fbpx

Jakie jaja dla biegacza? Ilustrowany wielkanocny test jajek z dyskontów

Autor: Jakub Karasek • 19.04.2019

test-jaj

Wielkanoc tuż przed nami, a to oznacza, że w diecie wielu biegaczy znacznie wzrośnie udział jaj. Jednak jajo jaju nierówne, dlatego postanowiliśmy przeprowadzić dla Was specjalny test, w którym wzięliśmy pod lupę jajka z 3 największych (pod kątem liczby sklepów) sieci dyskontów w Polsce.

Jajka to bogate źródło aminokwasów, witamin, żelaza, kwasu foliowego i kwasów tłuszczowych czy minerałów. Na dodatek składniki te są bardzo dobrze przyswajane przez organizm. Nic dziwnego, że stanowią istotny element diety wielu biegaczy. Nie bez znaczenia dla niektórych jest również fakt, że bardzo dobrze sprawdzają się dzień po spożyciu nadmiernej ilości środków wyskokowych.

Zróbmy sobie jaja

Na pomysł zrobienia testu jajek wpadliśmy jednak zupełnie na trzeźwo. Wszak zbliżające się święta tradycyjnie kojarzą nam się właśnie ze spożywaniem tych materiałów pisankotwórczych. A skoro mogą być bardzo dobre dla biegaczy, to od razu poczuliśmy, że mamy do zrealizowania misję. Pomysł padł na podatny grunt. Jako zadeklarowany nieweganin, a przy okazji żarłok (choć sam określam się raczej mianem smakosza, ale cóż… trzeba zachować obiektywizm od początku), z czystym sumieniem zgłosiłem się na ochotnika. I tak postanowiliśmy, że robimy test. Dla jaj. I dla biegaczy.

Ponieważ jesteśmy poważną Redakcją, przyjęliśmy pewne kryteria, by wyniki były jak najbardziej jajodajne. Przepraszam, miarodajne. Jako cel obraliśmy 3 największe pod względem liczby sklepów w Polsce dyskonty: Biedronka, Lidl i Netto. W każdym miałem zakupić dostępne w ofercie jajka ekologiczne w tym samym rozmiarze i, w miarę możliwości, z podobnym deklarowanym terminem przydatności do spożycia. I tak, do testu przystąpiły:

test-jaj-3

  • jaja ekologiczne “kurka wolna”, cena 7,49 zł za 6 sztuk (Netto) – na potrzeby testu opod kryptonimem N-0
  • świeże jaja z chowu ekologicznego “Bio-Organic”, cena 8,49 zł za 8 sztuk (Lidl) – na potrzeby testu pod kryptonimem L-0
  • “goBio” jaja, cena 9,99 za 9 sztuk (Biedronka) – na potrzeby testu pod kryptonimem B-0

Z pojedynku cenowego górą wyszedł Lidl, średnia cena za 1 jajko to 1 zł i 6 groszy, w Biedronce wychodzi 1,11 zł, w Netto jaja ekologiczne są najdroższe, bo za sztukę zapłacimy 1,25 zł.

Jaja w garść i do boju!

test-jaj-4

Cena to jednak tylko pierwsze kryterium w niniejszym teście. Nasze jaja postanowiliśmy poddać znacznie głębszej analizie. Tradycyjnie przed każdym poważnym starciem następuje ważenie zawodników, więc nie mogliśmy pominąć tego elementu. Na wszystkich opakowaniach widniała informacja, że jaja w środku są różnej wielkości. Dlatego z każdego pojemnika wyjąłem jajo znajdujące się najbardziej po prawej stronie w dolnym rzędzie – dla wyrównania szans. Na pierwszy rzut oka rozmiarowo jaja wyglądały podobnie, można było zatem przystąpić do ważenia. Oto wyniki:

B-0: 59 gramów
N-0: 61 gramów
L-0: 62 gramy

Ponownie zwycięzcą okazał się kandydat L-0, zapisując na swoim koncie drugi punkt.

Po ważeniu przyszedł czas na test świeżości, czyli umieszczenie jaj w szklance z zimną lekko posoloną wodą. Jak wiadomo, im mniej świeże jajo, tym bliżej powierzchni będzie się znajdowało. W tym przypadku jednak wszyscy kandydaci twardo trzymali się dna, co świadczy o tym, że były to świeże jajka. Dlatego do rozstrzygnięcia potrzebny był rzut okiem na opakowania: najdłuższy termin przydatności wskazano dla B-0, dlatego w tej klasyfikacji punkt przypada Biedronce.

test-jaj-2

Jajcarska dekonstrukcja

W końcu nadszedł czas, by rozbić nasze jajka i porównać ich zawartość. Nie było to łatwe zadanie, wszak trzeba było dopuścić się zupełnej dekonstrukcji trójki kandydatów, do których po wykonaniu kilku sesji fotograficznych, testów i pomiarów zdążyłem się przywiązać. Zwłaszcza, że do tego momentu żadne z nich nie ucierpiało, bo obchodziłem się z nimi jak z… jajkiem. Jednak czego nie robi się dla Czytelników w imię nauki? A zatem nóż w dłoń i chrup!

Każde jajko zostało umieszczone w miseczce i poddane obserwacji. Wszystkie żółtka okazały się zwarte i wypukłe, żadne się nie rozlało ani nie wymieszało z białkiem, co potwierdziło wcześniejszy test świeżości. Jednak, co ciekawe, wnętrza ukazały spore różnice pomiędzy naszymi zawodnikami. Kolory żółtek różniły się od siebie dość wyraźnie. Najbardziej pomarańczowe było żółtko B-0, najjaśniejsze zaś N-0. Ponieważ wielokrotnie spotkałem się z informacją, że ciemniejszy kolor żółtka świadczy o hodowaniu kur w bardziej przemysłowych warunkach, w tej klasyfikacji punkt przypadł kandydatowi N-0. Spostrzeżenia dotyczące koloru potwierdziły się po ugotowaniu drugich jaj z każdego pudełka w wersji na twardo. Ponownie to jajka z Netto miały jasny, słomkowy kolor.

test-jaj-5

Ostateczne starcie

Po dotychczasowych testach na prowadzeniu były jajka z Lidla, które zapunktowały pod kątem ceny oraz wagi. Wciąż jednak Biedronka i Netto, mające na koncie po 1 punkcie, mogły dogonić lidera, bowiem pozostała jeszcze jedna niezwykle istotna konkurencja do rozstrzygnięcia: smak tych jaj, które zostały już ugotowane na twardo. Aby uczynić zadość sprawiedliwości test odbył się w ciemno.

– Ale jaja! – zakrzyknąłem, kiedy zakończyłem ten test. Byłem przekonany, że jajko, to jajko i pod względem smaku nie będę w stanie wskazać faworyta, a okazało się, że wygrało pod tym względem drugie z próbowanych przeze mnie jajek, gdyż wyróżniało się przyjemniejszą konsystencją, a smak był delikatniejszy. To naprawdę dało się odczuć!

W ten sposób punkt w kategorii “smak” (choć trzeba przyznać, że mimo wszystko subiektywnej) przypadł… N-0. Tym samym jajka z Netto zdobyły drugie oczko i zajęły 1. miejsce ex aequo z jajkami z Lidla. Jajka z Biedronki wywalczyły o 1 punkt mniej.

Smacznego jajka!

Wiadomo, że nasz werdykt jest nieco obarczony dozą subiektywności i być może inny testujący dokonałby innego rozstrzygnięcia, zwłaszcza tam, gdzie wyniku nie da się wyrazić w liczbach. Mimo tego liczymy, że test okaże się przydatny przy okazji nadchodzących Świąt, a może i w dłuższej perspektywie. I oczywiście, korzystając z tej sposobności, wszystkim biegaczom życzymy zdrowych, wesołych Świąt, mokrego dyngusa, a przede wszystkim… smacznego jajka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger