fbpx

Eliud Kipchoge ponownie zaatakuje barierę 2 godzin w maratonie jeszcze w tym roku!

Autor: Jakub Karasek • 06.05.2019
Eliud Kipchoge KEN, at the Iffley road running track on the 30th April 2019. Photo: Thomas Lovelock for london marathon events

Eliud Kipchoge KEN, at the Iffley road running track on the 30th April 2019.
Photo: Thomas Lovelock for london marathon events

Eliud Kipchoge ogłosił, że jesienią 2019 r. podejmie kolejną próbę złamania bariery 2 godzin w maratonie. Tym razem nazwa przedsięwzięcia to INEOS 1:59 Challenge. To oznacza, że nie zobaczymy go na trasie żadnego z dużych jesiennych maratonów.

Eliud Kipchoge od kilku lat na nowo zapisuje karty historii królewskiego dystansu. Kolejne wygrane biegi, olimpijskie złoto, najszybciej w historii pokonany dystans maratonu podczas słynnej próby Breaking 2, wreszcie pobicie oficjalnego rekordu świata na 42,195 km – to milowe kroki, jakie stawiał wielki mistrz na swojej maratońskiej ścieżce. Niedawno byliśmy świadkami jego kolejnego zwycięstwa w maratonie londyńskim, dzięki czemu stał się najbardziej utytułowanym biegaczem w historii tej imprezy.

Po osiągnięciu celu wiosennego, wiele osób zastanawiało się nad planami Kenijczyka na jesień. Niemal wszyscy w ciemno typowali kolejny start w Berlinie, tymczasem wczoraj biegowy świat przeszedł dreszcz emocji. Kipchoge ogłosił bowiem, że interesuje go zapisanie się w historii jako tego, który jako pierwszy przebiegnie dystans 42,195 km w czasie krótszym niż 2 godziny. Nie interesuje go kolejny rekord świata, tylko przełamanie niewyobrażalnej bariery. W ten sposób ogłoszony został start projektu INEOS 1:59 Challenge.

Eliud Kipchoge KEN, at the Iffley road running track on the 30th April 2019. Photo: Thomas Lovelock for london marathon events

Eliud Kipchoge KEN, at the Iffley road running track on the 30th April 2019.
Photo: Thomas Lovelock for london marathon events

2. próba uporania się z barierą 2 godzin w maratonie, nazwanej przed organizatorów projektu mianem ostatniej wielkiej bariery we współczesnej lekkoatletyce, będzie najprawdopodobniej miała miejsce w Londynie w październiku 2019 r. Dokładna data, miejsce ani warunki jeszcze nie są znane, wiadomo, że podobnie jak w przypadku projektu Sub-2, organizatorzy przedsięwzięcia będą celować w idealny dzień pod względem warunków atmosferycznych

Sam bieg może zostać rozegrany na 2-3-kilometrowej pętli, by umożliwić obejrzenie na żywo tego widowiska tysiącom kibiców. Oczywiście trasa będzie musiała być płaska i szybka, co wyklucza np. ostre zakręty. Na pewno nie zabraknie również innych biegaczy, którzy będą nadawali Kenijczykowi odpowiednie tempo, najprawdopodobniej znów pojawi się też jakiś pojazd, chroniący biegaczy przed wiatrem. Laboratoryjne warunki spowodują, że, podobnie jak czas z Monzy, ewentualny historyczny wynik nie będzie uznany jako oficjalny rekord świata, ale nie to jest w zainteresowaniu głównej gwiazdy wydarzenia. Chodzi po prostu o pokonanie mitycznej bariery.

Sam projekt INEOS Challenge to przedsięwzięcie finansowane przez jednego z najbogatszych Brytyjczyków, Sir Jima Ratcliffe’a. Jest on właścicielem firmy petrochemicznej Ineos i jak sam mówi, jeżeli ktoś ma dokonać tego historycznego osiągnięcia, to właśnie Eliud Kipchoge. Niektórzy kibice firmę Ineos mogą kojarzyć jako tę, która przejęła słynny kolarski Team Sky.

Chociaż ogłoszenie wspomnianych planów oznacza, że nie zobaczymy Kipchoge na trasie kolejnego wielkiego maratonu jesienią, oczy kibiców i mediów i tak będą skupione właśnie na nim. Gwiazda Eliuda świeci tak potężnym światłem, że w pojedynkę jest w stanie zelektryzować cały biegowy świat. Dlatego w tym roku najważniejszym maratońskim wydarzeniem jesieni nie będzie żaden z organizowanych biegów, nawet tych w ramach serii Majors, a właśnie indywidualne zmagania Kipchoge z czasem.

Ogłoszenie przedsięwzięcia na początku maja nie jest przypadkowe. Dokładnie dzisiaj, 6 maja przypada bowiem 65. rocznica innego historycznego osiągnięcia, które kiedyś wydawało się być poza zasięgiem ludzkich możliwości, czyli pokonania bariery 4 minut na milę przez Rogera Bannistera. Nawiązań do tego wydarzenia nie brakuje również w materiałach przedstawiających projekt Ineos 1:59 Challenge.

Jim Ratcliffe & Eliud Kipchoge KEN, at the Iffley road running track on the 30th April 2019. Photo: Thomas Lovelock for london marathon events

Jim Ratcliffe & Eliud Kipchoge KEN, at the Iffley road running track on the 30th April 2019.
Photo: Thomas Lovelock for london marathon events

Niewykluczone, że dla Kenijczyka jest to ostatnia szansa, by spełnić swoje historyczne marzenie, bo chociaż wciąż jest w wybornej formie, czas leci nieubłaganie i niewątpliwie jest już bliżej końca niż początku maratońskiej przygody. Jak sam przyznał, pierwsza próba pokonania bariery 2 godzin na torze Monza była największym wydarzeniem w jego karierze. Jeżeli w Londynie uda mu się poprawić wynik o ponad 25 sekund, będzie mógł poczuć się sportowcem spełnionym w 100%. Po poprawieniu rekordu świata w maratonie w 2018 r. w Berlinie, wynik poniżej 2 godzin został ostatnim celem dla największego maratończyka w historii. I Eliud Kipchoge naprawdę głęboko wierzy, że tego dokona.

Przebiegnięcie najszybszego maratonu w historii w 2:00:25 było największym momentem dumy w mojej karierze. Otrzymanie kolejnej szansy na pokonanie magicznej bariery 2 godzin jest niesamowicie ekscytujące. Zawsze powtarzam, że żaden człowiek nie ma ograniczeń i wiem, że stać mnie na pokonanie tej bariery.

Eliud Kipchoge KEN, with the stopwatch used to time Roger Bannisters sub-4-minute mile at the Iffley road running track on the 30th April 2019. Photo: Thomas Lovelock for london marathon events

Eliud Kipchoge KEN, with the stopwatch used to time Roger Bannisters sub-4-minute mile at the Iffley road running track on the 30th April 2019.
Photo: Thomas Lovelock for london marathon events

A jak Wy sądzicie? Czy Eliud Kipchoge tym razem urwie brakujące 26 sekund ze swojego rekordu życiowego na dystansie 42,195 km i zapisze się w historii, jako pierwszy człowiek, który pokonał maraton w czasie poniżej 2 godzin?

2 przemyślenia nt. „Eliud Kipchoge ponownie zaatakuje barierę 2 godzin w maratonie jeszcze w tym roku!

  1. Skoro brakło ostatnio tylko 26 sekund to jest to realne. Na dzień dzisiejszy to jedyny maratonczyk, którego stać na taki wyczyn. Wiele osób, w ty ja, bedziemy mu kibicować 😊

  2. Skoro wiadomo, że trasa nie będzie spełniała warunków uznania wyniku za rekord świata, to zupełnie bez zbędnych kolejnych ceregieli może biec z górki, z wiatrem, w tunelu aerodynamicznym oraz mogą go inni biegać ze popychać na zmianę po 100 metrów. Pytanie tylko po co.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger