fbpx

Amsterdam, Frankfurt albo Nowy Jork! Jesienny wysyp maratonów

tcs-amsterdam-marathon_s660

Nasza miłością podbijemy glob, Londyn, Warszawę albo Nowy Jork – śpiewała Basia Trzetrzelewska, jako jedyna w zasadzie polska piosenkarka, która faktycznie zawojowała glob. A polscy maratończycy poszli za ciosem i obijają glob swoimi stopami. Chyba nie ma takiego maratonu, gdzie by nie było biało-czerwonych akcentów. Od kiedy loty kontynentalne są dostępne w cenie biletu PKP z Warszawy do Gdańska, a międzykontynentalne można zdobyć w promocyjnych cenach, z zacięciem godnym lepszej sprawy wyszukujemy co ciekawsze albo bardziej popularne maratony i… latamy.

A skoro Londyn i Warszawa w tym sezonie już za nami, dla niektórych też przyszłoroczny Londyn okazał się nieosiągalny, to dzisiaj o tych biegach, w których Polacy uczestniczą od lat, tłumnie, niemal masowo, i które w kalendarzu już za chwilę, za chwileczkę, a podczas których szykuje się wielkie ściganie.

Krzyże, korona i lwy

Za niespełna dwa tygodnie, 19 października – 39. TCS Amsterdam Marathon, czyli jedziemy podbój Holandii. Amsterdam, położony nad rzeką Amstel i licznymi kanałami, nazywany jest często Wenecją Północy. Początki miasta sięgają XIII wieku. Herb Amsterdamu to trzy krzyże św, Andrzeja jeden pod drugim. Ich znaczenie nie jest jasne, jednak historycy podejrzewają, iż mają one symbolizować trzy plagi, jakie dotknęły Amsterdam – wodę, ogień i dżumę. Oprócz nich w herbie znajduje się austriacka korona cesarska, którą umieścił tam w 1489 roku cesarz Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego Maksymilian I Habsburg (Niderlandy znajdowały się wtedy pod jego panowaniem) – na znak szczególnego poparcia, jakiego cesarz udzielał miastu. Lwy w herbie pochodzą z XVI wieku, gdy miasto było częścią Republiki. Po II wojnie światowej w 1946 roku dodano do herbu motto – „Dzielni, Zdecydowani, Miłosierni” (Heldhaftig, Vastberaden, Barmhartig).

Pobiegną po rekord…?

marathon-d-amsterdam-2013

Czwartą plagą mogą się okazać biegacze, których zapowiada się rekordowa liczba. Zapisy na maraton, w którym limit wynosi 16 000 zawodników, zakończyły się jeszcze w sierpniu! A maratonowi tradycyjnie towarzyszą półmaraton oraz bieg na 8 kilometrów. Na klasycznym dystansie zapowiada się tradycyjnie mocne ściganie. Na starcie maratonu stanie m.in. kilkukrotny zwycięzca i rekordzista trasy, Kenijczyk Wilson Chebet (2:05:41). Rywalizować z nim będzie dwukrotny mistrz świata, Abel Kirui! Wśród pań o zwycięstwo będą walczyć dotychczasowa rekordzistka trasy, Etiopka Meseret Hailu (2:21:09) i Kenijka Flomena Cheyech (2:22:44).

Nad rzeką Amstel

tcs-amsterdam-marathon_s660 (1)

Trasa maratonu w Amsterdamie jest nie tylko szybka (co potwierdzają wyniki), ale też urokliwa, a od jakiegoś czasu zyskała wyjątkowy smaczek. Otóż biegacze dwukrotnie przebiegają m.in. przez Rijksmuseum, jedną z największych atrakcji turystycznych miasta. Start i meta tradycyjnei znajdują się na stadionie olimpijskim. Maraton częściowo biegnie trasą olimpijską wzdłuż rzeki, dzięki czemu pod drodze można podziwiać m.in. wiatraki (w końcu jesteśmy w Holandii) oraz…stadion Ajaksu Amsterdam. A po maratonie….? Zanim pójdziemy zwiedzać dzielnicę czerwonych latarni – można pokibicować półmaratończykom, którzy ruszają na trasę nieco później…

Gdzie: Amsterdam, Holandia

Kiedy: 19 października 2014

Start: 9.30. Stadion Olimpijski

Więcej informacji: www.tcsamsterdammarathon.nl/en

Wpisowe:
Maraton – 65 EUR
Półmaraton – 25 EUR

INNE:
Koszulka – dla maratończyków w pakiecie, dla pozostałych – 22,5 EUR
Pasta party – 15 EUR

Nad Menem. Frankfurt na życiówki

Frankfurt Maraton impresja

Tydzień później niż w Amsterdamie wystartują maratończycy we Frankfurcie. Na ten maraton wciąż jeszcze można się zapisać – do 20 października. To jedna a najszybszych tras na świecie, wiedzie wzdłuż obu brzegów Menu, a na całej trasie różnica wysokości wynosi zaledwie 27,8 m.  Udział w czołówce Etiopczyków Tsegaye Mekonnena (2:04:32) i Getu Feleke (2:05:41) oraz ich rodaczki, Aberu Kebede (2:20:30) gwarantuje emocje sportowe na najwyższym poziomie.

Frankfurt to od jakiegoś czasu to też Mekka polskich maratończyków, którym znudziła się Warszawa czy Poznań, ale też dla tych, którym jeden z tych dwóch startów nie do końca wyszedł zgodnie z planem, a jeszcze zachowali siły.

Dwa lata temu siódme miejsce wśród kobiet we Frankfurcie zajęła Iwona Lewandowska, która pokonała dystans w czasie 2:28.36, poprawiając o ponad dwie minuty ówczesny rekord życiowy.

Prawie stolica

Co warto wiedzieć o Frankfurcie? Jego nazwa pojawia się w dokumentach już w VIII wieku, W połowie IX stulecia Frankfurt był przejściowo siedzibą królów Franków Wschodnich i miejscem, gdzie odbywały się sejmy Rzeszy. Od 1562 we Frankfurcie odbywały się koronacje królów i cesarzy Świętego Cesarstwa Rzymskiego aż do 1792. Od XV do XVII wieku odbywały się we Frankfurcie największe w Niemczech targi książki, wznowione od 1949. Po wojnie i podziale Niemiec były plany, aby to właśnie Frankfurt był stolicą zachodnich Niemiec. Stolicą jednak nie został, ale doczekał się maratonu na miarę światową.

Gdzie: Frankfurt nad Menem, Niemcy

Kiedy: 26 października 2014

Start: 10.00. Friedrich-Ebert-Anlage

Więcej informacji: www.bmw-frankfurt-marathon.com

Wpisowe: maraton – od 55 EUR do 95 EUR dla obywateli UE

INNE:
Chip – kaucja 6 EUR (ChampionChip)
Koszulka – z krótkim rękawem – 28 EUR, z długim – 35 EUR
Pasta party – w cenie
W sobotę – bieg śniadaniowy, 5 km

New York, New York

race_nyc_marathon

Tydzień po Frankfurcie na drugiej półkuli startuje najsłynniejszy maraton świata, maratoński bieg pożądania, czyli New York City Marathon. Warto przy okazji zauważyć, że tereny, na których powstał Nowy Jork, w XVII w. były nazywane Nowym Amsterdamem. Nowy Jork to przecież kiedyś Nowy Amsterdam).

Nowy Jork to jeden z sześciu największych maratonów na świecie, wchodzący w skład tzw. Six Marathon Majors. Tam o prostu nie wypada nie być chociaż raz. Trasa 42-kilometrowego biegu wiedzie przez pięć dzielnic Wielkiego Jabłka: Staten Island, Brooklyn, Queens, Bronx oraz Manhattan. Meta znajduje się w Central Parku. Z dwoma milionami kibiców przy całej trasie, maraton w Nowym Jorku jest, jeżeli wierzyć tym, co się wybrali za wielką wodę, przeżyciem absolutnie niepowtarzalnym i unikalnym, a ten, kto ukończy bieg, do końca dnia jest traktowany jak bohater, wystarczy, że ma na szyi medal.

Pierwszy maraton odbył się w Nowym Jorku w 1970 roku, a ukończyło go zaledwie 55 zawodników. W ciągu pierwszych pięciu lat trasa całego biegu prowadziła wyłącznie przez Central Park na Manhattanie. W ubiegłym roku bieg ukończyła rekordowa liczba 50 700 biegaczy. Dwa lata temu maraton nowojorski został odwołany z powodu huraganu Sandy, który spustoszył miasto.

Wśród Polaków najlepszymi wynikami w historii nowojorskiego maratonu mogą się pochwalić się Wanda Panfil, która wygrała ten bieg w 1990 roku, oraz Ryszard Marczak, który w 1982 roku zajął czwarte miejsce.

Gdzie: Nowy Jork, USA

Kiedy: 2 listopada 2014

Start: elita kobiety – 9.10., pozostali – w falach od 9.40.

Wpisowe: 347 USD + 11 USD za udział w loterii

Więcej informacji oraz zasady kwalifikacji 2015 r.: www.tcsnycmarathon.org

INNE: organizator zapewnia transport na start z wybranych lokalizacji. Loteria odbywa się do połowy maja, ok. 20 maja szczęśliwcy mają informację, czy zostali zakwalifikowani do udziału w biegu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisment ad adsense adlogger