Everest Run, czyli 24 godziny na schodach – startują zapisy!

Autor: Redakcja • 04.12.2015

Marriott Everest Run 2015 Fot. Piotr Dymus 21

Fot. Piotr Dymus

W niedzielę 6 grudnia o godz. 21:00 ruszą zapisy do drugiej edycji Marriott Everest Run – 24-godzinnego biegu po schodach w centrum stolicy. Warto być przed komputerem punktualnie, bo w w pierwszej edycji limit miejsc (200 osób) wyczerpał się w kilka godzin!

 Podstawowe informacje:  

Termin: 6-7 lutego 2016 r. (sobota – niedziela); start w sobotę o godz. 9:00
Miejsce: Warszawa, Hotel Marriott
Limit czasu: 24 godziny
Dystans jednego wejścia: 42 piętra (136,5 m w pionie)
Formuła: wchodzisz tyle razy, ile dasz radę w ciągu 24 godzin; bieg pozbawiony jest rywalizacji czasowej – ma charakter wyzwania; określona liczba wejść pozwala ci zaliczyć określony szczyt
Zapisy: startują 6 grudnia o godz. 21:00 na stronie organizatora
Limit miejsc: 200 osób
Wpisowe: min. 100 zł (jeśli ktoś chce – może wpłacić więcej) – cała kwota każdego wpisowego zostanie przekazana na rzecz Fundacji Wsparcia Ratownictwa RK, organizatora imprezy
Więcej informacji: www.everestrun.pl oraz na Facebooku

ilustracja

Rys. Dorota Piskor

42 piętra i 24 godziny – uczestnicy Marriott Everest Run mogą zrobić z tym, co tylko chcą. Symbolicznym celem imprezy jest wejście na Mount Everest – żeby tego dokonać, trzeba dostać się na szczyt Hotelu Marriott – bagatela – 65 razy, co odpowiada wysokości 8848 m (jedno wejście to 136,5 m w pionie). Na szczęście w dół zjeżdża się windą. Jednak każdy biegacz może zaliczyć dowolną liczbę wejść. Mont Blanc? Proszę bardzo – trzeba się wspiąć 36 razy. Rysy? 19 wejść do zaliczenia. Można poprzestać też na Gubałówce – wystarczy 42 piętra pokonać 9 razy. Impreza pozbawiona jest rywalizacji czasowej, więc nie ma nerwów związanych ze współzawodnictwem.

Marriott Everest Run 2015 Fot. Piotr Dymus 24

Fot. Piotr Dymus

Długość i liczba przerw pomiędzy poszczególnymi wejściami jest dowolna. Uczestnik sam decyduje o tym, kiedy i jak długo odpoczywa. Może nawet wrócić na kilka godzin do domu, przespać się i dokończyć swoją wyprawę trochę później (byle w 24-godzinnym limicie czasu). Do dyspozycji zawodników będzie strefa odpoczynku z pełnym zapleczem sanitarnym oraz basenem. Będzie też gdzie zmrużyć oko.

W pakiecie startowym każdy uczestnik otrzyma między innymi kupon na posiłek regeneracyjny (pełny lunch – różne do wyboru), sportowy kubek wielorazowego użytku (wraz ze smyczą), imienny numer startowy. Po osiągnięciu swojego celu każdy otrzyma imienny certyfikat wejścia oraz pamiątkowy medal. Za dodatkową opłatą można zamówić pamiątkową koszulkę ze specjalną grafiką oraz rękawki sportowe z nadrukiem przygotowanym na potrzeby imprezy.

Marriott Everest Run 2015 Fot. Piotr Dymus 05

Fot. Piotr Dymus

Wyniki I edycji

Podczas pierwszej edycji imprezy aż 68 osobom udało się zdobyć szczyt Mount Everest. Jesteście ciekawi, ile zajmuje wejście na najwyższy ośmiotysięcznik świata? Rekordzista – Kuba Molik – dokonał tego w… 16 godzin! Co prawda nie tracił czasu na aklimatyzację i rozbijanie kilku obozów po drodze, nie targał też ciężkiego sprzętu, ale wynik i tak robi wrażenie.

Najwytrwalszym zawodnikiem imprezy był Robert Michalski, który walczył do samego końca i ostatecznie osiągnął wynik 94 wejść, co odpowiada wysokości 12 831 metrów! Robert „pyknął” więc w weekend dwa razy McKinley – najwyższy szczyt Ameryki Północnej. Co ciekawe drugą osobą z największą liczbą wejść była kobieta. Agata Matejczuk zaliczyła szczyt Hotelu Marriott 82 razy. Oznacza to, że pokonała łączne 3 444 piętra.

Szersze podsumowanie pierwszej edycji znajdziesz TUTAJ.

Marriott Everest Run 2015 Fot. Piotr Dymus 18

Fot. Piotr Dymus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *