Trener Genzebe Dibaby aresztowany za posiadanie środków dopingujących

Autor: Marcin Nagórek • 21.06.2016

Athletics coach Jama Aden arrested in Spain in doping raid

Katalońska policja skonfiskowała materiał dowodowy obciążający trenera Jamę Adena. Trenera aresztowano 20 czerwca 2016 roku w hotel Arroha w Hiszpanii. Fot. PAP

20 czerwca w Hiszpanii aresztowano jednego z najsłynniejszych trenerów biegowych świata, Somalijczyka – Jamę Adena. Możliwe, że to początek kolejnej afery dopingowej, dotyczącej zawodników z absolutnego topu.

Jama Aden wraz z grupą 30 podopiecznych przebywał na obozie treningowym w Hiszpanii. Gdy wraz z biegaczami i biegaczkami udał się na stadion, do ich hotelu weszła policja i zabezpieczyła pokoje. Po chwili udali się na stadion i stamtąd eskortowano wszystkich z powrotem do hotelu. Adena i pomagającego mu trenera z Maroka przewieziono do aresztu, a 28 lekkoatletów poddano natychmiastowym testom antydopingowym. Jak donoszą media, w pokojach znaleziono m.in. sterydy, strzykawki z EPO, kroplówki oraz zużyte strzykawki. Wkrótce Światowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) wydało oświadczenie, że akcja była efektem trzyletniego śledztwa. Informację uzupełnił artykuł brytyjskiego pisma Daily Mail, które wyjaśniło, że od roku współpracowało z policją, m.in. wstrzymując publikacje na temat podejrzeń dopingowych. Przez cztery tygodnie przed aresztowaniem Jama Aden i jego zawodnicy oraz zawodniczki mieli być podsłuchiwani i śledzeni 24 godziny na dobę.

Jeśli podejrzenia wobec trenera i jego zawodników się potwierdzą, będzie to kolejny straszliwy cios, oczyszczający lekkoatletykę. Lista podopiecznych Adena budzi szacunek. To przede wszystkim Etiopka Genzebe Dibaba, ubiegłoroczna rekordzistka świata w biegu na 1500 metrów, od dwóch lat dominująca na niemal wszystkich dystansach, na których startowała. W zeszłym sezonie drugą rywalkę na liście światowej wyprzedzała o sześć sekund, co na dystansie 1500 metrów jest przepaścią. Pobiła też rekord świata należący do Chinki powszechnie podejrzewanej o doping.

Ayanleh Souleiman z Dżibuti to halowy rekordzista świata na 1000 metrów oraz halowy mistrz świata na 1500 metrów. A także brązowy medalista mistrzostw świata z 2013 roku na 800 metrów, gdzie czwarte miejsce zajął Polak Marcin Lewandowski. Abubaker Kaki z Sudanu to dwukrotny halowy mistrz świata na 800 metrów oraz były wicemistrz świata na tym dystansie na stadionie. W 2011, gdy zdobył srebrny medal, czwartym zawodnikiem mistrzostw był także Marcin Lewandowski.

Podopiecznym Adena jest także Etiopczyk Ibrahim Jeilan, były wicemistrz świata w biegu na 10 000 metrów, który wygrał ostatnie zawody Dimanetowej Ligi w Sztokholmie, na dystansie 5000 metrów. A w przeszłości trenował z nim Algierczyk Taoufik Makloufi, mistrz olimpijski na 1500 metrów z Londynu. To jednak nie koniec sensacji. Wśród sportowców obecnych na obozie w Hiszpanii była jedna z najsłynniejszych lekkoatletek świata, wielokrotna mistrzyni olimpijska i rekordzistka świata, Etiopka Tirunesh Diaba. Prywatnie to siostra Genzebe Dibaby. Jak donoszą media, ją także podano badaniom antydopingowym. A także trzecią z sióstr, Ejegayehu Dibabę, srebrną medalistę olimpijską w biegu na 10 000 metrów.

Brytyjskie gazety zadają pytania o związki z Adenem najwybitniejszego biegacza długodystansowego w historii Europy, Brytyjczyka Mo Faraha, mającego korzenie somalijskie. Będący w grupie Alberto Salazara Farah jeździł zimą na obozy treningowe do Etiopii, gdzie trenował m.in. z podopiecznymi Adena. W tym ze skazanym za doping mistrzem świata juniorów na 1500 metrów, Marokańczykiem Hamzą Driouchem. Obecnie Farah dystansuje się od jakichkolwiek związków z tą grupą treningową. Dodajmy też, że na razie nie skierowano jakichkolwiek zarzutów przeciwko któremukolwiek z biegaczy czy którejkolwiek z biegaczek.

W 2014 do grupy Adena dołączył Amerykanin David Torrence, który jednak szybko się od niej odłączył. Jak powiedział obecnie w wywiadzie, trener miał go namawiać do przyjmowania zastrzyków i kroplówek. Spekuluje się, że Torrence mógł być jedną z osób, które pomogły w śledztwie. W Hiszpanii, gdzie dokonano aresztowania, posiadanie oraz podawanie środków dopingujących jest zabronione. Kary więzienia nie grożą jednak lekkoatletom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger