Kolejna wielka afera dopingowa wstrząsa światem biegów

Autor: Marcin Nagórek • 04.08.2015

TOMASZOWA JEGOROWA GHEZIELLE

Pierwsze cztery zawodniczki z biegu na 1500 metrów, czyli Tatiana Tomaszowa, Olga Jegorowa i Jelena Sobolewa z Rosji, a także Bouchra Ghezielle z Francji, zostały w kolejnych latach złapane na dopingu. Wyników z 2005 roku nigdy jednak nie unieważniono. Fot. PAP

Kolejna wielka afera dopingowa rozsadza świat lekkiej atletyki. Do dziennikarzy dotarła lista tysięcy podejrzanych wyników badań krwi, wskazująca na systematyczny doping mający miejsce w latach 2001-2009. Najbardziej „zakażone” kraje to m.in. Rosja, Ukraina i Kenia.

To już drugi w tym roku wielki materiał o dopingu, przygotowany przez niemieckiego reportera Hajo Seppelta z niemieckiej telewizji ARD, tym razem we współpracy z brytyjską gazetą Sunday Times. Dziennikarze otrzymali od tajnego informatora wewnątrz Światowego Zrzeszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) wyniki 12 000 badań antydopingowych, przeprowadzonych na ponad 5000 zawodników w latach 2001-2012. Ich analiza przez ekspertów wskazuje, że co najmniej 800 zawodników jest podejrzanych, w tym 1/3 medalistów wielkich imprez międzynarodowych. Eksperci stwierdzili, że szansa, aby tak dziwne wyniki badań były uzyskane w inny sposób niż poprzez doping, wynosi 1 do 1000. IAAF ukrywał te statystyki, bo dopiero w 2009 wprowadzony został program „paszportu biologicznego”, pozwalający na dyskwalifikację lekkoatletów na podstawie podejrzanych wahań wyników badań krwi, a nie tylko po znalezieniu samej zakazanej substancji.

Program telewizyjny oprócz analizy danych zawierał także inne dowody, m.in. wykonane ukrytą kamerą nagrania kenijskich biegaczy wstrzykujących sobie EPO oraz przyznających się do stosowania dopingu.

146 medali wielkich imprez międzynarodowych, czyli ok. 30%, w tym 55 złotych, zostało zdobytych przez zawodników z podejrzanymi wynikami badań. Wśród nich najwięcej było startujących z Rosji – 415 podejrzanych próbek. Analiza wskazuje, że 80% medali zdobytych przez Rosję zostało uzyskanych przez zawodników z podejrzanymi wynikami. Na drugim miejscu znalazła się Ukraina – 102 podejrzane próbki. Dalej: Maroko – 82, Hiszpania – 81, Kenia – 77, Turcja – 52, Grecja – 42, Białoruś – 42, Rumunia – 32, Portugalia – 32, USA – 32, Wielka Brytania – 12. Co ważne, lista obejmuje jedyne podejrzane wyniki badań krwi, czyli nie obejmuje potencjalnego dopingu sterydami!

Na liście nie ma informacji o dopingu zawodników i zawodniczek z Polski. Co ciekawe, nie ma też ani jednego wyniku z Etiopii, mimo że zawodnicy z tego kraju, tacy jak Haile Gebreselassie czy Kenenisa Bekele, bili rekordy świata oraz seryjnie zdobywali medale imprez międzynarodowych. Dla porównania dziennikarze policzyli, że 12 medali imprez narodowych, które zdobyli Kenijczycy, odpowiada podejrzanym wynikom badań.

Jedną z najbardziej podejrzanych imprez są mistrzostwa świata w Helsinkach w 2005 roku. Pierwsze cztery zawodniczki z biegu na 1500 metrów, czyli Tatiana Tomaszowa, Olga Jegorowa i Jelena Sobolewa z Rosji, a także Bouchra Ghezielle z Francji, zostały w kolejnych latach złapane na dopingu. Wyników z 2005 roku nigdy jednak nie unieważniono. Szóste miejsce zajęła Hiszpanka Natalia Rodriguez, a siódme – Polka Anna Jakubczak. W eliminacjach odpadła Wioletta Frankiewicz. Wiele wskazuje na to, że w finale powinny być obie Polki, a Anna Jakubczak niemal na pewno była w pierwszej trójce biegaczek, które nie miały podejrzanych wyników badań. Podobnie wyglądała sytuacja podczas Igrzysk Olimpijskich w Atenach w 2004 – jest bardzo prawdopodobne, że Lidia Chojecka, która dobiegła szósta oraz Ania Jakubczak, siódma na mecie, byłyby na podium, gdyby badania antydopingowe były przeprowadzane rzetelnie.

W 2005 w Helsinkach w biegu męskim na 1500 metrów na dwóch pierwszych miejscach znalazło się dwóch biegaczy skazanych później za doping, wyników biegu z 2005 jednak nie anulowano: Marokańczyk w barwach Bahrajnu, Rashid Ramzi oraz Marokańczyk Adil Kaouch. Na kolejnych miejscach było m.in. trzech Hiszpanów i Portugalczyk.

Kolejny dziwny finał wielkiej imprezy na tym samym dystansie u kobiet to Igrzyska Olimpijskie w 2008 roku. Na drugim i trzecim miejscu pojawiły się zaskakująco dwie biegaczki z Ukrainy, które w kolejnych latach nigdy już nie powtórzyły tych sukcesów – Natalia Tobias, skazana później za doping oraz Iryna Liszczyńska.

Wyniki badań wskazują również, że podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 podejrzanych jest dziesięć medali. Dziennikarze otrzymali przeciek tylko pod warunkiem, że nie ujawnią żadnego z nazwisk, ale stwierdzili, że na liście nie ma ani brytyjskiej gwiazdy biegów długich Mo Faraha, ani sprintera Usaina Bolta z Jamajki. W jednej z konkurencji podejrzane były wszystkie trzy miejsca na podium i spekuluje się, że mógł to być chód sportowy.

Skandal jest kolejnym straszliwym ciosem godzącym w światową lekkoatletykę oraz wiarygodność IAAF. Mimo wszystko można z niego wyciągnąć kilka pozytywnych wniosków. Przede wszystkim ilość podejrzanych wyników zdecydowanie spadła po 2009, kiedy wprowadzono program paszportu biologicznego. W ostatnich latach skazano zresztą kilkudziesięciu lekkoatletów i lekkoatletek, głównie z Rosji, Turcji, Maroka oraz Kenii, czyli podejrzane wyniki powodowały eliminację ze świata sportu. Do tego, jeśli z listy wyeliminuje się kraje, w których doping, jak wynika z kolejnych raportów, jest powszechny, takie jak Rosja czy Ukraina, okaże się, że zawodnicy z pozostałych krajów są podejrzani w dużo mniejszym stopniu. Realna skala dopingu wynosi wtedy ok. 5%.

Należy też pamiętać, że nie wszystkie podejrzane wyniki badań oznaczają doping. Część z nich da się wytłumaczyć naturalnymi przyczynami, co oznacza, że rzeczywista liczba oszukujących lekkoatletów jest mniejsza. Mimo to raport i tak sprawił, że część ekspertów nazwała lata 2001-2009 złota erą dopingu krwi.

IAAF w lakonicznym oświadczeniu stwierdził, że dane zostały zdobyte w sposób nielegalny i że organizacja pracuje nad dłuższą wypowiedzią. Zaś ministrowie sportu w Rosji i Kenii zdecydowanie zaprzeczyli oskarżeniom, że zawodnicy z ich krajów stosują niedozwolone wspomaganie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *