fbpx

Ponad 400 tys plastików potrafi wylądować w koszu po jednej imprezie biegowej. “A można inaczej”

Autor: Iwona Ludwinek • 17.07.2019

plastik na biegach, punkt odżywczy bieganie

Ponad 400 tys plastikowych przedmiotów ląduje w koszu po każdym, większym biegu. To istny zamach na planetę. Wystarczyłyby jednak drobne zmiany, aby ruszyć ekologiczną falę. Na szczęście tutaj systemowe działania nie są niezbędne. Wystarczą otwarta głowa i chęci. Również ze strony samych uczestników.

Kilka tygodni temu Polacy po lekturze artykułu na Gazeta.pl, zbulwersowali się na widok zdjęcia przedstawiającego jeden z punktów odżywczych na trasie wrocławskiego półmaratonu. Pojawiły się liczne komentarze, m. in.:

Eko biegacze powinni posprzątać w ramach ćwiczeń fizycznych. Zapewne wielu z nich lajkuje posty o ochronie planety, ocaleniu żółwi morskich, wprowadzaniu energii odnawialnej i rezygnacji z węgla. A później plastikowy kubeczek fjuuu na ziemię. Co tam za 200 lat się rozłoży i nie będzie po nim śladu.

(…) to zbędny plastik. Którego góra trafi na jakieś wysypisko i przyłoży się do tej narastającej góry plastiku gdzieś na świecie. Tak jak słomki, tak wszystkie idiotyczne jednorazowe “opakowania” można zminimalizować albo zastąpić takimi, które ulegają rozkładowi. Jeśli nie będziemy przeciwdziałać, śmieci nas zaleją. Już nie mówiąc o kosztach energetycznych produkcji tych kubeczków.


Zdjęcie z opisem wylądowało również na „tablicy” Roberta Biedronia:

Dużo mówimy o jednorazówkach, zalewie plastiku i ociepleniu klimatu. Super. Szkoda że w praktyce wciąż wygląda to tak, jak podczas maratonu we Wrocławiu. A można inaczej! Np. podczas maratonu w Londynie biegaczom podawano kapsułki z wodą zrobione z jadalnych wodorostów.

Burza w szklance (kubku) wody? Nie do końca. Popytaliśmy i na koniec przeliczyliśmy, ile plastików ląduje w koszu po każdej imprezie masowej. Liczby te okazały się zatrważające.

Przy założeniu, że w biegu bierze udział 8-9 tys uczestników, okazało się, że zużywamy:

  • 115 tys butelek o różnych pojemnościach
  • 285 tys kubeczków
  • 8 tys talerzyków na posiłek regeneracyjny
  • 2 tys talerzyków na pasta party
  • 8 tys worków na pakiety startowe
  • 8 tys worków w depozytach
  • 8 tys folii, w które zapakowane są koszulki startowe

Łącznie daje nam to 434 tys różnego rodzaju plastikowych przedmiotów. I oczywiście nie ma na ten moment możliwości, aby na biegach (w szczególności ulicznych) całkowicie wyeliminować plastik. Jednak jak widać, wystarczą drobne ruchy, aby dokonała się duża zmiana. Przypuszczalnie, gdyby tylko jeden organizator zastąpił plastikowe kubeczki papierowymi, można byłoby uniknąć zużycia ich w liczbie prawie 300 tys, czyli ponad 10 kg plastiku. Robi wrażenie? Niewątpliwie.

tyle-plastiku-zuzywa-sie-na-jednej-imprezie-b-iegowej-2

Papier papierowi nierówny

Niestety nie każdy papierowy kubeczek od razu oznacza, że jest bardziej ekologiczny. Aby zapewnić mu odporność na wodę, papier nasycany jest nierzadko polietylenem. Można go wprawdzie w procesie zaawansowanego recyklingu oddzielić, jednak jest to dosyć kosztowne i nieopłacalne. W efekcie na co dzień tego się po prostu nie robi.

Aby kubeczek był bardziej neutralny dla środowiska, musi być w 100 proc. papierowy, najlepiej wykonany z materiałów z recyklingu. Są oczywiście jeszcze opcje kubeczków jadalnych, np. z otrąb pszennych, jednak trudno wyobrazić sobie biegaczy walczących o życiówkę i w międzyczasie wcinających naczynie pełne błonnika. Być może to byłoby jednak dobre rozwiązanie za metą, w punkcie z posiłkiem regeneracyjnym.

W tegorocznej edycji London Marathon, organizator na jednym z punktów odżywczych zaserwował biegaczom izotonik w kapsułkach z wodorostów, o czym wspomniał na Facebooku Robert Biedroń (my pisaliśmy o kapsułkach tutaj: Kapsułki z wodorostów zamiast plastikowych kubeczków). To rozwiązanie, na które obecnie biegacze reagują z pewną dozą nieufności, być może w przyszłości wejdzie do stałego menu podczas imprez sportowych.

Kolejnym zbędnym plastikiem są folie, w które pakowane są T-shirty przeznaczone dla każdego z uczestników. Tutaj rozwiązanie może okazać się bardzo proste – wystarczy, że organizator poprosi swojego partnera technicznego, aby ten nie pakował koszulek w folie.

Również foliowe worki na pakiet startowy można byłoby zastąpić workami materiałowymi lub plecakami, które biegacz mógłby później wykorzystywać latami.

To nie są oczywiście rozwiązania idealne, gdyż nawet zastępując plastik papierem, wciąż generowane są sterty niepotrzebnych śmieci. Jednak z dwojga złego lepiej produkować kilogramy papieru, który stosunkowo szybko ulegnie biodegradacji, niż plastiku. Przynajmniej na razie. Grunt, aby robić cokolwiek, bo czasu mamy coraz mniej.

Kropla drąży skałę

Organizator, który nie ma świadomości lub też natury aktywisty, nie będzie wprowadzał zmian, które:

1. Kosztują

2. Wymuszają większe zaangażowanie (które zawsze jest związane ze zmianami)

W związku z tym ważne są inicjatywy oddolne, inicjowane przez samych biegaczy. Utyskiwanie w grupach „zero waste” na plastik nic nie da. Lepiej jest wysłać maila do organizatora z pytaniem o to, czy planuje ograniczyć plastik, a jeśli nie, zaproponować mu konkretne rozwiązania. Taki gotowiec może pomóc mu w podjęciu słusznej decyzji.

Nie tylko plastik

Dbanie o planetę, to jednak nie tylko ograniczanie plastiku. Przykład? Oto jak wyglądały okolice startu wrocławskiego półmaratonu:

Biegacze wręcz zalali parkingi. To nie jest ani ekologiczne, ani wygodne.

Co zatem możesz zrobić, by skuteczniej dbać o środowisko?

  • Nie wsiadaj w pojedynkę do auta jadąc na bieg. Umawiaj się z innymi startującymi na wspólny dojazd lub wsiądź w pociąg
  • Na pasta party zabierz własny pojemnik i sztućce
  • Jeśli biegniesz na zawodach z własnym plecakiem i bukłakiem/bidonami, zrezygnuj z kubeczków oferowanych na punktach
  • Weź ze sobą na start tylko niezbędną liczbę żeli. Być może wręcz wystarczy, że zamiast nich zjesz na trasie banana?
  • Wypytuj organizatorów, czy zamierzają wprowadzać zmiany, mające na celu zmniejszenie ilości zużywanego plastiku. Takie maile mogą skutkować tym, że za rok organizator weźmie pod uwagę Twoją opinię. Takie działania są o wiele lepsze niż hejt!

Natomiast trzeba sobie zdać sprawę, że plastik nie bez powodu zagościł w naszym codziennym świecie. Jest wygodny, a przy tym tani. W związku z tym każda zmiana, która prowadzi nas na ekologiczną ścieżkę, będzie w rezultacie uderzała w ceny pakietów.

Gra jest jednak warta świeczki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger