kończyn górnych i dolnych, kąty oraz zakresy ruchu. Na podstawie tych danych można dostrzec rotację ciała, nierównomierną pracę nóg, czy różne ich wygięcie. Nadmierna rotacja czy różnice w pracy nóg mogą sugerować, że wymagana jest wizyta u fizjoterapeuty. System Retula to potężne narzędzie. Z pozoru widzimy na ekranie tylko stertę liczb, które niewiele mówią, ale dla eksperta wszystko jest jasne. Bazując tylko na nich może bardzo mocno zbliżyć pozycję do ideału. Doświadczenie kolarza nie ma aż takiego znaczenia. Oczywiście, im ktoś jest bardziej doświadczony, tym większa szansa, że lepiej dopasuje sobie rower w finalnej fazie, ale Retul pozwala osiągnąć korzyści zarówno starym kolarskim wygom, jak i nowicjuszom, którzy dopiero zaczynają przygodę z rowerem. System działa na niezwykłym poziomie dokładności, na bieżąco monitorowany jest szereg parametrów i można obserwować ich zmiany. Można eliminować niedoskonałości w taki sposób, aby nie pogarszać innych elementów, wymogiem jest doświadczenie fitera. W rękach fachowca efekt może być piorunujący, ale podobnie jak w systemie Guru, problemem jest czas. Badanie trwa 4 godziny, a to w zasadzie i tak niewiele. Na obserwacji setek zmian można by spędzić nawet tydzień.

Dla kogo bike fitting?

Bike fitting z całą pewnością nie jest koniecznością do osiągania dobrych rezultatów na rowerze, tym bardziej że nie jest połączony z badaniem pozycji w tunelu aerodynamicznym i stałym kontrolowaniem reakcji organizmu na zmianę pozycji, jak ma to miejsce w przypadku fittingu zawodowców. Doświadczeni kolarze w dużej części przypadków dadzą sobie radę sami, a bike fitting będzie raczej ostatecznym szlifem niż niezbędną obróbką nadającą początkową formę. Owszem, pozycja osiągnięta chałupniczymi metodami nie będzie idealna, ale doświadczenie pozwoli na całkiem przyzwoite dopasowanie sprzętu. Kolarze mogą skorzystać z fittingu po kontuzji, gdy ograniczył się np. zakres ruchu kończyny, czy w przypadku jakichś dolegliwości w czasie jazdy. Największe korzyści z bike fittingu odniosą osoby początkujące. Po co uczyć się na własnych błędach, jeśli można na cudzych. Bike fitting zaoszczędzi godzin kombinacji, odkręcania i przekręcania elementów, popełniania głupich błędów i dokonywania czasem kuriozalnych ustawień, do których co gorsza można się przyzwyczaić, i które mogą pozostawić negatywny ślad na naszym zdrowiu. Jest jedna kwestia, którą ciężko ustawić w czasie fittingu, a mianowicie sterowność roweru. Można dobrać sobie długości mostków, ustawienia, kąty i mieć superpozycję, ale dopiero w czasie jazdy okaże się, czy np. rower nie stanie się zbyt nerwowy, albo wręcz przeciwnie, nie będzie chciał skręcać.

Pomiary można wykonać w następujących sklepach:
System GURU: Sklep Sport Guru, Al.Jerozolimskie 181A, Warszawa
System RETUL: Sklep Wertykal, ul. Śląska 116, 32-080 Zabierzów

Komentarze