fbpx

Felietony

W trzy dni po Maniackiej Dziesiątce, bodaj drugiej co do wielkości imprezie w kraju, spotkałem na treningu Maćka. Poszło mu całkiem nieźle – trzydzieści minut z sekundami wystarczyło na czwarte miejsce, pierwsze z Polaków. Zawsze to cztery stówki do przodu. Po kilku minutach rozmowy pyta: – Nie masz może jakiejś roboty? Ano, nie mam. Maciek wczoraj wystartował w półmaratonie. Zrezygnował po kilku kilometrach – przed nim co prawda byli tylko Kenijczycy (sześciu) i Etiopczyk, ale za to miejsca nagradzane były tylko pierwsze trzy.

Czytaj więcej »

Biegacze niemal bez przerwy dyskutują o tym, jak niesprawiedliwy jest system, w którym ten, który ma lepszy czas rzeczywisty (netto – mierzony od chwili przekroczenia linii startu) często jest sklasyfikowany niżej niż ten, kto przed biegiem ustawił się bliżej startu. To rozwiązanie rzeczywiście niesprawiedliwe, ale… jedyne możliwe.

Czytaj więcej »

Popularny mit maratoński głosi, że każdy, kto ukończy królewski dystans, już jest zwycięzcą. Od ubiegłego tygodnia nie mogę niestety z nim dłużej żyć.

Czytaj więcej »
Czytelnia

2012, jak na rok z poważnymi aspiracjami do końca świata przystało, zapisał się na kartach historii znacząco. Szeroko komentowane sukcesy, porażki, huragan Sandy zamiast maratonu w Nowym Jorku. Ale jest coś jeszcze. Oszustwa.

Czytaj więcej »

Z oglądaniem Kenijczyków na zawodach jest problem. Ponieważ mają inny kolor skóry, dla Europejczyków wydają się do siebie bardzo podobni. W dodatku gdy oglądamy biegaczy, z których każdy jest bardzo szczupły, a wszyscy podobnie ubrani – problem się jeszcze pogłębia. I te nazwiska…

Czytaj więcej »
Czytelnia

Oglądam na National Geografic program poświęcony najniebezpieczniejszym zawodom świata. Tak sobie myślę, że powinien tam się znaleźć również program o byciu trenerem zawodników w konkurencjach wytrzymałościowych . A w szczególności o byciu trenerem w polskiej rzeczywistości. Tu o wypadek nietrudno.

Czytaj więcej »
Czytelnia

Niestety, w końcu do tego doszło. Jakkolwiek okrutnie by to nie brzmiało, statystycznie powinno było się to wydarzyć już jakiś czas temu. Podczas Maratonu Poznańskiego jeden z zawodników poszedł śladami Filippidesa, o jeden krok za daleko.

Czytaj więcej »
Czytelnia

Życie nie przestaje mnie zadziwiać. Kiedy już jestem pewien, że o bieganiu czytałem absolutnie wszystko i kolejny tekst jest tylko powieleniem innego – trafiam na temat, który zwala z nóg. Tym razem nokautujący cios wyszedł ze strony „New York Timesa”.

Czytaj więcej »
Advertisment ad adsense adlogger